Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > GTPS Dziewulski Inkaso Team po Memoriale Świątkiewicza

GTPS Dziewulski Inkaso Team po Memoriale Świątkiewicza

Efektowna oprawa, pulsujące światła, celnie dobrana muzyka - takiego przedstawienia nie powstydziłyby się najlepsze kluby z Polskiej Ligi Siatkówki. GTPS Dziewulski Inkaso Team zaprezentował się kibicom ekstraligowo, ale na boisku jeszcze jest przeciętnie.

Dużo dałbym, aby nasza gra w nadchodzącym sezonie wyglądała równie efektownie i skutecznie – mówił prezes GTPS Zenon Michałowski. Później tonował jednak nastroje: – W tych rozgrywkach nie będzie presji na wynik. Chcemy dostać się do czwórki. Dajmy zawodnikom czas, a właściwy atak niech nastąpi w kolejnym sezonie.

Miasto, aby zdopingować siatkarzy, ufundowało nowe tablice świetlne, które zostaną zamontowane w hali przy ul. Czereśniowej przed pierwszym meczem ligowym. – Wcale nie obrazimy się, gdy już teraz uda wam się awansować – powiedział prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak.



Wszystko to co działo się w gorzowskiej siatkówce w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy przypomniał Filip Górecki. – Warto było wierzyć, warto było czekać, warto było cierpieć. Byliśmy z wami, gdy było źle, będziemy, gdy jest dobrze. Bo miejsce Gorzowa jest w ekstraklasie – mówił podczas prezentacji szef klubu kibica GTPS Dziewulski Inkaso Team.

Organizacyjna stabilizacja już jest, ale na efektowną i przede wszystkim skuteczną grę, kibice muszą jeszcze poczekać. Rozegrane w weekend mecze w Memoriale Ryszarda Świątkiewicza pokazały, że gorzowska ekipa jest w tej chwili daleka od ligowej formy. GTPS przegrał w sobotę dwa spotkania: rano z Inotelem Poznań 1:3 (28:30, 25:23, 22:25, 21:25), a wieczorem z II-ligową tylko z nazwy, Energą Trefl Gdańsk 0:3 (19:25, 23:25, 23:25). Wczoraj z Jokerem Piła znów było przeciętnie – porażka 2:3 (24:14, 21:25, 15:25, 25:19, 11:15).

Gorzowianie tłumaczą, że jest jeszcze sporo czasu. – Do ligi pozostały trzy tygodnie i dlatego nasza gra nie wygląda za dobrze – powiedział trener GTPS Maciej Kowalczuk. – Nie jest sztuką zwyciężać w sparingach, my mamy wygrywać od 7 października. Mimo kiepskich wyników, jestem zadowolony z postawy zespołu. Zastrzeżenia mogę mieć praktycznie tylko do meczu z Poznaniem. Tam nie było takiego zaangażowania, jakiego oczekuję od moich zawodników. Dwa kolejne spotkania różniły się już od tego meczu, jak dzień od nocy. I to daje nadzieję, że dobre, zwycięskie mecze zaczniemy grać już od przyszłego miesiąca. Gdy będziemy bardziej systematyczni, to wszyscy będą się nas bać.

Memoriał Świątkiewicza zgromadził na starcie całkiem niezłą obsadę. Ekipa z Gdańska na pewno nie będzie miała sobie w tym sezonie równych na drugoligowym froncie. I trochę szkoda, że byli reprezentanci Polski, Łukasz Kruk (zdobył medal ze Stilonem) czy Jarosław Stancelewski, nie będą cieszyć swoją grą na parkietach którejś z wyższych lig. Dobre składy na I-ligowe zmagania przygotowały zespoły z Piły i Poznania. W tym drugim będą występować dwaj dobrze znani gorzowskim miłośnikom siatkówki zawodnicy: Paweł Łojewski i Tomasz Sokołowski, który jeszcze w tym roku grał w barwach GTPS. – Teraz w klubie są nowi ludzie, gracie na innej sali. Stworzył się zespół, którego miejsce jest w czubie tabeli. Z ciekawością będę śledził wasze wyniki – powiedział „Sokół”.

W turnieju memoriałowym najlepsza okazała się ekipa z Gdańska, która wygrała wszystkie spotkania. GTPS Dziewulski Inkaso Team zajął ostatnie czwarte miejsce.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, II liga mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved