Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Chinki wygrały turniej Baxy Cup

Chinki wygrały turniej Baxy Cup

Jak już informowaliśmy, w dniach 1-3 czerwca, w stolicy Chin, Beijing, rozgrywany był turniej Baxy Cup. Startowały tam reprezentacje Chin, Kuby, Holandii i Rosji. Podobnie jak we wcześniejszym Beilun Cup, wygrały Chinki przed Kubankami.

Na inaugurację, 1 czerwca, Chinki wygrały z Holenderkami 3:0, a Kubanki z Rosjankami, 3:2. Tutaj można przeczytać relacje ze spotkań pierwszego dnia.

Dzisiaj Chinki, Kubanki i Rosjanki są już w szwajcarskim Montreux, gdzie grają także nasze „Złotka”, ale my jesteśmy stałym bywalcom strony winni informację o wynikach spotkań dwóch pozostałych dni tego turnieju.



Baxy Cup – 2 dzien, 02.06.2006

W pierwszym meczu drugiego dnia, Holenderki wygrały 3:1 z Rosjankami. Podziw musi budzić znakomity początek sezonu reprezentacji Holandii. W dwóch „chińskich” turniejach, wcześniejszym – Beilun Cup i Baxy Cup – o którym teraz piszemy, Holenderki stanowiły znaczącą przeszkodę dla każdej ze startujących drużyn, włączając w to niedoścignione Chinki.

Pierwsze dwa sety Rosjanki przegrały wyraźnie, 12:25 i 16:25. W trzecim secie włoski trener Giovanni Caprara zmobilizował zespół rosyjski, który po wybronieniu dwóch setboli, wygrał tę partię 27:25. Wydawało się, że Rosjanki złapały rytm gry. Czwarty set był bardzo wyrównany, do stanu 13:12 dla Holenderek. Następne cztery akcje wygrane przez Holenderki, dobiły zespół rosyjski. Ostatecznie seta wygrały Holenderki 25:18, a cały mecz 3:1

Holandia – Rosja 3:1 (25:12, 25:16, 25:27, 25:18)

Mecz Rosjanek z Holenderkami był ciekawy, ale miejscowi kibice już od rana zacierali ręce, szykując się na popołudniowy mecz gospodyń z Kubankami, który (jak przewidywano) będzie decydującym dla końcowego układu tabeli turnieju.

Chinki zaczęły spokojnie w pierwszym secie, a po pierwszej przerwie technicznej zaczęła uwidaczniać się ich przewaga (9:6). Dobrze w drużynie kubańskiej grała Maria Tellez, ale przewaga gospodyń wzrastała, a seta wygrały ostatecznie 25:17. W drugim secie zespoły grały nierówno, ale za to emocje były niesamowite. Chinki panowały na parkiecie do stanu 19:14. Jednak zamiast rychłego końca seta, przyszło kubańskie przebudzenie i remis 19:19. Remisowa gra trwała do stanu 23:23, ale po dwóch akcjach Liu Ya’nan i Xue Ming, gospodynie ponownie wygrały – 25:23. Kubanki nie załamały się i bez obciążenia zaczęły w trzecim secie silnie atakować. Gospodynie odpierały napór w pierwszej fazie seta – remis utrzymywał się do stanu 10:10. W tym momencie wyjątkowo dobrze zaczął grać kubański blok, zatrzymując pięć ataków gospodyń!. Wypracowanej przewagi (15:10, 17:13) latynoski nie oddały do końca, wygrywając 25:19. Także czwarty set zaczął się remisowym szachowaniem (7:7). Pomiędzy przerwami technicznymi Chinki zaskoczyły dobrze do tej pory grające Kubanki, wychodząc na prowadzenie 16:12. Przewagę utrzymały do końca seta, wygrywając 25:20 i 3:1 cały mecz.

Moje zawodniczki grały zbyt nerwowo w dwóch pierwszych setach. To nie pozwoliło nam powalczyć o zwycięstwo. Zespół gospodyń i moja drużyna, prezentowały się zupełnie odmiennie. My nie graliśmy dobrze taktycznie – stąd porażka nie jest zaskoczeniem – powiedział po tym ważnym meczu trener Kubanek, Felipe Calderon.

Chiny – Kuba 3:1 (25:17, 25:23, 19:25, 25:20)


Baxy Cup – 3 dzien, 03.06.2006

Po strategicznym meczu Chiny – Kuba, rozegranym poprzedniego dnia, raczej sądzono, że to co ciekawe, już w tym turnieju się odbyło. Tymczasem…

… ale po kolei. Wcześniej zagrały ze sobą drużyny Kuby i Holandii. Po dwóch raczej pechowych setach Holenderek, i minimalnych zwycięstwach Kubanek – 25:23 i 25:22, Holenderki zagrały dynamiczną siatkówkę w trzecim secie. Jako że Kubanki nie chciały ustąpić, zrobiło się ładne widowisko, zakończone zwycięstwem „pomarańczowych” 26:24. W czwartym secie nadal obie ekipy grały wyrównane spotkanie. Ostatecznie Kubanki wygrały 25:22 i 3:1 w całym meczu.

– Holenderki są przygotowane znakomicie do azjatyckich turniejów. To wspaniały, perspektywiczny zespół, z którym każdej drużynie będzie bardzo trudno wygrać – mówił po tym meczu kubański trener, Felipe Calderon.

Kuba – Holandia 3:1 (25-23, 25-22, 24-26, 25-22)

Turniej zbliżał się do końca. Po wynikach Rosjanek w poprzednich meczach, można było sądzić, że w godzinę po rozpoczęciu meczu Chiny – Rosja, ostatniego w turnieju, będzie już uroczystość zamknięcia zmagań. Nic bardziej błędnego…

Chinki rozpoczęły z animuszem w pierwszym secie. Prowadziły najpierw 6:3, powiększając ciągle przewagę (19:10), aby ostatecznie rozbić Rosjanki 25:12. Ale w drugim secie zaczęły się uwidaczniać objawy zmęczenia u zawodniczek chińskich. Konsekwencja – jest niespodzianka, 25:21 dla Rosjanek. Szkoleniowiec reprezentacji Chin zauważył ten objaw i w następnych setach na parkiecie pojawiały się na zmianę wszystkie zawodniczki z kadry meczowej. Gra w związku z tym wyrównała się. Trzeciego seta wygrały Chinki 25:23, ale w tym samym stosunku punktowym przegrały w czwartym secie. O wszystkim miał decydować tie-break. Ten był od początku tak wyrównany, jak trzeci i czwarty set. Mógł się zakończyć atakiem Li Juan, przy stanie 14:13 dla Chin. Ale Rosjanki postawiły dobry blok. Prowadząc 15:14, gospodynie zaserwowały autowo. Dwie następne akcje były jednak udane – 17:15 w tie-breaku i 3:2 w meczu, dla Chin.

Chiny – Rosja 3:2 (25-12, 21-25, 25-23, 23-25, 17-15)

Zwycięsywem nad Rosją Chinki wywalczyły ostatecznie Baxy Cup. Kubanki były drugie, Holenderki trzecie, a Rosjanki – czwarte. Kolejność drużyn była więc analogiczna jak we wcześniejszym Beilun Cup. Kibice mogli być zadowoleni, nawet z tych spotkań, po których fajerwerków się nie spodziewali.

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved