Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Małgorzata Glinka – 14 lat i koniec?

Małgorzata Glinka – 14 lat i koniec?

Ma prawie 28 lat, siatkówce poświęciła całe swoje życie. W koszulce z orłem na piersi występowała prawie czternaście lat. W reprezentacji Polski seniorek debiutowała w 1996 roku i od tamtej pory była jej wiodącą postacią. Do wczoraj...

Wystąpiła w kilku mistrzostwach Europy, oczywiście także w Ankarze 2003 (MVP turnieju) i równie udanym „złotym” Zagrzebiu 2005. Trzy lata temu wybrano ją najlepszą siatkarką Starego Kontynentu, została też gwiazdą Pucharu Świata.

W siatkówce klubowej osiągnęła mniej. Miała kilka medali mistrzostw Polski (z Andrychowem i Kaliszem), ale żadnego złotego. Podobnie we Włoszech w Vicenzie i Novarze. Zdobyła Puchar CEV, znalazła się w finale Ligi Mistrzyń, ale krajowy tytuł zdobyla dopiero we francuskim RC Cannes. W przyszłym sezonie zagra już w siódmym klubie – hiszpańskiej Gruppo 2002 Murcia.



Dwa lata temu wyszła za Włocha Roberto Mogentale. Nie zmieniła jednak nazwiska i nie wystąpiła o przyznanie włoskiego obywatelstwa, choć niektórzy chętnie by ją widzieli w kadrze Italii.

Maggie obecnie nie jest w najwyzszej formie, ale przyznaje to otwarcie. Przypomina, ze dołączyła do kadry kilka tygodni później niż koleżanki. Tak zresztą było równiez w poprzednich latach i nikomu to nie przeszkadzało (przynajmniej oficjalnie). Wiadomo bowiem, że – aby trafić z formą na najważniejszą imprezę sezonu (zwykle pod koniec września, a w tym roku w listopadzie) – musi dłużej odpocząć po rozgrywkach ligowych. Podobnie jak w kilku przypadkach Dorota Świeniewicz czy Agata Mróz. W środowisku (również w ekipie) wywoływało to różne reakcje. Niektórzy godzili się bez sprzeciwu, inni wyrażali swoją dezaprobatę. Ale takie rozwiązania zawsze wychodziły reprezentacji na dobre. W 2003 roku Glinka została najlepsza siatkarką Europy i Pucharu Świata, dwa lata później równiez była silnym punktem powtórnie ozłoconej druzyny. Niejednokrotnie powtarzała, że trener Niemczyk zdołał pukładać mistrzowski zespół w Ankarze, że uwierzyła w niego, wracając do kadry w 2003 roku.

Była wtedy na rozdrożu. Współpraca z poprzednim selekcjonerem, Zbigniewem Krzyżanowskim, nie układała jej się dobrze. Na domiar złego, w jednym z ostatnich występów kadrowych pod okiem Krzyżanowskiego, zawiodła. Na pewno długo śniła jej się po nocach akcja z tie-breaka Polska – Grecja podczas finałów mistrzostw świata 2002. Piłka po jej ataku wylądowała na aucie i biało-czerwone odpadły z turnieju już po pierwszej rundzie. Nic więc dziwnego, że teraz marzyła o rewanżu. Tym bardziej, że drużyna jest silniejsza niż cztery lata temu, ma szansę zajść znacznie dalej.

Jej największym marzeniem jest wystep na igrzyskach w Pekinie. W barwach Polski…

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved