Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Felczak: Sporo pracy przed nami

Krzysztof Felczak: Sporo pracy przed nami

Pokazowymi meczami ze Skrą Bełchatów i PZU AZS Olsztyn siatkarze J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska rozpoczęli szereg kontrolnych spotkań, przygotowujących zespół do rozgrywek o PP oraz rozgrywek PLS, która zainaugurowana zostanie dopiero w grudniu.

Sam trening nie pozwala zweryfikować zagrań, które szkolimy i elementów, które doskonalimy. W grze, gdzie jest odrobina emocji i trochę stresu, możemy to właśnie sprawdzić i ewentualnie poprawić, żeby na rozgrywki Pucharu Polski, a potem Polskiej Ligi Siatkówki wszystko było już idealnie dograne – uzasadnił znaczenie tych spotkań trener Krzysztof Felczak.

Mecz z bełchatowską Skrą rozegrany został w Rzeczycy koło Tomaszowa Mazowieckiego. Nowowybudowana tam hala nie przyniosła jednak szczęścia siatkarzom z Warszawy. Przegrali wszystkie z umówionych czterech setów, nie potrafiąc w żadnym z nich nawiązać równorzędnej walki. „Inżynierowie” zagrali słabo przede wszystkim w ataku. Aż dwadzieścia razy zostali powstrzymani przez bełchatowski blok, w którym świetnie spisywali się środkowi: Ewgienij Iwanow i Janne Heikkinen.



BOT Skra Bełchatów – J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska 4:0

(25:13, 25:20, 25:17, 25:17)

Skra: Dobrowolski, Gruszka, Ivanov, Wlazły, Stelmach, Heikkinen, Ignaczak (libero) oraz Neroj, Lewis, Wnuk, Maciejewicz, Chadała.

AZS Politechnika: Chudik, Siebeck, Jurkiewicz, Malicki, Drzyzga, Kowalczyk, Maciejewicz (libero) oraz Pietkiewicz, Łomacz i Wojtaszek.

Sobotni mecz z PZU AZS Olsztyn, pozbawionym kadrowiczów, zakończył się dla siatkarzy z Warszawy sukcesem… zaledwie w jednym secie. AZS Olsztyn na to charytatywne spotkanie zasilił… Tomasz Kowalczyk, środkowy bloku zespołu ze stolicy.

Olsztyn nie miał drugiego środkowego, więc „pożyczyliśmy” Tomasza Kowalczyka. Mogliśmy dzięki temu sprawdzić Tomka Wieczorka, bo wczoraj miał bardzo krótką szansę pokazania się – powiedział po meczu trener Felczak.

PZU AZS Olsztyn – J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska 3:1

(25:18, 25:14, 20:25, 27:25)

AZS Olsztyn: Papke, Ruciak, Kuciński, Kowalczyk, Czarnowski, Lipiński, Jacyszyn (libero)

AZS Politechnika: Chudik, Wieczorek, urkiewicz, Malicki, Siebeck, Drzyzga, Wojtaszek (libero).

Oba mecze pokazały, że jeszcze odstajemy wyraźnie od obydwu zespołów – skomentował trener Krzysztof Felczak. – W meczu ze Skrą młodzież wniosła na boisko trochę walki i przede wszystkim świeżości, zwłaszcza nasz rozgrywający Grzesiek Łomacz. Pozwoliło nam to wygrać trzeciego seta, a w czwartym walczyć na przewagi, jednak niestety nie udało się doprowadzić do tie-break’a. Sporo pracy przed nami. Młodzież, mimo dobrych występów, musi się nadal uczyć. Bez tego nie będzie szans, aby zmianami mogli pomóc pierwszej szóstce.

Dziś Marcin Malicki niestety ponownie słabo spisywał się w ataku. Brak prawego skrzydła był troszkę kłopotliwy w taktyce naszego zespołu. Nie ukrywam, że pozostali zawodnicy też nie zagrali na najwyższym poziomie, popełniali sporo prostych, własnych błędów z piłek sytuacyjnych – tłumaczył przyczyny porażki szkoleniowiec warszawskiego zespołu.


Do drużyny dołączył już Mark Siebeck. W obu spotkaniach w meczowej szóstce pojawił się także drugi nowy nabytek Politechniki – Wojciech Jurkiewicz. Jak spisali się ci zawodnicy?

Siebeck trenuje dopiero od dwóch tygodni, bo jest po ciężkiej chorobie. Brakuje mu świeżości i dynamiki, tym niemniej bardzo na niego liczymy. Chcemy, aby w nowym sezonie był naszym podstawowym ogniwem w przyjęciu i w ataku na lewym skrzydle. Natomiast Wojtek Jurkiewicz w bloku będzie naszą dużą ostoją. Myślę, że również dopracujemy jego akcje ataku z Pavlem Chudikiem i tutaj też wszystko ułoży się dobrze.

Trener Felczak, zapytany, czy może wyróżnić któregoś ze swoich graczy, odpowiedział:

Uważam, że nie ma takiego zawodnika. Dziś bardzo przyzwoicie zagrał na libero Damian Wojtaszek, ale to za wcześnie, aby go jakoś szczególnie wychwalać. Poczekajmy na następne spotkania, w których dostanie szansę i wtedy będziemy mogli miarodajnie ocenić jego możliwości.

W spotkaniach ze Skrą i z PZU AZS w składzie Politechniki zabrakło dwóch, wydaje się, podstawowych graczy: Radosława Rybaka i Piotra Szulca. Ich brak widać było przede wszystkim w ataku, z którym siatkarze ze stolicy mieli duże problemy, jak podkreślał trener Felczak.

Radek Rybak ma ciągnące się od poprzedniego sezonu problemy z kolanem. To kolano mu się teraz ponownie odezwało i stąd jego absencja. W poniedziałek będziemy mieli konkretniejsze informacje na temat urazu Radka. Podobnie sprawa się ma z Piotrem Szulcem. Piotrek ma problemy z przyczepem mięśnia czworogłowego. To jest „świeża” kontuzja, ale zawodnik jest niestety wyłączony z gry.

Kolejny mecz sparingowy „Inżynierowie” rozegrają już w najbliższy piątek, 22. września. W Płońsku spotkają się z Jadarem Radom. Następnie przeniosą się do Olsztyna, gdzie w weekend 23-24 września wystąpią w turnieju o Puchar Profesora Wiktora Wawrzyczka.

Przede wszystkim trzeba poprawić naszą grę w ataku. W przyjęciu nie mieliśmy większych problemów, ale jednak warto dopracować ten element jeszcze mocniej. Musimy także poprawić organizację kontrataku, bo próbujemy podbijać piłki, ale mamy z tym małe kłopoty. Nie ukrywam, że będę też chciał, aby moi podopieczni popracowali troszkę nad serwisem. Cały czas będę sprawdzał wszystkich zawodników i różne warianty ustawień. Nie uważam, że w tej sytuacji będziemy przegrywać, bo mamy dość wyrównany skład i, gdy wróci Radek Rybak, szerokie możliwości na różnych pozycjach. A teraz jest okres, w którym możemy wszystko „bezboleśnie” sprawdzać i weryfikować – zakończył trener Krzysztof Felczak.

Z trenerem Krzysztofem Felczakiem rozmawiał Adrian Komorowski, AZS PW.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved