Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > AZS Częstochowa stawia wszystko na jedną kartę

AZS Częstochowa stawia wszystko na jedną kartę

W częstochowskim klubie żądni są sukcesów i to nie tylko na krajowym podwórku. Tu za cele postawili drużynie złoty medal Polskiej Ligi Siatkówki i zdobycie Pucharu Polski. Liczą także na wysokie miejsce w europejskim pucharze.

W tym celu pozyskali po sezonie Amerykanina Rileya Salmona oraz Roberta Szczerbaniuka, Andrzeja Stelmacha i Marcina Wikę. Ostatni hit transferowy to zatrudnienie holenderskiego internacjonała Harrego Brokkinga mającego za sobą pracę z reprezentancją kraju oraz drużynami z Francji, Niemiec i Belgii.

Najpierw rozmawialiśmy z Kanadyjczykem Stelio de Rocco. Wydawało się, że on będzie trenerem naszego zespołu, ale w ostatniej chwili zapomniał odebrać biletu z lotniska w Toronto i nie pojawił się w Częstochowie. Jak się okazało dwa dni później, dostał intratną propozycję z ligi włoskiej i to było tego powodem. Następnie w Częstochowie pojawił się Daniele Ricci, który pracował w serie A. Z rozmów wyglądało, że będzie zainteresowany. Dostał jednak bardzo ciekawą propozycję z II ligi włoskiej. Budżet jego klubu sięga 6 mln euro. Rozmawialiśmy także ze szkoleniowcami, którzy prowadzili reprezentację Serbii i Czarnogóry: Veselinem Vukovicem, Cetkovicem i Lubo Travicą oraz Włochem Pierro Molduccim. Był także na naszej liście Argentyńczyk. Okazało się jednak, że posługuje się tylko językiem argentyńskim i włoskim. Przy trzech Amerykanach w naszej drużynie ta kandydatura praktycznie od początku była nie satysfakcjonująca – mówi wiceprezes częstochowskiego klubu Konrad Pakosz.



Brokking rozmawia w trzech językach obcych: niemieckim, francuskim i angielskim. Przez pięć lat pracował we Francji z Mariuszem Szyszko, z którym się przyjaźni. Kiedy się z nim spotkał, w tym roku wiele się dowiedział o polskiej lidze. Szyszko powiedział mu, że jest ona coraz mocniejsza. Kiedy dostał propozycję z AZS-u, zadzwonił do Szyszki i zapytał, co myśli o częstochowskim klubie. Uzyskał odpowiedź, że jest to klub z wielkimi tradycjami od lat grający w pucharach Europy i zawsze zdobywa w Polsce jakiś medal. Jest do tego stabilny finansowo.

Holender nie ukrywa, że był zaskoczony propozycją z Polski. Szyszko namawiał go z kolei do przejścia do Olsztyna, ale częstochowski AZS błyskawicznie przedstawił konkretną ofertę.

To była dosyć szybka, rzeczowa rozmowa. Trener przyjechał na wstępne, robocze spotkanie i doszliśmy do consensusu – twierdzi prezes Andrzej Szewiński.

W Częstochowie Brokking otrzymał lepszą finansowo propozycję niż we Francji. W Holandii zarabiał tylko nieco lepiej niż w AZS-ie.

Szkoleniowiec zna nasze zespoły, które brały udział w pucharach – Mostostal, Skrę. Jak mówi, słynna w Europie jest gorąca atmosfera panująca w polskich halach podczas siatkarskich spotkań. Zachodnie drużyny obawiają się przyjeżdżać do nas na mecze, ponieważ taki doping to w Europie ewenement. Brokking między innymi dlatego zdecydował się tu przyjechać, widząc jak popularna jest nad Wisłą siatkówka. To dla niego swego rodzaju wyzwanie.

Zna Andrzeja Stelmacha, który występował w lidze włoskiej i reprezentacji Polski. Pamięta też Piotra Gacka i Roberta Szczerbaniuka grających zarówno w reprezentacji jak i w ubiegłorocznej edycji Memoriału Huberta Wagnera, w którym rywalizowali także Holendrzy. Szyszko powiedział Brokkingowi, że Krzysztof Gierczyński jest najlepszym polskim zawodnikiem grający na swej pozycji, ale nie chce występować w reprezentacji. Holenderski trener zna oczywiście Salmona i Eathertona. Kiedy w ubiegłym roku prowadził reprezentację swego kraju grali ze Stanami Zjednoczonymi kilka sparingów. Spotykali się także na różnych turniejach. Mało zna natomiast Billingsa, który grał wtedy w Lidze Letniej w Puerto Rico. Zarząd klubu dostarczył już jakiś czas temu Brokkingowi charakterystyki wszystkich zawodników i zapis meczów. Po ich obejrzeniu stwierdził, że także Billings ma sporty potencjał i przy odpowiednim prowadzeniu będzie z niego pożytek.

Czasu mamy dużo. Około 10 tygodni w zupełności wystarczy. W lidze włoskiej długo się nie przygotowują – dodaje Szewiński.

Brokking będzie współpracował z trenerem przygotowania kondycyjnego reprezentacji Holandii, który ma przyjeżdżać do Częstochowy w różnych okresach. Przed sezonem przeprowadzone zostaną testy i opracowane indywidualne treningi kondycyjne dla poszczególnych zawodników.

Najważniejsze jest nastawienie mentalne zawodników. Jeżeli ktoś jest profesjonalistą, wiadomo że musi dbać o siebie, stosować odpowiednią dietę. To w sporcie standard. Nie będę zabraniał palić czy pić. Każdy powinien mieć świadomość celu, do którego należy dążyć. Żeby go zrealizować, trzeba wszystko odsunąć na bok – mówi Brokking.

To pierwszy sezon kiedy nie nam wyrywają zawodników, ale my pozyskaliśmy dwóch graczy z Bełchatowa. Długofalowy cel jest taki, aby co roku zespół wzmacniać krok po kroku i piąć się coraz wyżej – reasumuje prezes Szewiński.

źródło: Dziennik Zachodni

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-07-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved