Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Łukasz Kadziewicz: Na razie czegoś brakuje

Łukasz Kadziewicz: Na razie czegoś brakuje

fot. archiwum

- Znowu przegraliśmy, znowu byliśmy słabszą drużyną. Drugi mecz w Łodzi to dla nas ostatnia szansa - takim przemyśleniem podzielił się z serwisem ligaswiatowa.wp.pl Łukasz Kadziewicz, środkowy reprezentacji Polski.

Musimy wygrać, by realnie myśleć o awansie do turnieju finałowego. Jeśli zwyciężymy, jeszcze wszystko będzie w naszych rękach. Jeżeli nie, będziemy musieli liczyć na to, że Japończycy i Amerykanie odbiorą punkty Serbom – powiedział Łukasz Kadziewicz. – Jednak jeszcze o tym nie myślimy. Na razie chcemy w końcu pokonać mistrzów olimpijskich z Sydney i udowodnić że nie mamy serbskiego kompleksu.

 

Dziś trochę zawiedliśmy. Mam pretensje do siebie, bo nie pomogłem drużynie. Każdy z nas musi się indywidualnie zastanowić nad własną grą. Prześpijmy się z tą porażką, popracujmy jutro na rozruchu i wieczorem wygrajmy z Serbami.



 

Łukasz Kadziewicz w ostatniej rozmowie z serwisem ligaswiatowa.wp.pl mówił, że chciałby w co drugim meczu notować osiem skutecznych bloków. Tym razem się nie udało, ale i tak to właśnie on zdobył tym elementem najwięcej punktów w polskiej ekipie. – Z Serbami zanotowałem dziś cztery bloki, to nie jest najlepszy wynik. Ale taki jest sport, nie można w każdym spotkaniu notować na swoim koncie bloków ośmiu. Obym jutro zatrzymał atakujących rywali pięć razy i oby ten ostatni raz był przy piłce meczowej.

 

Chcielibyśmy wlać trochę optymizmu w serca polskich kibiców, naprawdę wierzymy w swoje umiejętności. Są momenty w których gramy bardzo dobrze, ale mamy duże wahania formy. Nie chodzi o utrzymanie światowego poziomu przez cały mecz. Na początek trzeba grać na średnim poziomie, ale równo przez dwie godziny, we wszystkich setach. Wtedy można myśleć o jakimś dobrym końcowym wyniku.

 

W dzisiejszym meczu znów zabrakło w naszym zespole dobrej zagrywki. Łukasz Kadziewicz umie serwować tak, że przyjmujący rywali nie mają nic do powiedzenia, ale niestety nie zawsze podejmuje pełne ryzyko w polu zagrywki. Czasami po prostu nie wychodzi. – Dzisiaj na pewno nie był mój najlepszy dzień. Ale wydaje mi się, że jeżeli w drugim meczu każdy z nas poprawi się o te kilka procent, powinniśmy cieszyć się ze zwycięstwa.

 

Po meczach może się wydawać, że Serbowie mają w swojej drużynie sprytniejszych zawodników, i często zdobywają ważne punkty dzięki ogromnemu doświadczeniu. Nam jakby trochę tego brakuje. Nie zgadzam się z tą opinią. U nas też jest kilku zawodników grających w najlepszej lidze świata (włoska Serie A – przyp. red.), którzy na wielkich imprezach, Igrzyskach Olimpijskich czy Mistrzostwach Świata potrafili zdobywać ważne punkty z fantastycznymi rywalami. My po prostu musimy pokazać, że mamy charakter i koniec, to wszystko. Aż wszystko.

 

Ostatnią rzeczą na jaką chcielibyśmy zwalić swoje niepowodzenia jest zmęczenie. Wszystkie zespoły odbywają długie loty samolotami, wszystkich to męczy. Nas również, ale musimy pokazać, że jesteśmy profesjonalistami.

 

Ivan Miljković znów pokazał, że jest lepszy od nas. To gracz kompletny, niczego mu nie brakuje. Może narodzi się nowe polskie przysłowie „do czterech razy sztuka” i w końcu go powstrzymamy. Co będzie kluczem do zwycięstwa w drugim spotkaniu w Łodzi? Tylko i wyłącznie gra zepołowa. Chcemy udowodnić, że jesteśmy drużyną, pokazać się z jak najlepszej strony naszej wspaniałej publiczności, która konkurencji bać się nie musi, bo jest najlepsza na świecie. Mamy nadzieję się jej zrewanżować za doping i wygrać z Serbami. Postaramy się zrobić wszystko, żeby jutrzejsze spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem. Stać nas na to.

 

Na razie czegoś nam brakuje. Z pewnością nie czasu na granie, bo tego mieliśmy bardzo dużo w Spale. Spokojnie. Mamy jeszcze jeden mecz, mecz prawdy, który musimy wygrać. Obyśmy w rewanżu zagrali na 100 procent naszych możliwości, a wtedy wszyscy będziemy zadowoleni – kończy Łukasz Kadziewicz.

źródło: ligaswiatowa.wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-07-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved