Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Nie złapał grypy… to go po prostu skutecznie zablokujcie

LŚ: Nie złapał grypy… to go po prostu skutecznie zablokujcie

fot. archiwum

Jeśli Polacy przegrają mecze rewanżowe z Serbią i Czarnogórą, zatrzasną sobie drzwi do finału LŚ. Gdzie zatem problem? Nazywa się Ivan Miljković. Ryszard Bosek spekulował, że rozłoży go grypa. - Nie potrzeba grypy, tylko kilku solidnych "czap" - radzi Zbigniew Zarzycki.

Po dwóch przekonujących zwycięstwach na wyjeździe z USA (po 3:1), nie tylko w polskim zespole zapanował optymizm. Tydzień później Serbowie zweryfikowali jednak te nastroje, wygrywając 3:1 i 3:2. Głównym mankamentem w grze podopiecznych Raula Lozano była zagrywka i jej przyjęcie. W tym ostatnim elemencie, w pierwszym meczu Polacy popełnili 19 błędów. Najwięcej kłopotów miał Sebastian Świderski, na którego często zagrywał m.in. kolega klubowy z Perugii, Goran Vujević.

 

W meczach z Polakami zagrał w ataku Ivan Miljković (nie grał w Japonii, gdzie Serbowie przegrali jeden mecz). Przez wielu, i to nie bez przyczyny, uważany jest za najlepszego siatkarza świata. W lidze włoskiej Serb współpracował z Lozano, który uważa, że „Ivan Groźny” stanowi połowę siły zespołu. Ryszard Bosek, również mistrz świata z 1974 roku i olimpijski z 1976 uważa, że jednym z niewielu sposobów na wyłączenie go z gry jest… grypa. Z tą z pewnością półżartobliwą oceną nie zgadza się kolega Boska ze „złotej drużyny”, Zbigniew Zarzycki.



 

Wychodzę z innego założenia, a jego sens najbardziej oddają słowa Jurka Kuleja, który twierdzi, że: „nie ma bokserów odpornych na ciosy. Są tylko źle trafieni.” Jedna, druga, trzecia „czapa” i największej gwieździe odechce się grać. Moim zdaniem nie należy zapatrywać się mocno w rywali, w ich klasę. My tak nigdy nie robiliśmy. Trzeba wierzyć we własne siły, a ta wiara ułatwi zwycięstwo. Jeżeli jednak wychodzimy z myśleniem, że tego czy tamtego rywala nie da się pokonać, to raczej występ zakończy niepowodzeniem mówi Zbigniew Zarzycki.

 

Czy polscy siatkarze dopingowani przez wiernych kibiców w łódzkiej Hali Sportu uwierzą we własne siły? Przekonamy się już dziś podczas pierwszego spotkania.

 

Transmisja rozpocznie się o godz. 14.50 w TVP 1. Mecz niedzielny w TVP 3, niedziela 18.25.

 

 

Autor tekstu: Jacek Drozdowski (Gazeta Pomorska)

źródło: Gazeta Pomorska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-07-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved