Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bogdan Lindert: Pieniądze to główna bolączka naszej ligi

Bogdan Lindert: Pieniądze to główna bolączka naszej ligi

BBTS Siatkarz - Original przystąpi do nadchodzącego sezonu I ligi w radykalnie odmienionym składzie. O nowym zespole, przygotowaniach do rozgrywek, bieżących kłopotach oraz celach zespołu w sezonie 2006/2007 opowiada dyrektor klubu d/s sportowych, Bogdan Lindert.

Łukasz Wolicki: Miesiąc temu w regionalne media informowały o poważnych kłopotach finansowych BBTS-u. Jak obecnie wygląda sytuacja finansowa klubu?

Bogdan Lindert: Sytuacja finansowa jest normalna. Nie mamy cały czas sponsora strategicznego. W tej chwili mamy dużą pomoc miasta, czyli dotacje celową. Sponsorzy, ci którzy byli, dają jakieś pieniądze, więc na razie je mamy.



Ze „starego” BBTS-u pozostało zaledwie trzech zawodników. Jak Pan ocenia przeprowadzone transfery?

Ciężko na dzień dzisiejszy coś więcej powiedzieć o transferach, dlatego, że część tych ludzi grała tylko w turnieju („Beskidzy 2006” – przyp. redakcja), a to jest zupełnie inna gra jak w meczach ligowych, czy pucharowych, natomiast dzisiaj (mecz Pucharu Polski z Pronarem Hajnówka – przyp. redakcja) była goła »szóstka«, więc ciężko coś powiedzieć. Zobaczymy jak będziemy mieć dostępny pełny skład. Mam nadzieję, że do 7 października, a więc do pierwszego meczu ligowego, wszystkie sprawy zostaną załatwione.

Dlaczego w spotkaniu Pucharu Polski z Pronarem Hajnówka BBTS dysponował tylko sześcioma zawodnikami?

Zawodników nie było z różnych powodów. Na przykład Bartosz Sufa, czyli nasz libero, wrócił dopiero wczoraj w nocy z turnieju mistrzostw Europy juniorów, więc ciężko żeby grał. Poza tym są kłopoty z jego kartą z Częstochowy (Sufa był zawodnikiem Norwidu Częstochowa – przyp. redakcja). Mam nadzieję, że PZPS to rozwiąże, bo to musi być rozwiązana sprawa.

Jakie problemy stwarza zespół z Częstochowy?

Nie chce wydać karty zawodnika, mimo tego że upłynął kontrakt.

Czy mógłby Pan porównać obecny skład BBTS-u do tego z poprzedniego sezonu?

Na pewno drużyna została w jakiś sposób odmłodzona. W tej chwili praktycznie połowa zespołu to dziewiętnastolatki, ludzie, którzy dopiero zaczynają karierę. Myślę, że będą grali ambitnie, a przez to będą wyniki. Z tego co widać, to na przykład zespół z Hajnówki grał tutaj w pełnym składzie i nie pokazał jakiejś wielkiej siatkówki. Grał po prostu przeciętnie, co nie znaczy, że to nie wystarczyło na nasz zespół.

Jak przebiegają przygotowania BBTS-u do zbliżającego się sezonu?

Chłopcy przez tydzień czasu byli na obozie na Słowacji. W tej chwili, do czasu aż nie wróci trener Jaroslav Vlk, którzy też jest na mistrzostwach europy juniorów (jako selekcjoner Słowacji – przyp. redakcja), zajęcia prowadzi pan Marian Dybka (II trener zespołu w sezonie 1997/1998 – przyp. redakcja). Od poniedziałku treningi będzie prowadził już pan Vlk. Myślę, że przygotowania przebiegają normalnie. Mamy jeszcze trzy tygodnie do ligi, więc należy uzbroić się w cierpliwość i czekać na efekty jego pracy.

Jakie cele zarząd postawi zespołowi w tym sezonie?

Jak już ktoś powiedział: »W tej chwili nie ma zespołów, które nie grają o nic«, czyli nie ma takiej sytuacji, że zespoły od 5-8 mają spokojną sytuację. W tej chwili system jest taki, że pierwsze sześć zespołów gra o awans, następne albo spadają, albo walczą w barażach o utrzymanie. Naszym celem jest zakwalifikowanie się do »szóstki«. Zobaczymy jak będzie, dlatego że nastąpiła bardzo duża rotacja praktycznie we wszystkich zespołach. Nie ma zespołu, który zostawiłby sobie powiedzmy ośmiu, czy dziewięciu graczy z poprzedniego sezonu i tylko się wzmocnił. Generalnie praktycznie wszystkie zespoły wymieniły ośmiu zawodników, więc trzeba na to patrzyć także pod tym względem. Która drużyna pierwsza się pozbiera, ta awansuje. Druga rzecz, nie ma takiego zespołu, który wyraźnie – tak jak w zeszłym roku Jadar czy Chemik – dysponuje stałym stabilnym zapleczem finansowo – organizacyjnym. To też ma jakieś znaczenie. Zobaczymy jak będzie we wszystkich zespołach z pieniędzmi, bo to jest główna bolączka naszej ligi.

Dziękuję bardzo za poświęcony czas i życzę powodzenia.

Rozmawiał: Łukasz Wolicki

(wywiad przeprowadzono 16 września 2006 po porażce BBTS-u z Pronarem Hajnówka w ramach I rundy Pucharu Polski)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved