Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Częstochowianie triumfatorami Memoriału Wawrzyczka

Częstochowianie triumfatorami Memoriału Wawrzyczka

Drugi dzień Memoriału im. prof. Wiktora Wawrzyczka nie przyniósł niespodzianek. Wygrali faworyci. Na podium stanęli kolejno: Wkręt–met AZS Częstochowa, Jadar Radom oraz PZU AZS Olsztyn.

Jedyny pierwszoligowiec Memoriału – OSiR Hajnówka przegrał z AZS Warszawa 0-3. Pierwszy set nie odwzorował wielkiej różnicy pomiędzy obiema drużynami. Po wyrównanej grze triumfowali podopieczni Krzysztofa Felczaka. Drugiego seta lepiej rozpoczęła Politechnika, jednak znakomite ataki Piotra Niemca i blok Sławomira Gołębskiego nie pozwoliły odskoczyć rywalowi. Seria znakomitych zagrywek Radosława Rybaka zapowiadała, że druga odsłona meczu zakończy się dość szybko. I właśnie po paru piłkach AZS wygrywa drugiego seta 25-20. Trzeci set to znów dobra, wyrównana gra obu zespołów, jednak lepsi okazali się „weterani” z ze stolicy.

Pronar OSiR Hajnówka – AZS Politechnika Warszawska 0:3



(22:25, 20:25, 22:25)


Mecz o 3 miejsce lepiej rozpoczęli gospodarze turnieju. Po pojedynczych blokach Marcina Możdżonka i potężnej zagrywce m.in. Michała Ruciaka i Patryka Czarnowskiego PZU AZS szybko prowadził 5-2. Widać było duże zaangażowanie Pawła Papke, który odważnymi i widowiskowymi „rzutami” nieraz zachwycił olsztyńską publiczność. Zespół ze stolicy Warmii i Mazur zdecydowanie dominował w pierwszym secie. Spora przewaga utrzymała się do końca pierwszej odsłony i gospodarze wygrali ją 25-17. Drugi set rozpoczął się dobrą, wyrównaną grą obu ekip. Znakomicie blokował duet Papke – Możdżonek. Niestety z biegiem czasu pojawiało się coraz więcej błędów z obu stron. Po równej grze drugiego seta zdobył beniaminek ekstraklasy. W trzeciej partii znakomitą zagrywką i atakiem popisywał się Marcin Możdżonek. PZU AZS zdeklasował bydgoszczan i wygrał 25-13. W czwartej odsłonie widzowie także nie mogli narzekać na brak walki. Przy remisie 24-24 mogliśmy spodziewać się różnego wyniku, jednak to AZS wygrał 26-24 i zajął 3 miejsce turnieju.

PZU AZS Olsztyn – Delecta Chemik Bydgoszcz 3:1

(25:17, 27:29, 25:13, 26:24)


Pierwszy set meczu to zdecydowana przewaga wielokrotnych mistrzów Polski. Niedoświadczenie Jadaru dało się mu mocno we znaki. Dużo błędów, ataków w aut pomogło Częstochowie spokojnie zwyciężyć 25-21. Przez większość drugiej partii znów przeważał AZS do stanu 24-18, gdy Sebastian Pęcherz swoją potężną zagrywką doprowadził do wyniku 20-24. Niestety kolejną zagrywkę już zepsuł i w ten sposób Wkręt–Met AZS dopisał sobie kolejnego seta. Trzecia odsłona to niemal powtórka dwóch pozostałych. Ponownie przedszkolne błędy radomian i przewaga siatkarzy z Częstochowy. Ostatecznie mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Wkręt–Metu, który jednocześnie wygrał cały turniej.

Wkręt–Met Domex AZS Częstochowa – Jadar Radom 3:0

(25:21, 25:20, 25:19)

Końcowa klasyfikacja turnieju:

1. Wkręt-met AZS Częstochowa
2. Jadar Radom
3. PZU AZS Olsztyn
4. Delecta BCh Bydgoszcz
5. AZS Politechnika Warszawska
6. Pronar OSiR Hajnówka


Sławomir Gołębski (OSiR Hajnówka):

Dzisiejszy mecz przegraliśmy na własne żądanie, nie mamy zbyt szerokiej kadry, sławnych zawodników. W tym sezonie będziemy walczyć o utrzymanie się w lidze, o zajęcie przyzwoitego miejsca, co będzie cieszyło nas najbardziej. Widać wyraźną różnicę pomiędzy nami a drużynami tu grającymi. Być może troszeczkę przestraszyliśmy się. Ciężko jest grać przeciwko Pawłowi Papke, Radosławowi Rybakowi, czy Wojciechowi Jurkiewiczowi. Podejrzewam, że jeśli spotkalibyśmy się w sezonie, powalczylibyśmy bardziej. Ale jesteśmy przeciętną drużyną, mamy okres przygotowawczy, więc teraz może być tylko lepiej.

Maciej Alancewicz (OSiR Hajnówka):

Jeżeli chodzi o moją formę, nie mogę jej określić jednoznacznie, gdyż podeszliśmy do tego turnieju mało profesjonalnie, co zresztą było widać na parkiecie. Ale we wcześniejszych meczach [Puchar Polski, sparingi] grało mi się bardzo dobrze. Na razie ciężko jest określić, dopiero gdy zaczniemy ligę będę mógł coś więcej o mojej formie powiedzieć.

Zapytany o powrót do AZS Olsztyn: Na razie nie ma takiej możliwości i nie chciałbym wrócić do Olsztyna, kto wie, być może za parę sezonów, ale na pewno nie teraz.

Tomasz Kowalczyk (AZS Politechnika):

Zapytany o powrót do AZS Olsztyn: To trudne pytanie, czy chciałbym wrócić. Na razie jestem w Warszawie, jest mi dobrze, gram, utrzymuję się w składzie. Ale miło by było powrócić na „stare śmieci” i zagrać ponownie w Olsztynie. Teraz naszym głównym celem jest powtórzenie wyniku z tamtego sezonu. Zarząd zatrudnił kilku nowych kolegów, nastąpiła rewolucja kadrowa, wygląda potencjalnie młodo, więc mamy szanse powalczyć w PLS. Poza tym jest jeszcze trochę czasu do ligi, pracujemy ciężko i mam nadzieję, że to zaowocuje w sezonie.

Marcin Możdżonek (PZU AZS Olsztyn):

Na pewno nie był to mój najlepszy mecz w karierze, raczej zaliczyłbym go do średnich. Jestem dość zmęczony ciągłymi treningami. Wygraliśmy, bo byliśmy troszeczkę lepsi od przeciwników. Chciałbym, aby tak wyglądało to w sezonie PLS.

Ireneusz Mazur (trener PZU AZS Olsztyn):

Na razie w naszej drużynie brakuje reprezentantów Polski, którzy dołączą zapewne do nas po mistrzostwach świata. Finał odbędzie się na początku grudnia, więc około 5-10.12 możemy spodziewać się ich na treningach. Być może któryś z zawodników nie wejdzie do kadry trenera Lozano, wtedy powróci szybciej i będzie trenował w Olsztynie. Natomiast Richard Lambourne i pozostali kadrowicze dołączą w zimę. Próbuję teraz „zżyć” się z zawodnikami, jest to permanentny okres komunikacji i poznawania własnych reakcji, jak i oczekiwań – moich i zawodników. Tego nie da się zrobić w dobę, czy dwie. To muszą być miesiące ciężkiej pracy. Muszą to być reakcje po zwycięstwach i porażkach. Natomiast indywidualnie z zawodnikami się znam. Pracujemy dopiero dwa miesiące, ciężko na razie mówić o dyspozycji zawodników. Nie mogą być od razu szybcy, zwinni i skoczni. Musimy trenować całą kadrą ,potrzebni są zawodnicy, który są na zgrupowaniu reprezentacji. Mamy też rozegrane tylko 4 mecze, które są najlepszym treningiem. Chcemy grać dla kibiców, a jak wiadomo w Polsce mamy wspaniałych kibiców, nie wspominając o Olsztynie. Publiczność w Uranii zna się na siatkówce, umieją ją oceniać.. Widzę też coraz więcej młodych osób na halach, co mnie bardzo cieszy. W Olsztynie jest niezwykła atmosfera, ludzie tworzący to widowisko są spontaniczni, kochają klub i to co robią – i to jest najważniejsze.

Sinan Cem Tanik (PZU AZS Olsztyn):

Bardzo podoba mi się Polska. To piękny kraj, macie też wspaniałych zawodników. Atmosfera w zespole jest miła, wszyscy starają mi się pomóc. Jestem tu dopiero 2 dni, a zostałem przyjęty jako członek olsztyńskiej „rodziny”. Nie mamy też problemów z komunikacją, jeśli już, to minimalne, co spowodowane jest tym, że nie grałem jeszcze z chłopakami w meczu, ale język siatkówki po angielsku wszyscy znają, co bardzo ułatwia nam konwersacje. Probuję uczyć się języka polskiego, mam już nawet swój słownik, lecz wolę pytać się kolegów co oznacza dany wyraz. Mam 1.5 miesiąca na naukę. Umiem już takie słowa, jak „cześć”, „dziękuję” i inne niezbędne zwroty. Wiele wyrazów jest podobnych do ich odpowiedników języka tureckiego, więc jest mi jeszcze łatwiej. Polska liga jest jedną z najlepszych w Europie, myślę, że jest trzecia, po włoskiej i rosyjskiej. Macie wysoki poziom, cieszę się, że będę mógł tu rywalizować.

Harry Brooking (trener AZS Częstochowa):

Naszym celem w tym sezonie jest zdobycie mistrzostwa Polski. Mamy naprawdę utalentowanych zawodników, młody skład, ale także kilku weteranów, którzy podniosą poziom naszej gry. Polską ligę uważam za jedną z mocniejszych, choć nie widziałem większości drużyn. Mam bardzo dobrego tłumacza, przez co nie mam najmniejszych problemów z dogadaniem się z zawodnikami, którzy też znają język angielski, którym się posługujemy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved