Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Czy to koniec „Złotek”?

Czy to koniec „Złotek”?

Odejście Małgorzaty Glinki z kadry narodowej, to może być dopiero początek kłopotów polskiej drużyny. Na około dwa miesiące przed mistrzostwami świata kadra jest w rozsypce, a może być... jeszcze gorzej! Chyba że dziewczyny wezmą przykład z Joanny Mirek.

Atmosfera w drużynie nie jest najlepsza – mówi jedna z siatkarek. – Trudno, aby po tylu porażkach było inaczej. Ale najgorsze, że nie widać poprawy. I boję się, że na odejściu Gośki może się to nie skończyć. Po co grać w kadrze, skoro panuje w niej fatalna atmosfera. Po co się denerwować?

W ubiegłym tygodniu Glinka zrezygnowała z występów w reprezentacji. Nasza najlepsza zawodniczka i trener Andrzej Niemczyk urządzili sobie podczas wtorkowego wieczornego treningu gigantyczną awanturę. Dwa dni później z pracy z kadrą zrezygnował szkoleniowiec.



Już przed sezonem występy w kadrze zawiesiła Dorota Świeniewicz (spodziewa się dziecka), która była niekwestionowanym liderem zespołu. Teraz przyszedł czas na Glinkę. Kto w takim razie pociągnie ten wózek? Ciężar gry spoczywa bez wątpienia na barkach Joanny Mirek.

Wiadomo, że Dorotę trudno będzie zastąpić – mówi Joasia. – Ale postaram się nie zawieść. Wiadomo, że to Grand Prix nam nie wyszło. Trzeba zrobić wszystko, aby jak najlepiej wypaść w kwalifikacjach Grand Prix i, przede wszystkim, mistrzostwach świata.

Kłopot w tym, że na razie nie wiadomo, kto poprowadzi drużynę. W trzech ostatnich meczach Grand Prix zespół prowadził Ireneusz Kłos, dotychczasowy asystent Niemczyka.

Cieszę się, że udało nam się wygrać ten ostatni mecz – mówi Kłos. – Nastroje trochę się poprawiły. Trzeba przyznać, że już z Kubą byliśmy bliscy wygranej, a teraz z Azerbejdżanem się udało. Po meczach, gdzie dostawaliśmy w łeb, w końcu zaświeciło słońce.

Kłos nie ukrywa, że podjąłby się dalszego prowadzenia reprezentacji. Ale decyzja należy po PZPS. Pojawiają się plotki jakoby drużynę miał prowadzić obcokrajowiec.

Tego nie komentuję – uśmiecha się. – To sprawa zarządu związku.

Ale już w Chinach Kłos kilkakrotnie rozmawiał z Glinką. Starał się przekonać ją do powrotu do reprezentacji.

Myślę, że Gośka potrzebuje czasu – mówi. – Na razie powiedziała, że nie interesuje jej gra w drużynie narodowej, ale myślę, że nie jest to jej ostateczna decyzja. Być może po powrocie do Polski, odpoczynku, Gośka zmieni zdanie. Mam taką nadzieję – dodaje.

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved