Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > „Złotka” zbladły w Montreux

„Złotka” zbladły w Montreux

Rozochocili się kibice po trzech zwycięstwach Polek za oceanem. Z ciekawością czekano na wynik pierwszego meczu "Złotek" z Brazylijkami w Montreux. Dotarł już po około godzinie od początku meczu. Nasza reprezentacja poniosła klęskę, przegrywając 0:3.

W swoim debiucie w szwajcarskim turnieju Montreux Volley Masters, Polki spotkały się z zespołem Brazylii. Wczorajsze pogromczynie Japonek, rozprawiły się gładko z grającymi eksperymentalnym składem Polkami w trzech setach.

Polki rozpoczęły grę w pierwszym secie, w składzie: Anna Barańska, Anna Podolec, Sylwia Pycia, Natalia Bamber, Maria Liktoras, Katarzyna Skorupa – z Magdaleną Saad na pozycji libero. W pierwszych minutach meczu, „Złotka” walczyły z bardzo dużym zaangażowaniem. Mogliśmy oglądać przyjemne dla oka obrony silnych ataków Brazylijek. Bardzo ambitnie w polu zagrała Magdalena Saad – libero. Przeciwniczki konsekwentnie, od początku do końca spotkania, grały bardzo szybkie piłki często wykorzystując swe środkowe w różnych kombinacjach. Katarzyna Skorupa rozgrywała zarówno na skrzydła, jak i na drugą linię. Po asie serwisowym Brazylijek, przy stanie 5:10, trener Andrzej Niemczyk poprosił o czas. Parę minut później, po ataku Anny Barańskiej z szóstej strefy, udało się naszym zawodniczkom zmniejszyć stratę do trzech punktów (8:11). Ten zryw nie trwał długo, znowu nastąpił przestój. Sylwia Pycia nie spełniła oczekiwań trenera i do końca seta zastąpiła ją Izabela Żebrowska. Skoncentrowane Brazylijki sprawnie wyszły na dziewięciopunktowe prowadzenie (21:12). Nasza reprezentacja po raz ostatni podjęła walkę, gdy w polu zagrywki pojawiła się Masza Liktoras. Przyjęcie wzmocniła Mariola Zenik, zastępująca Annę Barańską, natomiast w ataku błyszczała Anna Podolec. Straty udało się odrobić tylko częściowo, doprowadzając do wyniku 16:22. Mimo prezentu otrzymanego od Brazylijek, w postaci punktu z popsutej zagrywki, nie udało się Polkom doprowadzić do remisu i ostatecznie pierwszego seta przegrały 17:25.



Drugą partię dziewczyny rozpoczęły w wyjściowym składzie. Polki traciły punkty głównie z własnych błędów. Na rozegraniu pojawiła się Magdalena Godos, której jednak nie udało się poprawić gry „Złotek”. Piłki były wystawiane praktycznie „do nikogo”, bez szansy na przebicie, a gdy już rozegranie było, pojawiły się problemy z kończeniem ataku. Trener zalecił powrót Skorupy na parkiet. Stracone punkty po swych nieskończonych atakach skrzydłowa Natalia Bamber odpracowała bardzo trudną szybującą zagrywką, zdobywając punkty bezpośrednio z serwisu. Chwilę później na przyjęciu zmieniła ją Mariola Zenik. Blok na Barańskiej, oraz autowy atak Podolec, która wybrała zbyt silny skos, doprowadziły do porażki w drugim secie 13:25.

W trzeciej partii po raz pierwszy na boisku pojawiła się kapitan drużyny Aleksandra Przybysz. Niestety jej doświadczenie nie podniosło poziomu gry naszych kadrowiczek. Pierwszy punkt Polki zdobyły dopiero wtedy, gdy przeciwniczki miały ich na swoim koncie już pięć. Brazylijki zaczęły atakować coraz pewniej i mocniej, wbijając „gwoździe” w parkiet. Brazylijska rozgrywająca grając cały czas „na luzie”, wykorzystywała wszystkie momenty nieuwagi środkowych, rozdzielając piłki pomiędzy swoje zawodniczki, czasem posyłając agresywną kiwkę w martwe punkty boiska. „Złotkom” czasami udawało się zdobywać punkty blokiem lub po (dwóch) popsutych zagrywkach przeciwniczek. Po przerwie technicznej (8:14), ciężar ataku na swoje barki wzięła Anna Barańska przebijając się niejednokrotnie przez podwójny brazylijski blok. Punkt dołożyła także Maria Liktoras asem serwisowym. Na boisku pojawiła się Żebrowska zmieniając Przybysz. Nasze środkowe zaczęły czujniej skakać w bloku do krótkich piłek, dając szansę na kontynuowanie akcji po wybloku. Jednakże polskim atakującym nie udawało się skończyć kontrataków. Na boisko wróciła jeszcze Ola Przybysz, ale dosłownie chwilę później Polki zeszły z boiska przegrywając ostatnią partię 15:25 i mecz 0:3.

Polska – Brazylia 0:3 (17:25, 13:25, 15:25)

Polska Anna Barańska, Anna Podolec, Sylwia Pycia, Natalia Bamber, Maria Liktoras, Katarzyna Skorupa, Magdalena Saad (libero) oraz Aleksandra Przybysz, Izabela Żebrowska, Magdalena Godos, Mariola Zenik

Brazylia: Fofăo, Renatinha, Jaqueline, Sassá, Walewska, Fabiana, Fabi (libero) oraz Sheilla, Mari, Valeskinha, Carol Gattaz, Carol


Tego wyniku się spodziewałem, bo oba zespoły są na zupełnie innym etapie przygotowań. Brazylijki przyjechały do Szwajcarii w pełnym składzie, bardzo mocnym, bo przygotowują się do mistrzostw panamerykańskich. Ja z kolei chciałem sprawdzić nowe dziewczyny, chciałem by się oswoiły z atmosferą wielkiego grania i silnego przeciwnika. Mimo, iż wynik jednoznacznie świadczy na naszą niekorzyść był to całkiem interesujący i szybki mecz. Dziewczyny popełniły kilka niepotrzebnych błędów, jednak ogólnie jestem z nich zadowolony – podsumował spotkanie Andrzej Niemczyk, trener reprezentacji Polski seniorek.

Jutro Polki zmierzą się z Włoszkami. – Włoszki też nie przyjechały na turniej do Montreux w pełnym składzie, dlatego jest szansa na wygraną. Jeśli dziewczyny wygrają z nimi jutro, a następnie z Japonią – będę mógł powiedzieć, że wykonały swój plan na ten turniej – dodał trener Niemczyk.

Mecz Polska – Włochy, jutro, o godz. 18.30.

źródło: PZPS, reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie, turnieje światowe

Więcej artykułów z dnia :
2006-06-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved