Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Ryszard Bosek: Utrzymać ten poziom

Ryszard Bosek: Utrzymać ten poziom

- W drugim meczu Polaków z reprezentacją USA, oglądaliśmy zupełnie inny polski zespół. Widać było, że mamy dwunastu wartościowych graczy. Wszyscy nasi reprezentanci potrafili stanąć na wysokości zadania - mówi Ryszard Bosek.

Trener Jastrzębskiego Węgla podkreślił, że wszyscy reprezentanci zagrali bardzo dobrze. Niektórzy z naszych, jak Sebastian Świderski czy Dawid Murek, prezentowali się lepiej od pozostałych, ale cała drużyna zagrała na równym, dobrym poziomie. To dobry prognostyk na przyszłość, problem w tym, żeby poziom zaprezentowany w niedzielnym meczu utrzymać, by nie grać raz lepiej a raz gorzej, tylko tak jak w tym wygranym 3:0 meczu, albo na jeszcze wyższym poziomie.



Według Ryszarda Boska Raul Lozano dysponuje dwoma równorzędnymi atakującymi i nieobecność Mariusza Wlazłego nie mogła mieć wpływu na losy spotkania.

Jeden set, w którym Grzegorz Szymański prezentował się słabiej o niczym nie świadczy. On i Wlazły to dwóch równych sobie zawodników. Wlazły jest bardziej efektowny, bo skacze wysoko i bije mocno, ale Grzesiek w poprzednich meczach też pokazał, że grać potrafi. Wyjątkowo w drugim meczu z Amerykanami w jednym secie była luka na pozycji atakującego, jednak potem udało się ją zlikwidować.

Mistrz olimpijski z Montrealu uważa, że kluczem to niedzielnego zwycięstwa była zagrywka i przyjęcie.

Polacy na pewno w stosunku do pierwszego spotkania z USA w Katowicach poprawili zagrywkę i przyjęcie zagrywki. Odbiór był zdecydowanie lepszy i pozwolił Pawłowi Zagumnemu na naprawdę znakomite rozgrywanie. My sami zagrywaliśmy bardzo dobrze i znani z dokładnego przyjęcia Amerykanie mieli problemy z naszymi serwami. W obronie także graliśmy dobrze, ale najważniejsze było właśnie przyjęcie i zagrywka – powiedział Ryszard Bosek.

Zdaniem byłego selekcjonera reprezentacji Polski na szczególne uznanie zasłużył Sebastian Świderski

Z dobrej strony pokazał się dziś Sebastian Świderski, także w odbiorze, który od zawsze uchodził za jego Piętę Achillesową. Sebastian przyjął kilka naprawdę bardzo trudnych piłek. Wiadomo, że w ataku jest to znakomity zawodnik i jego znakomita gra w tym elemencie nie dziwiła. Jednakże i przyjmowanie serwów Amerykanów wychodziło mu dziś bardzo dobrze.

Jednak zdaniem Boska ważniejsza od indywidualnych popisów jest równa gra całego zespołu.

Dziś naszą siłą był zespół, nie było jednego zawodnika zdecydowanie lepszego czy zdecydowanie gorszego. Grzesiek Szymański zadziwił mnie nawet znakomitą grą w obronie. Jest jednak też trochę do poprawienia, ale jeżeli zespół wygrywa 3:0 nie należy o tym mówić. Nasi siatkarze zagrali znakomicie i należą im się pochwały.

Pomimo bardzo dobrej postawy w ostatnich dwóch weekendach Ligi Światowej nie będzie Polakom łatwo awansować do turnieju finałowego tegorocznej edycji.

Na razie mamy 22 małe punkty mniej od Serbów przy równej ilości dużych punktów. To sporo i jeżeli zawodnicy z Bałkanów dwa razy wygrają z USA będzie nam ciężko odrobić tę stratę w meczach z Japonią. Najpierw Serbowie muszą dwa razy wygrać z Amerykanami. My mamy duże szanse pokonać Japończyków dosyć wysoko, na pewno jest to słabszy od nas zespół. Wszystko przed nami. Nie możemy nawet myśleć o tym, że mogą nam oni zagrozić. Należy się skoncentrować i wygrać z nimi jak największą różnicą punktów. Trzeba wierzyć w to, że te 22 małe punkty są do odrobienia. A może zawodnikom ze Stanów Zjednoczonych uda się pomieszać szyki Serbii i Czarnogórze – kończy Ryszard Bosek.

Artykuł powstał na podstawie rozmowy Grzegorza Wojnarowskiego

źródło: ligaswiatowa.wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Więcej artykułów z dnia :
2006-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved