Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Zawodniczki Pronaru w kadrze Ireneusza Kłosa

Zawodniczki Pronaru w kadrze Ireneusza Kłosa

Sylwia Pycia, środkowa Pronaru Zeto AZS, jest obecnie podstawową zawodniczką reprezentacji Polski. Tylko jakiś kataklizm może spowodować, że nie pojedzie na mistrzostwa świata. Blisko wyjazdu do Japonii jest też inna siatkarka z Białegostoku, Marta Pluta.

Polskie siatkarki dokonały ostatnio sporego wyczynu. Na turnieju w Warnie wywalczyły awans do przyszłorocznego Grand Prix. Dokonały tego, choć w ostatnim czasie reprezentacji nie opuszczały kłopoty. Najpierw było zamieszanie z odejściem trenera Andrzeja Niemczyka i wyrzuceniem z kadry czołowej zawodniczki Małgorzaty Glinki. A potem zespół przetrzebiły kontuzje. W Warnie z powodów urazów nie wystąpiły: Katarzyna Skowrońska-Dolata, Maria Liktoras, Kamila Frątczak, Aleksandra Przybysz.

Nasz awans to duży sukces, zważywszy na fakt, jak okrojonym składzie zagraliśmy – ocenia Ireneusz Kłos, trener reprezentacji. – Być może mieliśmy trochę szczęścia, ale jemu też trzeba umieć pomóc.



Spory wkład w awans miała Sylwia Pycia, która w nadchodzącym sezonie będzie reprezentować Pronar, przymierzający się do występów w ekstraklasie. Wcześniej, mimo że wywalczyła złoto w mistrzostwach Europy, nie miała pewnego miejsca w pierwszym składzie Polek. Na boisku pojawiała się jako zmienniczka, teraz przy kontuzji innych siatkarek była podstawową środkową.

Moim zdaniem jest to najlepszy zakup, jakiego dokonał zespół z Białegostoku. Z roku na rok Pycia robi postępy – stwierdza Kłos. – Na razie jest oczywiście podstawową środkową obok Ani Podolec, ale jak będzie, gdy powrócą kontuzjowane Skowrońska i Liktoras – to się dopiero okaże.

Obie zawodniczki powinny wrócić do kadry przed listopadowymi mistrzostwami świata. Pycia może być pewna wyjazdu do Japonii, ale miejsca w podstawowej szóstce już nie. – Przed nikim nie zamykam drzwi do kadry, ale muszę przyznać, że ostatnio bardzo dobrze prezentuje się Podolec – mówi Kłos. – Jednak spróbujemy, by Skowrońska zagrała na prawym skrzydle, wtedy byłoby miejsce na środku. Zobaczymy.

W kadrze, która została zgłoszona na mistrzostwa świata, jest jeszcze jedna zawodniczka z Białegostoku – Marta Pluta. Jest rozgrywającą, ale też może grać na pozycji przyjmującej oraz skrzydłowej. Ale ona jest zdecydowanie dalej od występów w reprezentacji niż Pycia. Mimo że wcześniej była z reprezentacją na turnieju Grand Prix w Chinach – na zawody do Warny już nie pojechała.

Szczerze powiedziawszy, pojechała na Grand Prix do Chin, gdyż przez te kontuzje nie mieliśmy 12. zawodniczki – wyjaśnia szkoleniowiec kadry. – W tej chwili na pozycji rozgrywającej mamy dwie siatkarki: Izę Bełcik i Katarzynę Skorupę. Pluta jest za nimi. Ale ja nie jestem do nikogo uprzedzony – zobaczymy, jak będzie prezentować się na zgrupowaniu i potem podejmiemy decyzję.

Zawodniczki na kolejnym obozie kadry spotkają się już jutro w Kędzierzynie-Koźlu.

Do drzwi reprezentacji pukają też jeszcze cztery siatkarki z Białegostoku. Są to: Magdalena Saad, Karolina Kosek, Elżbieta Skowrońska, Dominika Koczorowska. Wszystkie mają już za sobą występy w kadrze, ale w najbliższym czasie na grę w barwach Polski nie mają co liczyć.

Wszystkie są w szerokiej kadrze, czyli w naszym kręgu zainteresowania – mówi Kłos. – Jednak na występy muszą poczekać. Zobaczymy, jak będą się prezentować podczas sezonu ligowego i może w przyszłym roku otrzymają swoją szansę.

Najbliżej kadry jest w tej chwili Saad, którą od kilku lat uważa się za duży talent. Ale obecnie pierwszą libero jest Mariola Zenik. Dlatego też w tym momencie zawodniczka Pronaru mogłaby być tylko jej zmienniczką. Podobnie zresztą jak pozostałe, które przegrywają rywalizację z obecnymi kadrowiczkami. Dlatego też trudno spodziewać się, by któraś z nich nagle wskoczyła do kadry. Tym bardziej że trener Kłos nie zamierza przeprowadzić żadnej rewolucji, a raczej kontynuować to, co robił wcześniej Niemczyk. Na razie szkoleniowiec myśli tylko o zbliżających się mistrzostwach świata.

Jeśli wystąpimy w optymalnym składzie, to stać nas będzie na zajęcie szóstej pozycji – twierdzi Kłos. – Atmosfera w zespole po sukcesie w Warnie zdecydowanie poprawiła się. Dziewczyny po tych wszystkich perypetiach potrafiły się podnieść, i to jest ważne.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved