Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jacek Wiśniewski: Chciałbym zrobić krok do przodu

Jacek Wiśniewski: Chciałbym zrobić krok do przodu

Trener Stali Mielec, Jacek Wiśniewski, to wielki wygrany z ubiegłego sezonu. Najmłodszy trener w LSK radził sobie bardzo dobrze, potwierdzając, że jak mało kto zna się na swym fachu.

W nadchodzącym sezonie Stal Mielec będzie silniejsza niż w poprzednim roku. Dążyliśmy z działaczami klubu do tego, by nasz zespół był bardziej doświadczony. Ewelina Dązbłaż, jest zawodniczką, która dysponuje bardzo dobrym blokiem, co udowodniła w minionym sezonie. Atutem Eweliny oraz drugiej naszej nowej zawodniczki Karoliny Olczyk jest to, że grają ze sobą od kilku lat (obie do Stali przyszły w Dalinu Myślenice – przyp. red.). Jedna drugiej ufa, rozumieją się bardzo dobrze, grają ze sobą »w ciemno« a to jest bardzo ważne na tak newralgicznych pozycjach jak środkowa i rozgrywająca. Budujemy zespół w oparciu o te dwie zawodniczki, które rozumieją się doskonale.

Dla Małgorzaty Skorupy i Marty Łukaszewskiej – siatkarek które przyszły z Bełchatowa – będzie to debiut w LSK. – O ich umiejętności sportowe jestem spokojny. Niewiadomą jest tylko to, jak wytrzymają presję gry o punkty, jak reagować będą psychicznie na halę pełną kibiców. Uważam jednak, że ich ściągnięcie do naszego zespołu było bardzo dobrym posunięciem.



W tym sezonie liga rusza dopiero 2 grudnia. – Dobrze, że Polski Związek Piłki Siatkowej zmienił formułę rozgrywek Pucharu Polski, dzięki czemu rozegramy cztery turnieje po trzy mecze w każdym z nich. Ten puchar potraktujemy jako jeden z etapów przygotowań do rozgrywek ligowych. Trafiliśmy do grupy z mistrzem Polski Muszynianką Muszyna oraz czwartym zespołem ubiegłorocznego sezonu Stalą Bielsko-Biała (czwarty zespół wyłonią eliminacje z udziałem drużyn pierwszej i drugiej ligi – przyp. pisz). Przeciwniczki mamy silne, będzie się więc od kogo uczyć. W sumie przed ligą chcemy rozegrać 22 mecze kontrolne, w tym oczywiście pucharowe.

Działacze uważają, że w nowym sezonie Stal powinna się znaleźć w środku tabeli. – Ja bym o tym środku tabeli mówił z wielką ostrożnością, bo liga w nadchodzącym sezonie będzie bardzo trudna. Cały czas staram się te optymistyczne zapędy nieco hamować. Beniaminek, Gedania Gdańsk, szykuje mocny skład, a silną ekipę ma już AZS Białystok, który w lidze zastąpi drużynę Dalinu Myślenice. Pewnie, że chciałbym zrobić krok do przodu i zająć wyższe miejsce niż w ubiegłym sezonie, ale łatwo na pewno nie będzie.

Przed ubiegłym sezonem sytuacja „stalówek” była dramatyczna, jednak drużyna utrzymała się LSK – Udało się odnieść sukces, ale złożyła się na niego praca działaczy, zawodniczek, także ludzi ze środowiska siatkarskiego. Cieszę się, że nie zawiodłem.

Jacek Wiśniewski nauczył się pracować z dwunastoma kobietami. – Trzeba było znaleźć wspólny język z zawodniczkami i jakoś mi się to – przy ich pomocy – udało. Czasami nie jest łatwo (śmiech), bywa, że muszę użyć tzw męskich słów, bo jak każdy, i ja mam w sobie kres wytrzymałości. Wtedy robi się przykro, ale rzadko, któraś z nich się obraża. Teraz będzie mi łatwiej, bo moją asystentką została Ania Dybek-Skucińska, a jej pewnie będzie łatwiej dotrzeć do charakteru kobiety.

Prywatnie życie trenera mielczanek kręci się wokół żony, dzieci i… siatkówki. – Moi znajomi także pochodzą ze środowiska siatkarskiego, więc ciężko z tego świata uciec. Ryb nie łowię, na grzyby nie chodzę, ale poleniuchować to bardzo lubię (śmiech).

Wypowiedzi zaczerpnięto z rozmowy Piotra Szpaka (Echo Dnia) z Jackiem Wiśniewskim.

źródło: echo-dnia.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved