Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Ireneusz Kłos opowiada o pracy z reprezentacją

Ireneusz Kłos opowiada o pracy z reprezentacją

Już dwa tygodnie minęły odkąd Ireneusz Kłos został trenerem reprezentacji kobiet. Zanim do tego doszło drużynę opuściła największa jej gwiazda Małgorzata Glinka i poprzedni trener Andrzej Niemczyk. Nowy selekcjoner opowiada o atmosferze w zespole.

W porównaniu z ostatnim turniejem Grand Prix w Ningbo, gdzie doszło do tej całej awantury, jest już dużo lepiej. Na zgrupowaniu dziewczyny są zaangażowane w trening, chodzą uśmiechnięte. Widać, że te wszystkie rozterki związane z odejściem Andrzeja Niemczyka i Małgosi Glinki są już za nimi. Uważam, że wszystko jest na dobrej drodze do tego, żeby ten zespół prezentował się tak, jak na ostatnich mistrzostwach Europy.

Ireneusz Kłos nie ma tremy przed turniejem kwalifikacyjnym do przyszłorocznej Grand Prix.



Właściwie to debiut mam już za sobą, bo przecież prowadziłem drużynę w ostatnich trzech meczach Grand Prix. Wtedy tylko zastępowałem Andrzeja, a teraz jadę na ważny turniej jako pierwszy trener. Jest troszeczkę emocji, ale bez przesady.

Cele na turniej w Warnie są jasno zdefiniowane – awans i odzyskanie pewności siebie.

Wystarczy nam kwalifikacja, żebyśmy mogli się spokojnie przygotowywać do mistrzostw świata. Powodzenie naszej misji w Warnie jest podwójnie ważne. Przede wszystkim chodzi o wywalczenie prawa startu w przyszłorocznej Grand Prix. Nie mniej ważne jest także to, żeby dziewczyny uwierzyły, że bez Gośki i bez Andrzeja mogą grać na wysokim poziomie.

Analizująć ranking światowy i ostatnie wyniki naszego zespołu można sądzić, że Polki bedą faworytkami zawodów.

Tylko teoretycznie. Owszem, wygrywaliśmy najważniejsze mecze z tymi drużynami, ale były też takie konfrontacje, w których musieliśmy uznać wyższość rywalek. Tak było chociażby z Holandią, z którą kiedyś przegraliśmy trzy mecze towarzyskie z rzędu. Uważam, że ten zespół jest bardzo groźny, choć ostatnio nie może się przełamać i odegrać jakiejś ważnej roli w imprezach docelowych.

Zdaniem Ireneusza Kłosa najtrudniejszym rywalem będzie reprezentacja Holandii.

Szczególnie dlatego, że rozegramy z nimi pierwszy mecz. Jeżeli ruszymy tak, jak na mistrzostwach Europy – od pierwszego meczu, to później będzie temu zespołowi zdecydowanie łatwiej

Zdaniem trenera Małogrzatę Glinkę z powodzeniem powinna zastąpić Natalia Bamber.

Natalia Bamber nieźle wywiązywała się z tej roli jeszcze podczas Grand Prix. Myślę, że dalej będę na nią stawiał, choć nie zamykam oczywiście drogi do podstawowego składu przed innymi zawodniczkami.

Obecny selekcjoner reprezentacji bardzo ceni swojego poprzednika.

Nie do mnie należy decyzja, czy Andrzej wróci do reprezentacji. Dalsza kariera Andrzeja leży w gestii zarządu związku, a ja nie mogę i nie chcę mu w żaden sposób zaszkodzić.

Artykuł powstał na podstawie rozmowy Jarosława Galuska z Dziennika Zachodniego.

źródło: Dziennik Zachodni

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved