Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Włoska serie A mężczyn – podsumowanie 4. kolejki spotkań

Włoska serie A mężczyn – podsumowanie 4. kolejki spotkań

Nie zmienił się lider włoskiej serie A po 4. kolejce spotkań. Perugia, Sebastiana Świderskiego, jako jedyna nie doznała jeszcze w tym sezonie porażki i utrzymała się na pierwszym miejscu w tabeli z dorobkiem 10 punktów. Tuż za nią jest Sisley Treviso (9). Tabelę z 1 pkt zamyka drużyna z Verony.

W pierwszym meczu czwartej kolejki zmierzyły się ze sobą zespoły z Modeny oraz Cuneo. Obserwatorzy już przed spotkaniem zapowiadali, że będzie to niezwykle zacięty mecz i nie pomylili się. O wyniku decydować musiał tiebreak. Trzy pierwsze odsłony spotkania dostarczyły kibicom z Modeny wiele emocji. Każda z nich kończona minimalną przewagą którejś z drużyn sprawiła, że spotkanie mogło się podobać. Cuneo miało szansę zakończyć spotkanie już wynikiem 3:1, jednak determinacja z jaką Modena doprowadziła do tiebreaka wzbudziła podziw kibiców. W decydującej partii przewaga gości była jednak nie do podważenia. Pewne zwycięstwo do 9 dało im upragnione zwycięstwo 3:2. Tym samym jedyną drużyna niepokonaną w tym sezonie pozostaje RPA Perugia Sebastiana Świderskiego

MVP spotkania: Giba (Cuneo) 18.punktów



Modena – Cuneo 2-3

(26-24, 23-25, 23-25, 25-22, 9-15)

Modena: Tagliatti, Rak 4, Sartoretti 24, Dos Santos Junior 14, Giombini, Messana (L), Giani 1, Bellini, Endres 22, Casoli 9, Garcia 7.

Cuneo: Wijsmans 12, Coscione 2, Lasko 12, Omrcen 14, Vergnaghi (L), Godoy Filho 18, Curti 1, Abbadi 2, Garcia Pires Ribeiro 7, Oro 7.


Derby jak nazwano pojedynek Sisleya Treviso z zespołem z Verony miały dosyć jednostronny przebieg. Jedynie w pierwszej odsłonie finaliści ubiegłego sezonu musieli się trochę pomęczyć, aby zakończyć partię zwycięsko. Niespodziewanie to goście prowadzili w pierwszym secie 8:5 po błędach w ataku Fei i Papiego. Treviso odrobiło straty jeszcze przed druga przerwą techniczną i stan remisowy utrzymywał się aż do stanu 25:25. Wtedy dwoma skutecznymi blokami popisali się Fei oraz Cisolla i set zakończył się wynikiem 27:25 dla gospodarzy. Od początku drugiej odsłony dominowali zawodnicy z Treviso prowadząc 8:3. Veronie udało się jednak zmniejszyć przewagę do dwóch punktów 14:12, gdy w polu zagrywki pojawił się Rob Bontje. Gospodarze grali bardzo dobrze blokiem i po chwili wyszli na kolejne pięciopunktowe prowadzenie 20:15. Pozwoliło im to spokojnie dowieźć przewagę do końca. Ostatni set meczu również toczył się pod dyktando gospodarzy, którzy zwyciężając 3:0 objęli na jeden dzień fotel lidera serie A.

MVP spotkania: Alberto Cisolla (Treviso) 14.punktów

Sisley Treviso – Marmi Lanza Verona 3-0

(27-25, 25-19, 25-22)

Treviso: Novotny 1, Fei 13, Vermiglio 1, Papi 13, Farina (L), Kral 1, Ahmed, Endres 9, Tencati 3, Cisolla 14.

Verona: Biribanti 13, Boninfante 2, Birarelli 6, Bernardi 5, Sorcinelli (L), Gato 13, Bontje 5.


Piacenza rozkręca się z meczu na mecz. Po niezbyt udanym początku sezonu Nikola Grbić i spółka grają coraz odważniej i pewniej. Mecz z Vibo Valentia właściwie nie miał historii. Trzy krótkie sety dominacji gospodarzy, tak najkrócej można go podsumować. Spotkanie rozpoczęło się miłym akcentem dla byłych zawodników Piacenzy, Joao Paolo Bravo oraz Lorenzo Cavallini, którzy zostali bardzo ciepło przywitani przez kibiców. Piacenza wykonała mocne otwarcie meczu obejmując prowadzenie 6:0, ale zawodnicy Valentii bardzo szybko doprowadzili do wyniku 8:6. Po chwili jednak gospodarze znów odskoczyli z wynikiem wygrywając pierwszą odsłonę do 20. Kolejne dwie partie również nie przyniosły kibicom wiele emocji. Copra grała bardzo skutecznie i mimo zmian czynionych przez trenera gości z Valentii zwycięstwo w trzech setach przyszło gospodarzom niezwykle łatwo.

MVP spotkania: Nikola Grbić (Piacenza) 7.punktów

Copra Piacenza – Vibo Valentia 3-0

(25-20, 25-16, 25-18)

Piacenza: Marshall 14, Grbic 7, Santos Dutra (L), Zlatanov 13, Simeonov 13, Cozzi 4, Bovolenta 4.

Valentia: Ravellino 5, Shittu 10, Cavallini 7, Bozidis 1, Vieira De Oliveira 1, Ferraro (L), Diaz Mayorca 2, Polster 10, Piccioni 1, Bravo 3, Cicola 1


Niespodziewanie ciężki mecz stał się udziałem mistrzów Włoch, zespołu z Maceraty. Wydawać by się mogło, że najmłodsza drużyna w lidze, Padova nie sprawi zawodnikom Maceraty wiele problemu. A jednak. W składzie mistrzów Italli zabrakło zarówno Ivana Miljkovića jak i libero Mirko Corsano, obydwaj narzekają na kontuzje. W rolę libero wcielił się Alessandro Paparoni. Po pierwszym wygranym przez gości secie można było przypuszczać że spotkanie nie potrwa dłużej niż dwie kolejne odsłony. Stało się jednak inaczej. Świetne obrony Garghelli a także skuteczne ataki młodego de Togni sprawiły nie lada problem mistrzów Włoch. Zwłaszcza trzecia partia wygrana przez gospodarzy do 15 pokazała jaki potencjał drzemie w młodych zawodnikach Padovy. Podrażnieni takim obrotem sprawy goście wygrali czwartą odsłonę do 17 i doprowadzili do tiebreaka. W nim od początku dominowali goście prowadząc 6:3. Gdy jednak Piscopo zablokował Dennisa, Padovie udało się odrobić straty i doprowadzić do wyrównania 7:7. Gra punkt za punkt toczyła się do stanu 11:10 gdy Gerić wybronił atak rywala a Bartoletti zdobył kolejny punkt. Ostatecznie to Macerata zwyciężyła 15:13 i w całym meczu 3:2.

MVP spotkania: Robert Kromm (Padova) 24.punkty

Padova – Lube Banca Macerata 2-3

(23-25, 25-22, 25-15, 17-25, 13-15)

Padova: Garghella (L), De Togni 11, Jago 4, Quarti, Esko 4, Andrae 16, Tovo Davide, Tamburo, Pampel 10, Kromm 24, Piscopo 11.

Lube Banca Macerata: Raymaekers, Paparoni (L), Bartoletti 23, Dennis 19, Santana 12, Sintini Giacomo, Monopoli, Geric 12, Herpe 9, Stojkovic.


Kolejny tiebreak w czwartej kolejce włoskiej serie A stał się udziałem kibiców w Taranto, gdzie miejscowy klub podejmował zespół z Latiny. Mecz bardzo udanie rozpoczęli gospodarze obejmując prowadzenie 5:1. Szybko jednak Latina doprowadziła do wyrównania 9:9. Bardzo dobrze blokował Fortunato, którego ściana była nie do przejścia dla Castellano i Vissotto. Latina wyszła na prowadzenie 10:9. Kilka chwil później było już 19:14 i pierwszy set zakończył się zwycięstwem gości 25:20. Po takim początku gospodarze przebudzili się i kolejne dwie odsłony padły ich łupem stosunkowo łatwo. Najbardziej zaciętą partią był tiebreak, który rozpoczął się od prowadzenia Latiny 4:0. Taka zaliczka wystarczyła aby dowieźć przewagę do końca. Taranto musiało pogodzić się z pierwszą w tym sezonie porażką na własnym terenie.

MVP spotkania: Novica Bjelica (Latina) 10.punktów

Prisma Taranto – Maggiora Latina 2-3

(20-25, 25-16, 25-19, 20-25, 11-15)

Prisma Taranto: Vicini (L), Pavan, De Palma 1, Patriarca, Castellano 12, Nuti 2, Vulin 8, Felizardo 10, Granvorka 19, Rodrigues 21.

Maggiora Latina: Latelli (L), Bendandi, Fortunato 6, Mattera 7, Vissotto Neves 15, Grbic 13, Zanuto Iorio 16, Cipollari 1, Bjelica 10.


Drużyna Michała Winiarskiego pojechała do stolicy Włoch aby walczyć z miejscowym klubem M.Volley Roma. Po pierwszym bardzo wyrównanym secie , gdy Trento udało się zwyciężyć na przewagi 32:30 nie podłamało to jednak gospodarzy, którzy prowadzili od początku drugiej odsłony. W końcówce jednak lepsi okazali się goście przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bardzo dramatyczny przebieg miała czwarta partia. Trento w końcówce miało nawet trzy piłki meczowe prowadząc 24:22 jednak Romie udało się wyrównać i co więcej wygrać tę partię. Również set czwarty nie przyniósł dominacji jeden drużyny. Walka toczyła się od pierwszej do ostatniej piłki a lepsi okazali się goście z Trento wygrywając 25:23 i cały mecz 3:1. Michał Winiarski pojawił się na boisku w pierwszej szóstce. Zanotował na swoim koncie 12 punktów przy 76% skuteczności w przyjęciu oraz 47% skuteczności w ataku.

MVP spotkania: Andre Heller (Trentino) 17.punktów

M. Roma Volley – Itas Diatec Trentino 1-3

(30-32, 22-25, 28-26, 23-25)

M. Roma Volley: Mastrangelo 11, Henno (L), Savani 10, Tofoli, Zaytsev, Molteni 12, Hernandez 28, Kooistra 9, Semenzato 2.

Trentino: Heller 17, Hubner 16, Meoni 1, Nascimento 17, Nemec, Segnalini, Mlyakov, Winiarski 12, Gallotta 11, Bari (L).


Ostatnim meczem czwartej kolejki serie A siatkarzy było spotkanie pomiędzy zespołem Sebastiana Świderskiego – RPA Perugią a drużyną z Montichiari. Mecz, który rozegrany został w Montichiari prawie potwierdził zasadę o tym kto nie wygrywa 3:0. prawie, ponieważ tym razem w piątej partii triumfowali zwycięzcy pierwszych dwóch setów. Spotkanie rozpoczęło się po myśli gości z Perugii, którzy po niecałej godzinie prowadzili 2:0 ku niezadowoleniu kibiców zgromadzonych w hali w Montichiari. Gospodarze obudzili się w trzeciej odsłonie zdecydowanie zwyciężając do 16. Wytrzymali również zaciętą końcówkę partii czwartej i tym samym wyrównali stan mu na 2:2. Decydująca partia również do ostatnich piłek nie wskazywała jasno, która drużyna zakończy ją sukcesem. Ostatecznie zwyciężył zespól Sebastiana Świderskiego 15:13, inkasując tym samym dwa punkty.

MVP spotkania: Mauro Gavotto (Montichiari) 29.punktów

Montichiari – Perugia 2:3

(22-25, 23-25, 25-16, 25-23, 13-15)

Montichiari: Sala 12, Popp, De La Fuente 8, Veres 2, Jeroncic 10, Rinaldi (L), Suxho Donald 6, Perazzolo, Gavotto 29, Meszaros 19.

Perugia: Lebl 18, Bucaioni, Vujevic Goran 8, Sottile 4, Saraceni, Di Franco 11, Mahmoudi, Braga 2, Pippi (L), Swiderski 12, Stokr 20

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved