Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Memoriał Zdzisława Ambroziaka – dzień drugi

Memoriał Zdzisława Ambroziaka – dzień drugi

Triumfatorami drugiego dnia turnieju im. Z.Ambroziaka okazali się: J.W.Construction AZS Politechnika Warszawska oraz PZU AZS Olsztyn. W drugim meczu doszło do niemałej sensacji, gdyż czerwoną kartką ukarany został Łukasz Kadziewicz.

Obydwa zespoły rozpoczęły mecz nieco sennie, popełniając wiele błędów w polu zagrywki. Gospodarze objęli dwupunktowe prowadzenie bo błędzie w ataku Szczygła schodząc na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:6. Chwilę później Kwasnicka popisał się pojedynczym blokiem nad Marku Siebecku i Resovia wyrównała stan seta. Kilka błędów w ataku zadecydowało, że to jednak Politechnika powadziła po chwili 14:11. Po atakach Marcina Malickiego i Marka Siebecka przewaga gospodarzy wzrosła do pięciu punktów 18:13. Tak korzystny wynik pozwolił Politechnice kontrolować grę do końca partii, która po autowym ataku Piotra Łuki zakończyła się wynikiem 25:18.

Druga odsłona przyniosła pierwszy punkt Politechnice, gdy w bloku popisał się Marcin Malicki. Obydwa zespoły grały punkt za punkt, jednak bardzo dobra gra Karela Kwaśnicki wyprowadziła jego zespół na prowadzenie 8:5. Resovianie bardzo dobrze grali blokiem powiększając przewagę do czterech punktów 11:7. Politechnika wzięła się za odrabianie strat. Piotr Szulc raz po raz skutecznie zatrzymywał na siatce rywali zdobywając cenne punkty dla swojej drużyny. Przewaga Rzeszowa szybko zmalała do jednego punktu 12:11.Przewaga jednego punktu utrzymywała się do stanu 18:17, gdy w aut zaatakował Tomasz Józefacki na tablicy wyników pojawił się remis. W takiej sytuacji o czas poprosił trener Resovii. Politechnika grała jednak dużo pewniej niż na początku partii, zwłaszcza w elemencie bloku obejmując prowadzenie 23:20. Przejście linii ataku przez Kwaśnicke dało piłkę setowa gospodarzom turnieju. Resovianie jednak się nie poddali, broniąc dwie piłki setowe. Przy stanie 24:22 o czas zmuszony był poprosić trener Felczak. Seta zakończył Tomasz Wieczorek 25:22.



Po dwóch wygranych partiach przez gospodarzy, trzecia miala być już tylko formalnością. Pomimo iż początek seta zapowiadał wyrównana walkę, to jednak na pierwszą przerwę techniczną schodzili podopieczni trenera Felczaka, przy prowadzeniu 8:6. Błędy w zagrywce w szczególności po stronie Resovii oraz niedokładne przyjęcie przyczyniły się do powiększenia przewagi gospodarzy do czterech punktów. Pomimo, iż po drugiej przerwie technicznej na parkiecie pojawił się Geir Eithun, dwukrotnie skutecznie atakując z prawego skrzydła, nie zmieniło to dalszego obrazu gry. Ponownie rzeszowianie zaczęli oddawać punkty za darmo poprzez swoje błędy, przez co przegrali tego seta do 22, a w rezultacie cały mecz 0:3.

J.W. C. Politechnika Warszawska – Resovia Rzeszów 3:0 (25:18, 25;22, 25:22)

Składy zespołów:

Resovia: Szczygieł, Pilarz, Kwaśnicka, Perłowski, Józefacki, Łuka, Gradowski oraz Kamuda, Eithun

Politechnika: Jurkiewicz, Siebeck, Szulc, Malicki, Wieczorek, Łomacz, Maciejewicz

relacja: Anna Więcek i Justyna Kuc


Inauguracyjna partia spotkania pomiędzy Jastrzębskim Węglem a PZU AZS Olsztyn rozpoczęła się od zagrywki Nikolaja Ivanowa. Początek seta był bardzo wyrównany, praktycznie walka toczyła się punkt za punkt. Nie brakowało jednak drobnych pomyłek i nieporozumień w obu zespołach. Na pierwszą przerwę drużyny schodziły przy stanie 8:5 dla Jastrzębskiego Węgla. 9. punkt dla jastrzębian zdobył, mocnym atakiem ze skrzydła, Paweł Siezieniewski. Środkowa partia seta była bardzo wyrównana. Nie brakowało zaciętych i bardzo długich akcji. Po bloku Ruciaka i Czarnowskiego, PZU AZS zmniejszył straty do jednego punktu (9:10). Przy stanie 12:9 dla JSW o czas dla swojego zespołu poprosił Ireneusz Mazur. Na czteropunktowe prowadzenie wyprowadził jastrzębian atak Siezieniewskiego z drugiej linii. Atak po bloku Grzegorza Szymańskiego dał Jastrzębskiemu 16. punkt i drugą przerwę techniczną. Po trzech agresywnych zagrywkach Sinana Tanika PZU AZS Olsztyn wyrównał stan seta po 16. Zapowiadała się emocjonująca końcówka pierwszej partii. Po ataku Michała Ruciaka PZU AZS wyszedł na prowadzenie 20:19. Po pojedynczym bloku Sinana Tanika olsztynianie wyszli na dwa punkty przewagi i trener Ryszard Bosek poprosił o czas. Zaowocowało to potrójnym blokiem na Taniku oraz Możdżonku, a w konsekwencji wyrównaniem stanu seta po 22. Mocna zagrywka Sinana Tanika odrzuciła jastrzębian od siatki, czego konsekwencją był błąd w ataku podopiecznych trenera Boska i porażka w partii pierwszej 23:25.

Druga partia rozpoczęła się od wyśmienitej gry PZU AZS Olsztyn. Trzy asy pod rząd zaserwował swoim rywalom Marcin Możdzonek i olsztynianie wyszli na prowadzenie 6:1. Po czasie dla trenera Boska, Michał Ruciak dwoma atakami ze skrzydła podwyższył powadzenie PZU do stanu 8:1. Po bloku na Michale Ruciaku Jastrzębski dobył trzeci punkt w tym secie. Jastrzębski Węgiel zaczął powoli odrabiać straty. Po pojedynczym bloku Lipińskiego na Gorzewskim na tablicy pojawił się wynik 12:7 dla JSW. Zepsuta zagrywka Łukasza Kadziewicza dała 13. punkt przeciwnikom. Jednak tuż po chwili Daniel Pliński wspaniale spisał się w polu zagrywki i stan seta niemal się wyrównał. Na drugą przerwę techniczna zespoły schodziły przy stanie 16:14 dla PZU AZS. Chwilę później, po asie serwisowym Szymańskiego, było już po 16. Po bloku Kadziewcza na Papke JSW wyszedł na prowadzenie 18:17. W końcówce seta za Ruciaka na boisku pojawił się Lubiejewski. Po asie serwisowym Papke stan seta wyrównał się na 20:20. Końcowa faza seta była bardzo wyrównana. Po ataku Pawła Papke było już jasne, że będzie trwała walka na przewagi. Jednak bardzo szybko jastrzębianie pokazali swoją przewagę, zwyciężając duga partię do 24.

Trzecia partia rozpoczęła się od ataku Grzegorza Szymańskiego. Jednak gra początkowo toczyła się punkt za punkt po obu stronach siatki. Po długiej wymianie ciosów wybroniona piłkę skończył atakiem ze skrzydła Grzegorz Szymański, co wyprowadziło JSW na dwupunktowe prowadzenie. Bardzo szybko ta przewaga zniknęła, m.in. dzięki asowi serwisowemu Pawła Papke. Na pierwszą przerwę techniczną, przy stanie 8:6, zespoły schodziły po pojedynczym bloku Czarnowskiego na Kadziewiczu. Po asie Michała Ruciaka Olsztyn wyszedł na prowadzenie 8:6, zaś Łukasz Kadziewicz za dyskusje z sędzią został ukarany żółtą kartką. Na pięciopunktowe prowadzenie (13:8) PZU AZS wyszedł po wygranej walce na siatce. Olsztynianie błyskawicznie powiększali swoją przewagę (17:9), m.in. po ataku Pawła Siezieniewskiego. Potrójnym blokiem na Szymańskim zespół PZU AZS zdobył kolejny punkt (19:11). Atak Michała Ruciaka powiększył przewagę do stanu 20:12. W końcówce Jastrzębsk Węgiel zaczął odrabiać straty. Po ataku Sinana Tanika w antenkę o czas poprosił trener Mazur. Ze stanu 20:12 bardzo szybko zrobiło się 24:20. Set trzeci zakończył się zwycięstwem PZU AZS 25:21.

Czwarta parta rozpoczęła się od prowadzenia Jastrzębskiego Węgla 5:2. Atak Grzegorza Szymańskiego dal jastrzębianom 6. punkt, zaś chwile później oba zespoły zeszły na I przerwę techniczną przy stanie 8:5 dla JSW. Kilku punktowa przewaga Jastrzębskiego utrzymywała się przez dłuższy czas, m.in. dzięki atakowi Szymańskiego. Po plasowanym ataku Pawła Papke piłka zatańczyła na siatce i wpadła w boisko JSW, a na tablicy mogliśmy zobaczyć już tylko 11:9. Po kiwce Piotra Lipińskiego PZU AZS doprowadził do remisu po 12 i walka toczyła się dalej punkt za punkt. Na II przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu Jastrzębskiego Węgla 16:15. Po niej ponownie żadna z ekip nie mogła wyjść na prowadzenie wyższe niż jeden punkt. Przy stanie 20:19 dla JSW po raz kolejny ukarany został Łukasz Kadziewicz, tym razem kartonikiem koloru czerwonego. Po bloku Możdżonka na Szymańskim PZU wyszedł na prowadzenie 23:21. Partia zakończyła się wynikiem 25:23 na korzyść Olsztyna, a cały mecz zwycięstwem zespołu z Warmii i Mazur 3:1.

PZU AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 3:1 (25:23, 24:26, 25:21, 25:23)

AZS Olsztyn: Lipiński, Ruciak, Tanik, Czarnowski, Możdżonek, Papke, Lambourne (l) oraz Kuciński, Lubiejewski.

Jastrzębski Węgiel: Iwanow, Gorzewski, Siezieniewski, Pliński, Kadziewicz, Szymański, Rusek (l) oraz Stępień

relacja: Bianka Żak, Karina Kilińska

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved