Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Świderek: Hurraoptymizm może tylko zaszkodzić

Świderek: Hurraoptymizm może tylko zaszkodzić

W piątek i w sobotę polscy siatkarze rozegrają w Serbii kolejne mecze Ligi Światowej. - Chcemy wygrać choć jedno spotkanie - twierdzi Alojzy Świderek, drugi szkoleniowiec kadry.

Nie jechaliśmy do Ameryki po zwycięstwa, ale rozegrać dobre mecze. Słyszałem, że nam się udało. To nieprawda. Dwa razy z rzędu się nie udaje – powiedział Alojzy Świderek, drugi trener naszej męskiej reprezentacji.

Po pracy, jaką zawodnicy wykonali podczas pięciu tygodni przygotowań, a także w ubiegłym roku, oczekiwaliśmy dobrej gry. Najważniejsze jednak, żeby zespół nie schodził poniżej pewnego poziomu. Na pewno będą wahania formy, straty setów, porażki z silnymi przeciwnikami. Jednak nasza reprezentacja osiągnęła już taką dojrzałość, że nie zdarzą jej się bardzo słabe występy. To jest niezwykle istotne, bo grając nierówno, nigdy nie osiągnie się pewności, że jest się dobrym.



Zdecydowanie poniżej swojej normalnej dyspozycji jest Wlazły, zaś Szymański wszedł i grał nieźle, choć o wiele gorzej niż w spotkaniu z Kubą w Olsztynie. Jest jednak wiele rzeczy do poprawy. Przede wszystkim w grze musi wykreować się automatyzm. Zawodnicy muszą rozumieć się w ciemno, dlatego ważne jest, by zestawić podstawową szóstkę.

Piotrek Gruszka jest w słabszej formie niż rok temu, poza tym on nie może przebywać na boisku razem z Sebastianem Świderskim, bo obaj słabiej przyjmują zagrywkę. Z jednym z nich musi grać Dawid Murek lub Michał Winiarski, a Świderski gra teraz lepiej niż Gruszka. Jedyny problem mamy ze środkowymi, bo Daniel Pliński i Łukasz Kadziewicz zrobili ogromny postęp, a Wojtek Grzyb został trochę w tyle.

Drugi set z Amerykanami (w drugim spotkaniu – przyp. red.) był próbką tego, co możemy grać. Nie pozwoliliśmy Amerykanom praktycznie na nic. Wręcz zdeklasowaliśmy piąty zespół w rankingu światowym, który w latach mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich zawsze jest bardzo mocny.

Chcemy stać mocno na ziemi, bo hurraoptymizm może tylko zaszkodzić. Jesteśmy na dobrej drodze do zburzenia hierarchii, którą ułożył sobie Gajić (trener Rosji stwierdził, że Polska jest słabsza od Serbii i Czarnogóry oraz USA – przyp. red.). Byłoby świetnie wrócić z Serbii z jednym zwycięstwem. Ale proszę mnie źle nie zrozumieć – to nie jest założenie, że jedziemy wygrać jeden mecz. Jeśli uda nam się pokonać Serbów w pierwszym spotkaniu, będziemy się starali wygrać drugi.

Serbowie będą chcieli zrehabilitować się za sensacyjną porażkę z Japonią w pierwszej kolejce. Z Miljkoviciem są o wiele silniejsi, to najlepszy zawodnik ligi włoskiej. Ale dla niego występ przeciwko nam będzie pierwszym oficjalnym od dłuższego czasu. Praktycznie po zakończeniu sezonu we Włoszech nie grał o wysoką stawkę.

Nie możemy lekceważyć występów w LŚ, by nie zawieść kibiców. U nas te rozgrywki są fenomenem, cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Kibice nie wybaczyliby nam, gdybyśmy potraktowali je ulgowo. Ale celem jest dobry występ w MŚ, dlatego nadal ciężko trenujemy, choć oczywiście nie tak jak podczas przygotowań w Spale – dodał Świderek.

Tekst opracowano na podstawie rozmowy Jarosława Bińczyka /Gazeta Wyborcza z Alojzym Świderkiem.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-07-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved