Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Murdza chwali sobie Łańcut

Murdza chwali sobie Łańcut

fot. archiwum

Od 1 sierpnia siatkarki z Łańcuta przygotowują się do nowego sezonu ligowego pod okiem Romana Murdzy. Mimo że przez lata pracował w najwyższej lidze, dał się namówić działaczom z Łańcuta na prowadzenie I-ligowego UMKS-u.

Kiedy w ostatnich dniach lipca działacze z Łańcuta podpisali umowę o pracę z Romanem Murdzą , niektórzy nie mogli w to uwierzyć. – Jak to? Taki fachowiec wybrał malutki Łańcut i I ligę? – kręcili głową niedowiarkowie. – Cóż w tym złego? Praca jak każda inna. Podjąłem tylko kolejne wyzwanie w swoim życiu – tłumaczył ten fakt sprawca całego zamieszania.

 

Po tygodniu pobytu w Łańcucie i pierwszych treningach z zespołem UMKS-u, trener Murdza wcale nie żałuje tego, że dał się namówić na pracę w tym I-ligowym klubie. – Jest fajnie. Widać, że w Łańcucie są ludzie, którym na czymś zależy – mówi nowy szkoleniowiec UMKS-u. – Mam tu przede wszystkim na myśli prezesa klubu pana Krzysztofa Szczepaniaka, wiceprezesa Jerzego Hałkę i burmistrza Jerzego Szczygła. To są prawdziwi pasjonaci sportu, a siatkówki przede wszystkim. Takich ludzi można szukać z przysłowiową świecą. Od strony organizacyjnej jest więc wszystko dopięte na ostatni guzik. My mamy tylko trenować. I robimy to najlepiej jak potrafimy .



 

W Łańcucie na dobrych występach siatkarek w rozgrywkach ligowych zależy nie tylko burmistrzowi i zarządowi klubu, ale przede wszystkim samym siatkarkom. Mimo to, że od 7 sierpnia trenują pełną parą i w pocie czoła nie narzekają na swój los. – Trochę bolą mięśnie, ale nie jest źle – śmieje się pozyskana z Mielca Małgorzata Plebanek . – Nie żałuję przejścia ze Stali do UMKS-u .

 

Pozyskanie Małgorzaty Plebanek to miało być nie jedyne wzmocnienie łańcuckiego teamu. Głośno mówiło się o przejściu z Wisły Kraków Agnieszki Sety i Edyty Rzenno z Legionovii. – Miały być, ale ich nie ma. Agnieszki nie chce puścić Wisła. Działacze z Krakowa wiedzą, że raczej nie będzie ona miała miejsca w ich składzie, ale zachowują się jak pies ogrodnika – sam nie zje i innemu nie da. Edytę Rzenno kusi natomiast pilska Nafta. Jeżeli Edyta skusi się na ofertę Nafty to straci na tym pod względem sportowym. Przecież u Jurka Matlaka będzie ona tylko statystką, a u nas grałaby jedne z pierwszych skrzypiec. Wybór należy jednak do niej – tłumaczy Murdza .

 

Działacze z Łańcuta jednak nie zasypują gruszek w popiele i w dalszym ciągu szukają kandydatek do gry w łańcuckim klubie. W poniedziałek na popołudniowym treningu pojawiły się dwie młodziutkie siatkarki z Kędzierzyna-Koźla. – Te dziewczyny muszę się jeszcze sporo nauczyć, ale to dobry materiał na siatkarki. Jedną z nich już widzę na przyjęciu. Widać, że wie o co w siatkówce chodzi – kontynuuje łańcucki szkoleniowiec. Młodziutkie siatkarki bez szemrania wykonują każde polecenie trenera. Zresztą nie tylko one. Każda chce się przecież pokazać z jak najlepszej strony. Wszystkie wiedzą doskonale o tym, że tylko ciężka praca przynosi wymierne efekty .

 

I-ligowe rozgrywki ruszą 7 października. W tym dniu UMKS podejmował będzie we własnej hali zespół Politechniki Częstochowa. Jest jeszcze więc sporo czasu by właściwie, pod względem sportowym, przygotować się do ligowej inauguracji. – Dwa miesiące niby to dużo, niby mało. Jeszcze nie znam ostatecznego składu zespołu i nie mogę nic konkretnego powiedzieć. Na razie trenują wszystkie dziewczyny, które mam do swojej dyspozycji. Od 7 do 20 sierpnia trenować będziemy dwa razy dziennie. Mamy obóz dochodzący. Trenujemy więc dwa razy dziennie, a w przerwie pomiędzy treningami mamy wspólny obiad. Po 20 sierpnia zajęcia odbywać się będą raz dziennie. W planie przygotowań do nowego sezonu mamy także udział w turniejach i mecze sparingowe. Już mamy zaklepany udział w turnieju w Ostrowcu Świętokrzyskim. Być może będzie także turniej u nas. Do tego dojdą jeszcze mecze sparingowe. Ja ze swej strony mogę przyrzec tylko, że zrobię wszystko, aby zespół był dobrze przygotowany do sezonu. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze tylko dwóch dobrych siatkarek. Na resztę nie mogę narzekać. Podoba mi się w Łańcucie, podoba mi się podejście tutejszych ludzi do tego co robią – kończy trener Murdza .

 

Trener Murdza nie może się nachwalić atmosfery panującej w łańcuckim klubie i wcale nie żałuje tego, że podjął pracę w I-ligowym UMKS-ie. Sen z głowy spędza mu jedynie nie do końca skompletowana kadra zespołu. Jeżeli działacze z Łańcuta potrafią namówić na grę w swoim zespole jeszcze co najmniej dwie wartościowe zawodniczki, to nie tylko pan Roman, ale wszyscy sympatycy łańcuckiego klubu będą mogli spać spokojnie.

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved