Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Korzyści z porażki BOT Skry w Belgii

Korzyści z porażki BOT Skry w Belgii

Drużyna z Bełchatowa przegrała pierwszy mecz w Lidze Mistrzów. Najgorsze, że wcale nie musiało się tak stać. Dopóki bełchatowscy siatkarze realizowali założenia taktyczne, wszystko było w porządku.

Najłatwiej porażkę zrzucić na arbitra. Co prawda, Hiszpan Mario Bernaola nie miał w środę najlepszego dnia, ale tak doświadczona drużyna jak Skra nie powinna tak łatwo dać się wyprowadzić z równowagi. Poza tym – co przyznał zaraz po meczu Jacek Nawrocki, drugi trener mistrza Polski – Knack Ranstad Roeselare niczym nie zaskoczyło. Dopóki bełchatowscy siatkarze realizowali założenia taktyczne, wszystko było w porządku. Ale zdenerwowani pomyłkami arbitra zapominali o przedmeczowych ustaleniach, pozwalając rywalom na wszystko. Przede wszystkim za lekko i łatwo serwowali, dzięki czemu Nico Freriks mógł rozgrywać piłki tak, jak chciał. W ten sposób odbierał BOT Skrze jej największy atut w tym sezonie – blok. Co prawda, zdobyli nim 12 punktów przy siedmiu Roeselare, lecz w decydujących momentach nie byli w stanie powstrzymać ataków Ivana Marqueza czy Bena Hardy’ego. Poza tym środkowi – Ewgienij Iwanow i Janne Heikkinen, nie radzili sobie z występującymi na tej pozycji w Roeselare Raimo Pajusalu i Wouterem Verhelstem. Estończyk i Belg ani razu nie zostali zablokowani tak, żeby Skra zdobyła punkt.

Poza tym Bułgar miał kłopoty ze skończeniem ataków – średnia 36 proc. jest bardzo niska jak na środkowego (Heikkinen miał 62 proc.). Jedną z przyczyn było to, że bełchatowianie mieli duże kłopoty z przyjęciem zagrywki, a niedokładnie dograna piłka uniemożliwiała grę środkiem. Krzysztof Stelmach odbierał serwy ze skutecznością 38 proc. (tzw. perfekcyjnego przyjęcia, po którym piłka zagrana jest na środek siatki), zaś Piotr Gruszka – 29 proc. To bardzo słaby wynik. Znacznie lepiej radzili sobie Krzysztof Ignaczak (60 proc.) i Dan Lewis (53 proc.).



Ale mecz w Roeselare miał też dobre strony. Przede wszystkim pokazał, że w drużynie są wartościowe rezerwy. Kiedy w trzecim secie Daniel Castellani wprowadził na boisko Neroja, Lewisa i Michała Chadałę, chyba nikt nie przypuszczał, że mistrz Polski będzie w stanie odrobić siedmiopunktową stratę. A jednak udało się. Duża w tym zasługa dwóch pierwszych i Mariusza Wlazłego, który tym razem nie zaliczył żadnego asa, ale mocno serwując sprawił, że jego kolegom łatwiej było zdobywać punkty.

O ile jednak od Kanadyjczyka można, a nawet trzeba oczekiwać dobrej gry, to zaskoczeniem była postawa Neroja. Przecież szefowie klubu niemal do ostatniej chwili zastanawiali się nad zatrudnieniem bardziej doświadczonego rozgrywającego, który byłby zmiennikiem Macieja Dobrowolskiego. Postawili na byłego mistrza świata juniorów, który z każdym meczem spłaca zaufanie, jakim go obdarzano. Wystarczy przypomnieć, że tydzień wcześniej, w spotkaniu z Olympiakosem Pireus, zdobył blokiem ostatni punkt. Teraz dobrze zagrywał (jako jedyny zaliczył asa), atakował z drugiej piłki. Stosunkowo najgorzej szło mu to, co najważniejsze – rozegranie, ale to wynik braku doświadczenia. Z każdym spotkaniem będzie jednak nabierał pewności siebie, bo możliwości ma naprawdę ogromne.

Na swoją szansę czeka jeszcze Radosław Wnuk, który jako jedyny ze zdrowych zawodników BOT Skry nie zagrał jeszcze w Lidze Mistrzów.

Nie najlepiej czuję się po meczu w Belgii, bo przegraliśmy, choć mogliśmy wygrać. Okazało się jednak, że Roeselare to bardzo dobra drużyna, która ma w składzie bardzo dobrych zawodników. Wenezuelczyk Marquez zagrał doskonale. Myślałem, że w pierwszym secie zniszczyliśmy go po kilku blokach, ale później spisywał się znakomicie. Zaimponował mi też rozgrywający, który grał bardzo szybko, wykorzystując środkowych i szóstą strefę. Ale mówi się trudno, przed nami jeszcze wiele spotkań i wciąż mamy szansę na awans do kolejnej fazy. Nie wolno załamywać się po jednym niepowodzeniu. Teraz trzeba zrobić wszystko, by w środę pokonać Lewskiego Sofia – mówi Edward Maruszak, przewodniczący rady nadzorczej BOT Skry.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved