Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gacek: „Praca w reprezentacji przynosi efekty”

Piotr Gacek: „Praca w reprezentacji przynosi efekty”

Drużyna Wkręt-Metu Domeksu od miesiąca trenuje niemal w komplecie. Niemal, bo w większości treningów i sparingów nie uczestniczy reprezentacyjny libero Piotr Gacek. Gacek dołączył do drużyny dopiero przed turniejem, który odbył się w weekend w Zdzieszowicach.

Zagrał we wszystkich meczach i został wybrany najlepszym libero imprezy. Świadczy to o tym, że jest w wysokiej formie, ale przydałoby mu się więcej podobnych występów, dzięki którym mógłby się wkomponować w budowaną niemal od podstaw drużynę. Wygląda jednak na to, że nasz kadrowy jedynak nie będzie miał do tego wielu okazji. W piątek pojedzie z Wkręt-Metem na dwa mecze Pucharu Polski do Warszawy, ale zaraz po nich ma się zameldować na kolejnym zgrupowaniu w Spale. Jakie dokładnie plany na dwa miesiące poprzedzające mistrzostwa świata ma reprezentacja, na razie nie wiadomo. Ale wygląda na to, że to będzie ciężki okres dla kadrowiczów i kluby nie mają co liczyć na zwolnienia swoich zawodników.

Ze względu na powołanie do kadry nie miał Pan w tym roku czasu na odpoczynek. Nie jest Pan zmęczony ciągłymi treningami?



Piotr Gacek: Rzeczywiście, to był dla mnie bardzo ciężki okres. Po sezonie ligowym miałem tylko dwa tygodnie wolnego i zaczęła się praca z kadrą, która trwa praktycznie do dzisiaj. Jedynie po Lidze Światowej mieliśmy chwilę na odpoczynek, no i teraz mogliśmy się rozjechać na tydzień do klubów. Ze względu na to, że Skra gra w Lidze Mistrzów, a Sebastian Świderski i Michał Winiarski wyjechali do Włoch, nie było nas wielu do trenowania. Dostaliśmy czas na podszlifowanie formy w swoich drużynach, co nam się bardzo przyda, bo czeka nas ciężki sezon. Częstochowa jest jeszcze w dobrej sytuacji – w kadrze Raula Lozano jestem tylko ja, ale chłopaki z Olsztyna czy Jastrzębia stanowią trzon reprezentacji. Tam mogą powiedzieć, że mają problem z przygotowaniami.

No właśnie, przyjechał Pan do Częstochowy, ale o odpoczynku nie mogło być mowy?

Myślę, że bardzo ważny jest odpoczynek psychiczny. Chociaż na trochę mogliśmy zapomnieć o Spale i o sobie samych. Gdy pracuje się w grupie przez dłuższy czas, to taka przerwa jest wskazana. Ja pojechałem z drużyną na turniej do Zdzieszowic. Zagrałem w trzech meczach, mogłem poznać nowych kolegów z drużyny…

Jak się współpracowało z Rileyem Salmonem, który obok Pana i Krzysztofa Gierczyńskiego będzie odpowiadał za przyjęcie zagrywki?

Aby ustalić reguły w przyjęciu, wystarczył jeden mecz. Salmon to doświadczony zawodnik i szybko się dogadaliśmy. Myślę, że w trójkę z Krzyśkiem Gierczyńskim nie będziemy mieć w przyjęciu problemów.

W Zdzieszowicach został Pan wybrany najlepszym libero turnieju, to świadczy, że jest Pan w dobrej formie?

Tak? Wyjechaliśmy stamtąd wcześniej i nawet o tym nie wiedziałem. Wygląda na to, że praca w reprezentacji przynosi efekty. Choć okazji do gry nie miałem wiele, to widocznie treningi zrobiły swoje. Staram się cały czas poprawiać swoje mankamenty. Częstochowa na pewno na tym skorzysta, efekty powinny być widoczne w lidze.

W kadrze w ciągu pięciu miesięcy wystąpił Pan w jednym spotkaniu, czuje Pan głód grania?

Ktoś mi kiedyś powiedział, że jeden mecz to kilkanaście treningów i miał rację. Pewnie, że chciałbym grać jak najwięcej i liczę, że dostanę swoją szansę. Kiedy, gdzie, z kim – na razie nie wiem. O planach na okres poprzedzający mistrzostwa świata trener Lozano poinformuje nas po weekendzie. Na dzisiaj wiem tyle, że przed wyjazdem do Japonii zagramy sparingi w Niemczech.

Autorem wywiadu jest Tadeusz Iwanicki

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved