Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Włoska serie A mężczyn – podsumowanie 3.kolejki spotkań

Włoska serie A mężczyn – podsumowanie 3.kolejki spotkań

Zmienił się układ tabeli po trzeciej kolejce włoskiej serie A. Na pozycję lidera awansował zespół Sebastiana Świderskiego, RPA Perugia. Po nieudanym początku sezonu, Sisley Treviso już zajmuje trzecią lokatę przy zaledwie dwunastej aktualnych mistrzów Włoch z Maceraty. Tabelę zamyka Padova, która ma na swoim koncie jeden punkt.

Na pewno nie był to wymarzony początek sezonu mistrzów Włoch. Nie dosyć, że drużyna z Maceraty przegrała dwa pierwsze spotkania w lidze to jeszcze kontuzji nabawił się kapitan i podstawowy zawodnik drużyny, Ivan Miljković. Kibice z niepokojem oczekiwali więc trzeciego meczu. Przeciwnikiem była na dodatek drużyna, która po dwóch kolejkach piastowała fotel lidera rozgrywek. Miljković co prawda pojawił się w hali, jednak jedynie z trybun mógł obserwować kolegów. Okazało się jednak, że powodu do niepokoju nie było. Macerata nie tylko zwyciężyła 3:1 inkasując pierwsze trzy punkty w sezonie, ale również Andrea Bartoletti, który zastąpił w meczu Miljkovića, uznany został MVP całego meczu. Po pierwszym przegranym na przewagi secie, mistrzowie Italii ostro wzięli się do pracy wygrywając również na przewagi partię drugą. Kolejne dwie padły ich łupem już dużo łatwiej.

MVP spotkania: Andrea Bartoletti (Macerata) 17.punktów



Lube Banca Marche Macerata – Cimone Modena 3-1

(31-33 26-24 25-22, 25-21)

Macerata: Raymaekers 6, Paparoni 2, Bartoletti 17, Dennis 12, Santana 5, Sintini, Monopoli, Geric 3, Corsano (L), Herpe 15.

Modena: Tagliatti, Rak 7, Sartoretti 18, Dos Santos Junior 12, Giombini 1, Giani 12, Bellini, Endres 17, Garcia 1, Casoli (L).


W polskim meczu pomiędzy Trento Michała Winiarskiego a Perugią Sebastiana Świderskiego na parkiecie mogliśmy podziwiać tylko tego pierwszego. Świderski, który narzeka na bóle mięśni brzucha nie został zgłoszony do meczowej dwunastki. Mimo braku reprezentanta Polski w składzie był to dosyć łatwy mecz dla gości a zarazem nieco jednostronny. Jedynie w drugim secie gospodarze zdołali wyjść z dwudziestu punktów i postraszyć nieco rywala. Goście znakomicie zagrywali posyłając w trzech odsłonach aż 13 asów. Michał Winiarski rozegrał średnie zawody notując na swoim koncie siedem punktów przy 38% skuteczności w ataku. Nieco lepiej Polak spisywał się w elemencie przyjęcia (60% perfekcyjnego), zdobył również dwa punkty bezpośrednio z zagrywki.

MVP spotkania: Jan Strokr (Perugia) 23.punkty

Itas Diatec Trentino – RPA Perugia 0-3

(15-25 24-26 19-25)

Trentino: Meoni 1, Gallotta 5, Heller 12, Nascimento 1, Winiarski 7, Hübner 10, Bari (L), Mlyakov 10, Mescoli 0, Segnalini, Nemec.

Perugia: Sottile, Vujevic 11, Di Franco 8, Stokr 23, Saraceni 6, Lebl 10, Pippi (L), Bucaioni, Mahmoudi 1, Braga.


Po dwóch zwycięstwach zespołu ze stolicy Włoch i dwóch przegranych Piacenzy mało kto przypuszczał, że drużyna Nikoli Grbića wręcz zdemoluje beniaminka serie A. Jeszcze przed meczem kibice Piacenzy gromkimi brawami powitali byłego zawodnika Copry, teraz grającego w barwach Romy, Romero. Od początku meczu na boisku nie pojawił się Cardona, który narzeka na kontuzję. W jego miejsce trener Francesco Dall’Olio wystawił młodego Christiana Dunnesa. Piacenza od pierwszych piłek grała pewnie i co najważniejsze skutecznie. Nie pomogły zmiany czynione przez trenera Serniottiego. W trzecim secie na parkiecie pojawił się nawet w miejsce Toffoliego, młody rozgrywajacy Zaytsev. Nie zmieniło to jednak obrazu gry gości. Simeonov i Zlatanov byli nie do zatrzymania. Trzy kolejne sety padły łupem gospodarzy, którzy po kilkudziesięciu minutach mogli cieszyć się z pierwszych trzech punktów w nowym sezonie.

MVP spotkania: Christian Dunnes (Piacenza) 5.punktów

Copra Piacenza – M. Roma Volley 3-0

(25-21 25-20 25-22)

Piacenza: Dunnes 5, Marshall 12, Grbic 5, Santos Dutra (L), Zlatanov 10, Simeonov 14, Bovolenta 4, Manià.

M.Roma: Mastrangelo 4, Henno (L), Savani 6, Tofoli 1, Gatin 4, Zaytsev, Molteni 7, Hernandez 6, Kooistra 6, Semenzato 6.


Spotkanie pomiędzy zespołami z Latiny i Montichiari było najbardziej zaciętym meczem trzeciej kolejki serie A. Montichiari nie przegrało dotychczas meczu podczas gdy Latina w pierwszej kolejce pokonała samego Sisleya Treviso. W pierwszym secie spotkania obydwie drużyny grały punkt za punkt aż do stanu 22:22. W końcówce minimalnie lepsi okazali się goście zwyciężając 28:26. Nie podłamało to jednak gospodarzy, którzy dominowali od początku drugiej odsłony. Przy stanie 21:16 dla Latiny skuteczny w całym spotkaniu Vladimir Grbić umiejętnie wykorzystał kontrę i chwilę później gospodarze cieszyli się z wyrównania stanu meczu. Trzypunktowa przewaga, którą zespół z Montichiari uzyskał tuż przed drugą przerwą techniczną trzeciej partii wystarczyła aby zakończyć tę odsłonę sukcesem. Zawodnicy Latiny popełniali wiele błędów w przyjęciu co przełożenie miało na jakość ich gry. Bardzo nerwowy był czwarty set, szczęśliwie wygrany przez gospodarzy 27:25. W tiebreaku Latina dominowała od początku. Przy stanie 13:10 gdy kibice gospodarzy zacierali już ręce niespodziewanie Montichiari doprowadziło do remisu 13:13. Podrażniło to lidera Latiny, Grbića, który wraz z Vissotto zdobywając dwa następne punkty zakończyli seta i mecz na korzyść swojego zespołu.

MVP spotkania: Novica Bjelica (Latina) 17.punktów

Maggiora Latina – Acqua Paradiso Montichiari 3-2

(26-28 25-20 22-25 27-25 15-13)

Latina: Latelli (L), Cricca, Bendandi, Fortunato 6, Mattera 5, Vissotto, Neves 21, Grbic 12, Zanuto Iorio 18, Cipollari, Bjelica 17.

Montichiari: Sala 9, Tiberti, De La Fuente, Veres 17, Jeroncic 5, Rinaldi (L), Buti 1, Suxho 3, Perazzolo 2, Gavotto 30, Meszaros 16


Szybko, łatwo i przyjemnie – tak najlepiej można oddać sytuację z meczu pomiędzy Sisleyem Treviso a młodym zespołem z Padovy. Trzy krótkie sety, które stały się udziałem kibiców z Padovy potwierdziły, że zespół z Treviso z meczu na mecz łapie swoją dobrą i jak zawsze wysoką formę. Jedynie w pierwszej partii gospodarze próbowali dotrzymać kroku rywalom i nie pozwolić na ucieczkę na więcej niż dwa punkty. Kolejne dwie odsłony rozgrywały się już pod dyktando finalistów serie A z ubiegłego sezonu. W trzeciej, ostatniej partii trener Treviso systematycznie wprowadzał na boisko ławkę rezerwowych. Szanse gry dostał egipski rozgrywający Ahmed Abdallah, który zapisał na swoim koncie dwa punkty.

MVP spotkania: Alberto Cisolla (Treviso) 16.punktów

Antonveneta Padova – Sisley Treviso 0-3

(22-25 18-25 19-25)

Padova: Garghella (L), De Togni, Jago 2, Quarti, Esko 1, Andrae 10, Tovo Davide 4, Tamburo, Pampel 2, Kromm 12, Piscopo 7.

Treviso: Novotny 1, Fei 10, Vermiglio 3, Papi Samuele 3, Farina (L), Kral 2, Ahmed 2, Endres 9, Tencati 3, Cisolla 16.


Beniaminek serie A, zespół z Taranto, który zdążył już sprawić niespodziankę w nowym sezonie wygrywając dwa pierwsze mecze pojechał na mecz do Cuneo. Po pierwszym secie wiele wskazywało, że dobra passa zespołu będzie trwała nadal. Tak się jednak nie stało. Gospodarze z Brazylijczykiem Gibą na czele wrócili do gry. Kolejne trzy odsłony meczu padły ich łupem dosyć łatwo. W ataku nie do zatrzymania był Michał Łasko zapisując na swoim koncie dziewiętnaście punktów przy 57% skuteczności. Niecodziennym MVP meczu wybrany został libero z Cuneo.

MVP spotkania: Daniele Vergnaghi (Cuneo) – libero

Bre Banca Cuneo – Prisma Taranto 3-1

(21-25 25-20 25-19 25-22)

Cuneo: Wijsmans 14, Coscione 1, Lasko 19, Omrcen 11, Vergnaghi (L), Godoy Filho 16, Rabezzana, Curti 1, Abbadi, Garcia Pires Ribeiro 6, Oro.

Taranto: Vicini (L), Ricciardello, Pavan 1, De Palma, Sequeira 1, Patriarca 3, Castellano 6, Nuti, Vulin 10, Felizardo 12, Granvorka 14, Rodrigues 12


Ostatnim spotkaniem trzeciej kolejki serie A był czwartkowy mecz pomiędzy drużynami z Verony i Valentii. Jedynie pierwsza odsłona tego spotkania dostarczyła kibicom zgromadzonym w hali Valentii emocji. Najpierw zespół gospodarzy wyszedł na prowadzenie 16:7, po czym zdeterminowani rywale doprowadzili do wyrównania. W ostatnich piłkach tego seta zabrakło im jednak trochę szczęścia i to Valentia ostatecznie zwyciężyła 25:23. Zdecydowanie podłamało to zawodników z Verony, którzy w następnej partii nie nawiązali walki z przeciwnikiem. Sytuacja odmieniła się w trzeciej odsłonie, gdzie do stanu 15:15 toczyła się wyrównana walka. Od tego momentu goście zdobyli już tylko dwa oczka przy dziesięciu rywala. Było to pierwsze zwycięstwo Valentii w nowym sezonie.

MVP spotkania: Steven Shittu (Valentia) 19.punktów

Vibo Valentia – Marmi Lanza Verona 3-0

(25:23, 25:17, 25:17)

Valentia: Shittu 19, Cavallini 8, Bozidis, Vieira De Oliveira 1, Ferraro (L), Polidori 3, Polster 9, Bravo 16, Cicola

Verona: Biribanti 11, Boninfante 1, Pes, Birarelli 6, Bernardi 7, Pistovic 1, Sorcinelli (L), Gato 8, Bontje 3.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved