Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Nie dostali nawet koszulek

Nie dostali nawet koszulek

fot. archiwum

Pojechaliśmy na mistrzostwa na Cyprze za własne pieniądze, a do tego wszystkiego z winy zarządu głównego AZS organizatorzy w ogóle nie chcieli nas dopuścić do gry! - mówi Patryk Fogel.

Cztery polskie pary wzięły udział w akademickich mistrzostwach świata na Cyprze; wśród nich opolanie Piotr Marciniak i Patryk Fogel .

Cały wyjazd pokrywaliśmy z własnej kieszeni, a na miejscu okazało się, że właściwie przyjechaliśmy na wycieczkę – mówi Marciniak. – Zgodnie z regulaminem mistrzostw każdy kraj miał przysłać sędziego międzynarodowego. My jako jedyni przylecieliśmy sami. Organizatorzy stwierdzili, że jeśli chcemy grać, to musimy zapłacić około 3 tys. dolarów! Do godz. 23 w przeddzień turnieju błagaliśmy, by nas dopuścili do gry. Dzwoniliśmy do kraju po pomoc. W końcu okazało się, że jakiś sędzia z Polski przyleci, ale później.

Polacy jako jedyni przyjechali na mistrzostwa bez delegata, bez trenera. – Innym reprezentacjom pokrywano koszty podróży i zakwaterowania. Niektórzy mieli z sobą nawet fizjoterapeutów. My za wszystko płaciliśmy sami i mimo że reprezentowaliśmy Polskę, nie dostaliśmy ze związku nawet po koszulce, by godnie reprezentować nasz kraj. Wyglądaliśmy jak grupa, która przyjechała na zbiór truskawek lub w poszukiwaniu pracy. Ale najgorsze, że zarząd główny AZS, który nas zgłosił do mistrzostw, nie przeczytał regulaminu i nie wysłał z nami sędziego – narzeka Fogel.



Stanisław Petka , kierownik działu sportu wyczynowego zarządu głównego Akademickiego Związku Sportowego, nie widzi właściwie żadnego problemu. – Uczestnicy pojechali na własny koszt. My firmowaliśmy ich wyjazd, ponieważ musieliśmy ich zgłosić jako członek międzynarodowej organizacji. Sędzia miał lecieć, ale zatrzymały go w kraju ważne sprawy. I tak zachował się wspaniałomyślnie, bo znalazł zastępcę, a nawet przekazał mu pieniądze na wyjazd, jakie wcześniej pozyskał od sponsora. Poza tym ostatecznie Polacy w mistrzostwach wystartowali – podkreśla Petka.

Z jego wyjaśnieniami nie zgadza się Fogel. – Z mojej wiedzy wynika, że sędzia Jan Baniak, który pierwotnie miał nam towarzyszyć, nie mógłby z nami polecieć nawet gdyby nie zatrzymały go w kraju ważne sprawy, bo nie ma uprawnień sędziego międzynarodowego – twierdzi Fogel.

Jego słowa potwierdziła w rozmowie pracownica Polskiego Związku Piłki Siatkowej. – W Polsce jest trzech sędziów, którzy mają uprawnienia do prowadzenia zawodów międzynarodowych w siatkówce plażowej, wśród nich nie ma pana Baniaka – powiedziała.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved