Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Niemczyk został zwolniony – kto po nim?

Niemczyk został zwolniony – kto po nim?

Andrzej Niemczyk nie będzie już dłużej trenerem polskich siatkarek - poinformowali dziennikarze GW. Najpoważniejszym kandydatem na jego następcę jest Włoch Massimo Barbolini, który równolegle chce pracować w Desparze Perugia.

Przez dwie godziny czekali we środę na selekcjonera szefowie Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Bez skutku. Oczekiwali go o godzinie 16, choć nie byli pewni, czy Niemczyk o tym wie, bo od poniedziałku nie odbierał telefonu i nie odpowiadał na SMS-y. Po powrocie z azjatyckiego turnieju Grand Prix oświadczył, że idzie to szpitala i słuch po nim zaginął.

Wcześniej, w chińskim Ningbo, wywołał skandal, ogłaszając tuż przed meczem z Kubą dymisję i wysyłając na mecz asystenta Ireneusza Kłosa. To było pokłosie awantury z największą gwiazdą reprezentacji Małgorzatą Glinką, której Niemczyk zarzucił brak zaangażowania w treningi i wyrzucił ją z kadry. – Nie wyobrażam sobie dalszej współpracy z tym trenerem – oświadczyła wtedy Glinka.



Na lotnisku Okęcie Niemczyk znów zaszokował. – Wcale nie było dymisji. Chciałem zrezygnować, ale dziewczyny, prawie wszystkie, nie chciały się zgodzić – wypalił.

Wczorajszy termin spotkania z władzami PZPS było już drugim, który Andrzej Niemczyk zignorował. Trzeciego nie będzie. Działacze chcą rozwiązać umowę z powodów dyscyplinarnych. Od wczoraj prawnicy główkują, jak rozstać się z trenerem, którego kontrakt wygasa w 2008 roku. Nie chcą płacić odszkodowania, a powody mają: w Chinach selekcjoner zostawił drużynę przed meczem o stawkę, a w Warszawie nie reagował na wezwania pracodawcy.

Już dziś wydział szkolenia rozpocznie poszukiwania następcy. Kandydatów jest trzech: asystent Ireneusz Kłos (zgłosił się sam), szkoleniowiec Nafty Piła Jerzy Matlak (ma niewielkie poparcie) i zdecydowany faworyt Massimo Barbolini. Trener Desparu Perugia, zwycięzcy ostatniej edycji Ligi Mistrzów, to wariant najdroższy, ale działacze zapewniają, że pieniądze zdobyli, i być może mianują go selekcjonerem już w czwartek.

Sęk w tym, że Barboliniego obowiązuje jeszcze rok kontraktu z Desparem. – Prowadzenie reprezentacji Polski to dla mnie wspaniałe wyzwanie, ale najważniejsze jest, by wasza federacja porozumiała się z klubem – mówi szkoleniowiec, który pięciokrotnie zdobywał mistrzostwo Włoch i tyleż samo puchar tego kraju. – W tym sezonie raczej nie widzę innego wyjścia niż pogodzenie obu zajęć, zresztą uważam, że to realne. Pieniądze nie są rozstrzygające, bo Polki to niesamowita drużyna. Słyszałem o waszych kłopotach, ale nie chcę wydawać żadnych sądów, zwłaszcza że nie znam dobrze trenera Niemczyka, ot, spotkaliśmy się podczas mistrzostw Europy. Co do decyzji Glinki, to namawiałbym ją na powrót do kadry. No i porozmawiałbym z trenerem Lozano, który prowadzi polskich siatkarzy, w końcu znamy się 20 lat. Na razie tego nie zrobiłem, bo obracamy się wśród hipotez, ale myślę, że najpóźniej w piątek wszystko się rozstrzygnie.

Wczoraj działacze PZPS zapewnili nas, że jeśli nie uda się porozumieć z Barbolinim, selekcjonerem będzie Kłos.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved