Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Siatkarze Skry pojada do Belgii w komplecie

Siatkarze Skry pojada do Belgii w komplecie

Już jutro BOT Skra rozegra drugi mecz w Lidze Mistrzów, a jej przeciwnikiem będzie Knack Ranstad Roeselare. Bełchatowianie już dziś rano wyjechali w podróż do Belgii.

O godz. 8 wyjeżdżamy do Warszawy, a o 11.40 wylatujemy do Brukseli. O godz. 14 lądujemy i po półtoragodzinnej podróży mamy dotrzeć do hotelu Scandic w Brugii, oddalonej ok. 20 km od Roeselare – opowiada Konrad Piechocki, wiceprezes bełchatowskiego klubu. We wtorek w planie jest jeszcze trening w hali Schiervelde w Roeselare.

Najważniejsze, że trener Daniel Castellani ma do dyspozycji wszystkich zawodników. W niedzielę do kolegów dołączył już Kanadyjczyk Dan Lewis, który z powodu choroby nie mógł wystąpić przeciwko Olympiakosowi Pireus. – Ćwiczy już z nami normalnie – mówi Jacek Nawrocki, drugi trener mistrza Polski. Nie ma też śladu po skurczu mięśnia, który w środę złapał Mariusza Wlazłego. Najlepszy zawodnik bełchatowskiego zespołu bierze udział w zajęciach.



Roeselare sprawiło największą niespodziankę w pierwszej rundzie rozgrywek grupowych, pokonując na wyjeździe największego faworyta do zwycięstwa w grupie C – Lube Bancę Macerata. W BOT Skrze wszyscy podkreślają, że ten wynik zrobił na nich duże wrażenie. Ale nie można zapominać, że mistrz Włoch wystąpił w mocno osłabionym składzie, bo bez swojego najlepszego zawodnika Ivana Miljkovicia. To dla zespołu z Maceraty taka strata, jak dla BOT Skry brak Wlazłego. Widać to z resztą w lidze, gdzie Lube Banca przegrywa mecze za meczem i zajmuje dopiero 11 miejsce z zaledwie dwoma zwycięstwami.

Mnie wygrana Roeselare we Włoszech nie przestraszyła. Traktuję ją jako dużą niespodziankę, ale sprawioną przez Maceratę – ocenia Piotr Gruszka, skrzydłowy mistrza Polski.

Wracając zaś do jutrzejszego rywala mistrza Polski, to szkoleniowcy z Bełchatowa mają sporo wiadomości na jego temat. Piechocki: – Weszliśmy w układ polegający na przekazywaniu sobie wszystkich informacji o meczach Ligi Mistrzów.

Kosztowało to BOT Skrę 400 euro, ale dzięki temu można ściągnąć przez internet nagranie meczu i statystyki. – Oczywiście swoje materiały też musimy udostępniać, ale korzyść jest większa, bo nie musimy się martwić o zdobycie materiałów o przeciwniku – twierdzi wiceprezes BOT Skry. Dzięki temu szkoleniowcy i szefowie klubu z Bełchatowa mogli już obejrzeć spotkanie Maceraty z Roeselare. Gra Belgów zrobiła na nich spore wrażenie. – To przeciwnik porównywalny z Noliko Maaseik, które dwukrotnie pokonaliśmy w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów – ocenia Piechocki. – W składzie Roeselare jest wielu doświadczonych zawodników, a największą osobowością jest chyba trener [Dominique Baeyens – red.], bardzo długo pracujący w tym klubie – podkreśla wiceprezes BOT Skry. – Poza tym to zespół, który od sześciu lata występuje w Lidze Mistrzów.

Spotkanie Knack Ranstad Roeselare z BOT Skrą rozpocznie się w środę o godz. 20.30.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved