Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Toms i Janis Smedins: Obaj jesteśmy tak samo ważni

Toms i Janis Smedins: Obaj jesteśmy tak samo ważni

Na tegorocznych Mistrzostwach Świata U-21 Łotysze - Toms i Janis Smedins zajęli tylko i aż czwarte miejsce. Braciom nie są obce także rozgrywki World Tour. W tym roku odwiedzili także Stare Jabłonki. O swojej przygodzie z „plażówką” opowiedzieli Strefie Siatkówki.

Bianka Żak: Opowiedzcie nam na początek jak się czujecie tutaj w Mysłowicach?

Toms Smedins: Jest nam tutaj bardzo dobrze. Przede wszystkim dlatego, że znaleźliśmy się w półfinałach (rozmowa odbyła się przed spotkaniem półfinałowym – przyp.red.). Zanim tu przyjechaliśmy, naszym planem był awans do Final Four tej imprezy.



– Wiemy, że nocujecie w Katowicach. Czy widzieliście coś w tym mieście?

T.S: Nie, niestety nie widzieliśmy miasta. Rano przyjeżdżamy tutaj do Mysłowic, wracamy po zakończeniu wszystkich spotkań. Dlatego też pozostały czas spędzamy w hotelu. Oglądamy telewizję lub filmy na komputerze. Nawet jeśli chcielibyśmy wyjść gdzieś do klubu to, ze względu na najważniejsze spotkania, nie możemy sobie na to pozwolić.

– Należycie do grona faworytów tej imprezy. Kto był Waszym najgroźniejszym rywalem w turnieju?

T.S: Myślimy, że z naszymi najgroźniejszymi przeciwnikami dopiero się zmierzymy. Będą to Brazylijczycy – Bruno i Pedro, z którymi zagramy w półfinale. Wydaje nam się, że para, która wygra ten półfinał – my lub Brazylijczycy – ta zdobędzie Mistrzostwo Świata.

– W meczu o ćwierćfinał obaj byliście bardzo zdenerwowani, dużo dyskutowaliście. Co Was tak poróżniło?

T.S: Sami nie wiemy. Straciliśmy kilka punktów pod rząd, dlatego staliśmy się bardziej nerwowi. Musieliśmy wziąć przerwę, w czasie której ochłonęliśmy i uspokoiliśmy się.

J.S: Było zdecydowanie za wcześnie na mecz. (śmiech)

T.S: Tak, tak. Mecz był bardzo wcześnie, już o 9 rano. A my zwykle o tej porze jeszcze śpimy (śmiech). Było to szczególnie trudne, dlatego że w pierwsze dni graliśmy mecze jako ostatnia drużyna, o 17:00 lub 18:00.

– Graliście w tym roku w Starych Jabłonkach. Jak wspominacie tą wizytę?

T.S: Lubimy to miejsce, między innymi dlatego, że jest ono otoczone lasami, blisko jeziora. Wprawdzie pogoda jest lepsza tutaj, niż w Starych Jabłonkach, ale mamy związane z tym miejscem pozytywne wspomnienia. Niestety przegraliśmy tam od razu pierwszy mecz i na tym skończyła się nasza przygoda z tą imprezą.

– Jak już wiemy, coraz częściej można Was oglądać w Polsce. Czy możecie powiedzieć coś o sobie?

T.S: W wolnym czasie najczęściej uprawiam jakiś sport. Bardzo lubię grać w bilard, pływać, a w zimie jeździć na snowboardzie i nartach.

J.S: Przede wszystkim lubię spać (śmiech). Jak tylko znajdę trochę czasu dla siebie, jeżdżę nad jezioro lub rzekę łowić ryby.

– Toms widać, że podczas meczów bardzo dużo dyskutujesz z bratem. Jesteś tą połową teamu, która chyba ma zdecydowanie więcej do przekazania. Czy uważasz się za lidera Waszego zespołu?

T.S: Nie, to może tylko tak wyglądać. W naszym zespole nie ma lidera, obaj jesteśmy tak samo ważni.

– Opowiedzcie coś o siatkówce plażowej na Łotwie. Jest to popularny sport w Waszym kraju?

T.S: Mamy na Łotwie tylko dwie młode drużyny, my jesteśmy jedną z nich. Druga to Aleksandrs Samoilovs i Mārtiņš Pļaviņš. Obaj mają po 21 lat. Siatkówka plażowa nie jest popularnym sportem w naszym kraju. Bardziej popularne są zdecydowanie piłka nożna, koszykówka i hokej. „Plażówka” zajmuje dalsze miejsce.

– Gdzie będziecie występować po Mistrzostwach Świata?

T.S: Po Mistrzostwach Świata wybieramy się na Challenger do Włoch. Zagramy tam od razu w turnieju głównym. Cieszymy się z tego bardzo, ponieważ na ten turniej przyjadą najlepsze zespoły z całego świata, a w turnieju głównym zagrają dwadzieścia cztery pary.

– Dziękuję za rozmowę.

Dziękujemy również.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Więcej artykułów z dnia :
2006-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved