Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Świeniewicz odpoczywa, Glinka podpisuje

Świeniewicz odpoczywa, Glinka podpisuje

Dorota Świeniewicz odpoczywa na urokliwej plaży włoskiego kurortu Lido di Fermo. Najlepsza siatkarka Europy w 2005 roku, nie ma jeszcze z nikim umowy na przyszły sezon. Zaś Małgorzata Glinka, definitywnie wybrała rosyjską Tulicę Tuła.

Dorota Świeniewicz odpoczywając m.in. gra w piłkę plażową, ostani pojedynek stoczyła z Markiem Brandtem, jej wielką miłością. Siatkarski pojedynek zakończył się zwycięstwem… Marka!

Ledwo zwlokłem się z boiska – śmieje się Marek Brandt. – Schodziłem na ostatnich nogach. Dorota tak mnie pogoniła serwami, że ledwo żyłem, ale nie odpuściłem.



Ja mogłam grać na jedno odbicie, a Marek na dwa – uśmiecha się Dorota Świeniewicz. – Było mu łatwiej.

Zwycięzca dostał w nagrodę gorącego całusa. Dla pokonanej… także był buziak. Nikt więc nie narzekał.

Pierwszy taki urlop od wielu lat

Dorota wypoczywać będzie do końca czerwca. Urlop przerywany jest krótkimi wyjazdami do Świdnicy (wręczenie honorowego obywatelstwa miasta) i Wiednia (odebranie nagrody dla najlepszej siatkarki Europy 2005 r.).

To pierwszy taki długi urlop od wielu lat – mówi Dorota. – Przyrzekłam sobie, że cały czas między wyjazdami przeleżę na plaży. Będę korzystać z morza i słońca.

Transferowy zawrót głowy

Mimo leniuchowania siatkarka ciągle bombardowana jest ofertami z klubów. O popularną „Dorę” starają się Muszynianka, Grześki Kalisz, BKS Stal Bielsko-Biała. To tylko polskie kluby. A zagranica?

Mam mały zawrót głowy od propozycji – przyznaje Świeniewicz. – Ale wyboru jeszcze nie dokonałam. Ciągle czekam.

Nie jest tajemnicą, że o wyborze nie będą decydowały pieniądze. Gdyby tak było, Świeniewicz wybrałaby pewnie ofertę rosyjską.

Rosyjski klimat nie wchodzi w rachubę – śmieje się. – Uwielbiam słońce i ciepło. Dla mnie będzie się liczyła atmosfera w zespole i cele, jakie sobie drużyna postawi przed sezonem. O kasie będę rozmawiała dopiero na końcu.

Glinka powiedziała „tak”

Rosyjski klub Tulica Tuła już od dawna kusił jedną z naszych najlepszych siatkarek. Małgorzata Glinka długo się wahała. Kontrakt na 440 tys. euro rocznie okazał się jednak nie do odrzucenia. – Podpis złożę 15 czerwca, ale już dałam ostateczną odpowiedź, że będę grała w Tule – mówi Glinka. – Jeżeli oczywiście w kontrakcie wszystko będzie tak, jak się umawialiśmy. Umowa będzie na rok, plus ewentualnie kolejny sezon.

źródło: Super Express

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2006-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved