Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Zbigniew Żukowski: Celem jest Mistrzostwo Polski

Zbigniew Żukowski: Celem jest Mistrzostwo Polski

fot. archiwum

Zbigniew Żukowski należy do grona najbardziej doświadczonych zawodników, zarówno halowych jak i plażowych, w których to dyscyplinach zdobył MP. W wywiadzie udzielonym Strefie Siatkówki, mówi o swojej karierze, sukcesach, a także planach na przyszłość.

Gdy zdecydował się Pan trenować piłkę plażową nie była to wówczas zbyt popularna dyscyplina w naszym kraju. Skąd się wziął pomysł właśnie na siatkówkę plażową?

Zbigniew Żukowski: Wszystko zaczęło się od pierwszych nieoficjalnych Mistrzostw Polski Południowej w 1993 roku w Bielsku-Białej. Wówczas to drużyny pierwszej jak i drugiej ligi musiały wystawić po 2 ekipy do turnieju. Przepisy były identyczne jak na hali. To właśnie wtedy w barwach Stali Nysa wraz ze Zbigniewem Rektorem odniosłem swoje pierwsze zwycięstwo. Później organizowano kolejne turnieje, aż do 1994 roku kiedy to odbyły się pierwsze oficjalne Mistrzostwa Polski. Pojawiły się kolejne zwycięstwa, powoli także musiałem myśleć o zakończeniu kariery sportowej, bowiem w siatkówkę halową grałem przez 28 lat, natomiast w każde wakacje starałem się występować na plaży i tak już jest od 13 lat.

Największe sukcesy odnosił Pan w latach 1994-96 w parze z Januszem Bułkowskim m.in. dobry występ na ME w Hiszpanii. Jak wspomina Pan tamte chwile?



Z.Ż.: Po I Mistrzostwach Polski w 1994 roku razem z Januszem Bułkowskim jako Mistrzowie Polski w nagrodę pojechaliśmy na Mistrzostwa Europy do Almerii w Hiszpanii. Dla nas jak i dla całej siatkówki plażowej w Polsce poziom sportowy na tej imprezie był wielką niewiadomą. Inauguracja polskiej pary na arenie międzynarodowej była wręcz wymarzona. Po oficjalnym otwarciu ME przy sztucznym świetle o godz.21.30 wśród 5000 kibiców rozegraliśmy mecz z gospodarzami wygrywając 16:14. Dalej było jeszcze lepiej. Wygraliśmy kolejne dwa mecze. Przegraliśmy dopiero z aktualnymi (Francuzami) i przyszłymi (Niemcami) Mistrzami Europy zajmując 10 miejsce w Europie. I na tym zakończyliśmy występy europejskie. Przez kolejne lata zdobywaliśmy medale MP, a nasi rywale z ME na dobre zagościli w World Tour jak i na Igrzyskach Olimpijskich (brązowy medal-Ahmann,Hager).

W ostatnich latach występował Pan w różnych duetach, m.in.: z Danielem i Wojciechem Plińskimi czy Robertem Szczerbaniukiem. Skąd tak częste zmiany partnerów?

Z.Ż.: Często jest także tak, iż taka zmiana potrzebna jest również w trakcie sezonu. Jeżeli zawodnicy nie potrafią się dogadać, co ma decydujący wpływ na ich grę to lepiej jest, aby podjęli decyzję o zakończeniu współpracy. Poza tym częste zmiany przyczyniają się też do tego, że człowiek uczy się czegoś nowego, czegoś co powoduje, że ciągle może się rozwijać.

W której parze osiągnął Pan najlepsze wyniki?

Z.Ż.: Największe sukcesy to oczywiście Mistrzostwo Polski: 3 razy z Januszem Bułkowskim i 1 raz z Danielem Plińskim.

Czego wg. Pana brakuje polskim zawodnikom, by mogli dorównać poziomem najlepszym parom europejskim, nie wspominając o czołówce światowej.

Z.Ż.: Moim zdaniem polskim parom brakuje: techniki, taktyki, konsekwencji, treningów i startów.

Czy zastanawiał się Pan kiedyś nad tym, by zostać trenerem i przekazywać innym swoją wiedzę

Z.Ż.: Trenerem – czemu nie. Mam nadzieję, że wykorzystam lata spędzone na piasku i przekażę to wszystko przyszłym adeptom siatkówki plażowej.

W tym roku gra Pan w parze z Piotrem Marciniakiem. W Łodzi zajęliście miejsca 9-12, a w Kędzierzynie 5-6. Patrząc na wzrost formy w następnym turnieju powinno być pudło. Jak się Panu gra z obecnym partnerem i jaki cel sobie postawiliście?

Z.Ż.: Z Piotrem gra mi się bardzo dobrze. To młody chłopak, bardzo ambitny i wiele w tym sporcie jeszcze na pewno osiągnie. A cel niezmienny od lat – medal MP i jak najlepsze zaprezentowanie się w turniejach międzynarodowych.

Oprócz gry na plaży występował Pan także na hali m.in.: w Stolarce Wołomin czy AZS Opole. Czy mógłby Pan przypomnieć kibicom swoje największe sukcesy w siatkówce halowej?

Z.Ż.: Moje sukcesy halowe to: brąz i 2 srebrne medale Mistrzostw Polski ze Stalą Nysa oraz Mistrzostwo Polski w 1996r z Kazimierzem-Płomieniem Sosnowiec.

Obecnie w Polsce mamy kilka młodych zawodniczek i zawodników, m.in.: para żeńska Urban/Wiatr, którzy mają szanse w przyszłości zaistnieć w rozgrywkach światowych. Jakie wg. Pana warunki należy im zapewnić do dalszego rozwoju?

Z.Ż.: Aby zaistnieć w rozgrywkach światowych musimy zapomnieć o występach w ramach MP. Potrzeba jak najwięcej startów poza Polską (nie tylko World Tour). Całkowita rezygnacja z gry na hali. Dotyczy to nie tylko młodych, zdolnych zawodników. Jeśli tego nie rozdzielimy, dalej będziemy mieli młodych zdolnych znikających w grupie seniorów.

W światowej siatkówce plażowej poprzez organizację turniejów plażowych zasłynęły takie miasta jak Stare Jabłonki i Mysłowice. Co Pan sądzi o organizacji tego typu imprez w Polsce?

Z.Ż.: Te turnieje są bardzo potrzebne po to, aby zobaczyć jak dalece jest rozwinięta siatkówka poza Polską, a także zobaczyć jak daleko jesteśmy od średników europejskich, nie mówiąc o zawodnikach spoza Europy. Potrzeba jeszcze wiele pracy i trochę innego spojrzenia na siatkówkę plażową. Wtedy będziemy mogli dorównać tym najlepszym w Europie i na świecie. Już dziś powinniśmy zapomnieć o Pekinie w 2008 i myśleć o Londynie w 2012.

Także większe zainteresowanie siatkówką plażową można zaobserwować wśród kibiców. Z czego to może wynikać?

Z.Ż.: Ludzie chcą brać czynny udział w sporcie. Amatorska Siatkówka Plażowa nie wymaga wielkich nakładów .Dostępność boisk, okres wakacyjny, ruch na świeżym powietrzu ,morze, jeziora, baseny to jest to co może przyciągać.

Kończąc życzymy Panu i partnerowi sukcesów w czasie tegorocznych turniejów na plaży.

Z.Ż.: Dziękuję bardzo.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2006-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved