Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Pewne zwycięstwo Polaków z Japonią

LŚ: Pewne zwycięstwo Polaków z Japonią

W drugim meczu pomiędzy zespołami Japonii i Polski, ponownie górą byli nasi siatkarze. Tym razem Polacy, po przełamaniu gospodarzy w pierwszym secie, wygrali szybko i pewnie 3:0.

Pierwszy set drugiego spotkania rozpoczął się od dobrej gry Japończyków, którzy wyszli na prowadzenie 4:1. Bardzo szybko jednak nasi reprezentanci odrobili straty, w czym główna zasługa polskiego bloku. Atak Koshikavy dał Japończykom 8. punkt i pierwszą przerwę techniczną. Atak Sebastiana Świderskiego wyrównał stan seta po 8, zaś Mariusz Wlazły wyprowadził naszą drużynę na prowadzenie. Przy stanie 10:8 dla Polski o czas poprosił trener Ueta. Zaprocentowało to odrobieniem start przez jego podopiecznych i gra toczyła się dalej punkt za punkt. Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu gospodarzy 16:15. Atomowy atak Gottsu wyprowadził Japończyków na dwupunktowe prowadzenie i przy stanie 18:16 o czas poprosił trener Raul Lozano. Powoli zbliżała się końcowa faza seta, a polscy przeciwnicy wciąż prowadzili dwoma, trzema punktami. Wspaniała postawa Łukasza Kadziewicza sprawiła, że polski zespół wyrównał stan pierwszej partii. Nie trwało to długo, gdyż Japończycy zdobyli dwa punkty pod rząd, co dało im piłkę setową. Nasi reprezentanci wyszli jednak z opresji i za chwilę to my mieliśmy piłkę setową. Długo trwało zanim którakolwiek z drużyn udowodniła swoją ostateczną przewagę. Cztery odbicia po stronie gospodarzy zakończyły zmagania obu zespołów w pierwszej secie. Wygrali go Polacy 35:33.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia polskiej drużyny. Taka przewaga utrzymywała się przez dłuższy czas. W polskim zespole zaczął funkcjonować atak, zaś Japończycy zaczęli popełniać więcej błędów. W naszym zespole na boisku pozostał, wprowadzony za Michała Winiarskiego, Dawid Murek. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny schodziły przy prowadzeniu Polaków 8:4. Czteropunktowa przewaga naszej reprezentacji utrzymywała się przez dosyć długą część tej partii, co było przede wszystkim zasługą dobrze funkcjonującego ataku i bloku. Autowy atak Sebastiana Świderskiego zmniejszył nieco przewagę naszego zespołu. Na drugą przerwę techniczną oba zespoły schodziły przy stanie 16:14 dla Polaków. Wspaniała zagrywka Mariusza Wlazłego wyprowadziła nasz zespół ponownie na czteropunktowe prowadzenie 19:15 i powoli zbliżała się końcówka drugiego seta. Na zagrywce, podobnie jak w pierwszym secie, pojawił się Grzegorz Szymański. Pewny atak Sebastiana Świderskiego zakończył drugą odsłonę 25:21.



Trzecia partia rozpoczęła się od wyrównanej gry po obu stronach siatki, jednak dosyć szybko Polacy wyszli na prowadzenie 7:3. Atak Sebastiana Świderskiego dał naszej drużynie 8. punkt, a co za tym idzie zespoły mogły zejść na pierwszą przerwę techniczną. Trener Ueta próbował wprowadzać w swoim zespole nowych zawodników, jednak nawet oni nie umieli zmienić stanu seta. Atak Dawida Murka wyprowadził nasz zespół na znaczące prowadzenie 11:6. Udane ataki polskich zawodników to przede wszystkim zasługa świetnego rozegrania Pawła Zagumnego, który bardzo dobrze czytał japoński blok. Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 16:11 dla naszej reprezentacji. Nieudany atak Gottsu powiększył jeszcze przewagę Polaków do sześciu punktów i trener Ueta zmuszony był poprosić o czas dla swojej drużyny. Przy stanie 18:12 asa serwisowego zagrał Mariusz Wlazły i było już prawie pewne, że Polacy wygrają tego seta dość dużą różnicą punktów. Asem serwisowym Sebastian Świderski powiększył przewagę swojego zespołu do stanu 22:13. 25. punkt dla naszego zespołu zdobył także Sebastian Świderski.

Japonia – Polska 0:3 (33:35, 21:25, 17:25)

Składy:

Japonia: Koshikava, Saito, Yamamura, Tomonaga, Chiba, Ishijima oraz Tsumagari(L), Onoue, Naohiro, Suzuki, Yamamoto,

Polska: Świderski, Wlazły, Kadziewicz, Zagumny, Grzyb, Winiarski oraz Ignaczak (L), Murek, Szymański, Gruszka


Raul Lozano (trener reprezentacji Polski): – Zagraliśmy dużo lepiej niż wczoraj, przede wszystkim zagrywką i blokiem. W tym samym czasie USA wygrała z Serbią i Czarnogórą, więc znów wszystko jest w naszych rękach. Wciąż mamy szansę na awans do rundy finałowej. Dzisiejszy dzień jest bardzo ważny dla Japończyków, ponieważ 6 sierpnia 1945 roku na Hiroszimę spadły pierwsze bomby. Chciałbym powiedzieć, że wszyscy wciąż pamiętamy o tej tragedii.

Sebastian Świderski (przyjmujący reprezentacji Polski): – Dziś udało nam się powstrzymać dwóch najgroźniejszych zawodników japońskich – Koshikawę i Ishijimę. Teraz myślimy tylko i wyłącznie o Lidze Światowej i awansie do moskiewskiego finału. O Mistrzostwach Świata pomyślimy w listopadzie.

Tatsuya Ueta (trener reprezentacji Japonii): – Kluczem do zwycięstwa był pierwszy set. To on ustawił cały mecz, szczególnie jego końcówka. Nie sądzę jednak, aby między Japonią a Polską były duże różnice, gdy spotkamy się w tym roku na Mistrzostwach Świata. Nauczyliśmy się jak grać z Polską. Po meczu powiedziałem swoim zawodnikom, żeby nie patrzyli w przeszłość i myśleli nad tym jak pokonać Polaków na MŚ.

Kosuke Tomonaga (rozgrywający reprezentacji Japonii): – W obu meczach zagraliśmy trzy sety na przewagi, jednak nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Uważam, że jesteśmy dobrym zespołem, kiedy mamy dobre nastawienie. Lecz kiedy ono znika, stajemy się źle grającą drużyną. Musimy teraz dużo pracować, aby nie tracić nigdy dobrego nastawienia do gry.

Zobacz także:

Wyniki i tabela grupy A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Więcej artykułów z dnia :
2006-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved