Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Małgorzata Glinka wyrzucona z kadry

Małgorzata Glinka wyrzucona z kadry

Małgorzata Glinka z koszulką z orłem na piersi występowała prawie 14 lat. Najpiękniejsze były te ostatnie, kiedy dwa razy na szyi zawisło złoto mistrzostw Europy. Od wczoraj Glinka nie jest już reprezentantką Polski!

Trener Andrzej Niemczyk podjął w środę decyzję, że rezygnuje z Małgorzaty Glinki. Ogłosił to podczas treningu. Wszyscy (zawodniczki, drugi trener Ireneusz Kłos, medycy) myśleli, że się przesłyszeli.

Trener powiedział, że rezygnuje ze mnie na najbliższy turniej GP w Ningbo, a później się zastanowi, co robić dalej – powiedziała Glinka „Przeglądowi Sportowemu”. – Na to ja przy wszystkich odparłam, że w tej sytuacji ułatwię mu decyzję i nie wyobrażam sobie dalszej współpracy z nim. Świat się dla mnie nie zawalił, ale w tej chwili na pewno zawaliło się pół mojego życia, którym była gra w reprezentacji. Marzyłam o występie w MŚ, na igrzyskach. Teraz obejrzę dziewczyny w telewizji.



Wszystko zaczęło się w poniedziałek, kiedy po kłótni obojga, wiadomo było, że nie skończy się na słowach. Glinka w jednym z ćwiczeń nie zaatakowała piłki, którą wcześniej niedokładnie obroniła. Niemczyk, który postanowi tego dnia zafundować swoim podopiecznym ostry trening, zauważył to i nie przebierając w słowach rzucił do Maggie: „Trenujesz, albo spier…!”. Kiedy indziej Glinka pewnie by się tym nie przejęła, ale tego dnia była niewyspana, zmęczona i bolało ją kolano. Zeszła więc z boiska usiadła na ławce obok szkoleniowca i przy nim zaczęła zdejmować sprzęt treningowy.

Między nią a Niemczykiem wywiązała się dyskusja. Najpierw spokojna, a po chwili dość nerwowa, z wyrzutami z obu stron. Gosia powiedziała szczerze, że nie tak powinny wyglądać treningi i atmosfera w zespole mistrzyń Europy, który chce powalczyć o najwyższe cele w MŚ. Miała pretensje, że trenera czasami nie ma podczas zajęć, nie przykłada się do ćwiczeń.

Dziewczyny też tak myślą – mówiła ze łzami w oczach. – Skąd! Zapytajmy, co powiedzą – odparł Niemczyk. – Nic, bo się boją.Czego?Nie wiem – zakończyła Małgorzata, rozkładając ręce. Tego popołudnia na boisko już nie weszła. Wieczorem podczas bankietu, Niemczyk postanowił, że nie wpisze Glinki na turniej GP w Ningbo. – Tak będzie lepiej dla zespołu, nikt tu nie może być traktowany ze specjalnymi honorami.

Kiedy dowiedziały się o tym pozostałe siatkarki, poszły do pokoju selekcjonera i próbowały go przekonać, by wycofał się z tej decyzji. Jednak Joanna Mirek, Izabela Bełcik, Milena Rosner i kapitan Aleksandra Przybysz niewiele wskórały. – Po półgodzinnej rozmowie trener powiedział, że jeszcze raz to przemyśli – mówiła Przybysz. – Zastanawiałem się nad tą sprawą. Byłem nawet skłonny zmienić decyzję. Gdyby Gośka sama do mnie przyszła, wytłumaczyła dlaczego gorzej trenuje od innych może bym zmiękł, ale tak się nie stało. Wiem, że teraz spadnie na mnie lawina krytyki, ale nie ma odwrotu od tej decyzji. Nikt mnie nie przekona nawet po powrocie do Polski. Jeśli ktoś będzie chciał odwrócić sytuację, będzie musiał mnie zwolnić – powiedział trener Niemczyk.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved