Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jadar Radom po turnieju w Humennem

Jadar Radom po turnieju w Humennem

Beniaminek PLS-u, Jadar Radom, zajął drugie miejsce w silnie obsadzonym międzynarodowym turnieju w Humennem na Słowacji. W finale Jadar przegrał z gospodarzami Chemsem 1:3. Teraz, do środy, siatkarze Jadaru mają wolne.

To pierwszy oficjalny sprawdzian radomskiego beniaminka w tym składzie i trzeba przyznać, że bardzo udany. Jadar w ciągu dwóch dni rozegrał na Słowacji pięć spotkań, wygrywając trzy z nich. – Nasz sprawdzian wypadł co najmniej poprawnie – powiedział trener Jadaru Dariusz Luks. – Nie wątpię, że każdy chce wygrać turniej i taki cel mieliśmy również my. Zależało mi jednak bardzo, aby sprawdzić chłopaków w określonych ustawieniach. Po tym turnieju mamy dużo materiału do analizy – dodał.

W XI turnieju o puchar dyrektor firmy Chemes zagrało sześć drużyn podzielnych na dwie grupy. Oprócz gospodarzy Jadaru i Resovii Rzeszów o zwycięstwo walczyli mistrz Słowacji – VKP Bratysława, mistrz Węgier – VRCK Kazincbarcika oraz beniaminek I ligi z Ukrainy – Zakarpatie Użhorod. Do każdego kolejnego spotkania Jadar przystępował w innym zestawieniu. Grali wszyscy z wyjątkiem narzekającego na ból barku Krzysztofa Niedzieli. W pierwszym dni zawodów ze względu na kontuzję Tomasza Kozłowskiego trener Luks wypożyczył do Resovii Jarosława Maciończyka.



Jadar miał bardzo dobre fragmenty gry, ale nie brakowało też słabszych. Luks powiedział np., że znacznie lepiej na treningach wyglądał element współpracy na linii: blok, obrona. – Widać, że „w praniu” jest znacznie gorzej – usłyszeliśmy. W zespole widoczna jest rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie. Trener Jadaru chwalił szczególnie Wojciecha Żalińskiego. To zawodnik młodego pokolenia, ale bardzo dobrze radził sobie w międzynarodowym towarzystwie siatkarskim: – Prawdę mówiąc, nie przypuszczałem, że już w tym sezonie będziemy mieli z niego aż taki pożytek – dorzucił.

Z pięciu spotkań najbardziej dramatyczne było spotkanie z mistrzem Słowacji VKP Bratysława. Jadar przegrywał już 0:2, a mimo to zdołał je wygrać. – Zespół jest bardzo wyrównany i to może być jego wartość – zauważył obserwujący turniej Bogdan Domagała. Dyrektor Jadaru w drodze na Słowację miał poważny wypadek drogowy. Na szczęście wyszedł z niego bez szwanku.

W niedzielę zespół Jadaru i Resovii zamierzał rozegrać w Sanoku jeszcze jedno spotkanie kontrolne w Arenie Sanok, która w październiku gościć będzie siatkarki Polski i Niemiec. Parkiet w Sanoku miał jednak tak dużą wilgotność, że zawodnicy wręcz „ślizgali” się. Trener Jan Such powiedział, że gra w takich warunkach groziła kontuzją. Zawodnicy zagrali więc tylko jednego set. Wygrała Resovia 26:24 .

Do najbliższej środy siatkarze Jadaru mają wolne. W weekend zagrają w Jaworznie z miejscowym Górnikiem, AZS Nysą i mistrzem Kanady. Działacze Jadaru czynią starania, aby w przyszłym tygodniu 14, 15 przyjechał do Radomia na mecze sparingowe węgierski Kazincbarcika.

Jadar: Malcik, Macionczyk, Terlecki, Kokociński, Karzov, Makaryk, Żaliński, Pęcherz, Pawliński, Kocik, Owczarski oraz Wiktorowicz (libero).

Wyniki Jadaru:

Jadar – Chemes 0:2,

Jadar – VRCK Kazincbarcika 2:1,

Jadar – Zakarpatie Użhorod 2:0,

Jadar – VKP Bratysława 3:2;

Finał: Jadar – Chemes 1:3 (27:25, 29:31, 25:23, 25:19)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved