Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Telewizyjna wojna o Ligę Światową trwa

Telewizyjna wojna o Ligę Światową trwa

fot. archiwum

Władze Polsatu oskarżają TVP o próbę podkupienia praw do prestiżowych rozgrywek siatkarzy. TVP pokazywała LŚ od momentu, kiedy wystartowali w niej Polacy (z wyjątkiem 1999 r.), dlatego sensacją była informacja o zakupie praw do rozgrywek przez Polsat.

Umowę podpisano w czwartek w obecności władz PZPS oraz prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotra Nurowskiego .

 

Na spotkaniu nie było jednak szefa polskiej siatkówki Mirosława Przedpełskiego , który wyjechał na kongres światowej federacji siatkarskiej (FIVB) do Lozanny. Razem z nim wybrali się przedstawiciele TVP, wśród nich Robert Korzeniowski . W czwartek spotkali się m.in. z Rubenem Acostą , szefem FIVB.



 

W jakim celu? Zdaniem władz Polsatu chcieli podważyć prawidłowość nowej umowy i odzyskać Ligę Światową. – Acosta jest nam przychylny, na pewno znajdzie jakieś rozwiązanie. Poza tym to my jesteśmy telewizją, która jest z polską siatkówką od lat – cieszył się jeden z dziennikarzy TVP zajmujący się siatkówką.

 

Ale Polsat, zanim porozumiał się ze związkiem, negocjował umowę właśnie z Acostą (władze FIVB muszą wyrazić na to zgodę). Według nieoficjalnych informacji za każdy sezon zapłacił 800 tys. euro. Doliczając prawa do mniejszych imprez (m.in. siatkówka plażowa), umowa kosztowała ok. 2 mln euro. TVP na spotkaniu z Acostą miała proponować dwa razy tyle.

 

Prezes Przedpełski przyznaje, że ludzie z TVP byli z nim w Szwajcarii. Spotkali się w samolocie. – Pojechali, bo uznali, że chcą jeszcze walczyć o prawo do tych rozgrywek – mówi prezes. – Nie tyle o odebranie praw Polsatowi, ile o uzyskanie sublicencji.

 

Ale Acosta nie pomógł TVP, tylko skierował do Polsatu. A co na to Polsat? – Tak się nie robi. Jeśli publiczna telewizja tak się zachowuje wobec nas, a właściwie za naszymi plecami, nie dostaną nawet pół minuty skrótu z meczu siatkarzy – grzmi Marian Kmita , szef redakcji sportowej. – Zresztą tak samo będzie z innymi imprezami, do których mamy prawa. Koniec współpracy.

 

Zdaniem Kmity problem telewizji publicznej polega na tym, że zbyt późno zorientowała się, że traci prawa do LŚ. – Myśleli, że konkurencja śpi, a nawet jeśli obudzą się w ostatniej chwili, i tak w końcu przedłużą umowę – twierdzi Kmita. – Przypomnę, że LŚ oglądało w TVP nawet 5 mln widzów.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved