Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Robert Prygiel: Poziom Superligi jest coraz wyższy

Robert Prygiel: Poziom Superligi jest coraz wyższy

Trzy lata temu, jako pierwszy siatkarz z Polski, podpisał kontrakt z rosyjskim klubem. Od wtedy wiele się zmieniło, a ostatnio zapanowała nawet „moda na Rosję”. O Rosji i rosyjskiej Superlidze opawiada reprezentant Polski, Robert Prygiel.

Katarzyna Biernacka: Do Rosji wybiera się Małgorzata Glinka, Joanna Mirek a jakiś czas temu mówiło się o transferach Piotra Gruszki i Pawła Zagumnego…

Robert Prygiel: Faktycznie, coraz więcej zawodników przekonuje się do gry w lidze rosyjskiej, choć trzeba przyznać, że nadal wielu jeszcze się waha. Największym problemem ligi rosyjskiej według mnie jest to, że ciągle jeszcze ciężko jest im przekonać do przyjazdu do Rosji największe gwiazdy. Ale z roku na rok przyjeżdża coraz więcej zawodników z tej najwyższej półki. Dwa, trzy lata temu, było z tym bardzo trudno. Ale udało się sprowadzić Goerzena i Spajicia, którzy przyjechali i stwierdzili, że w Rosji jest normalnie. Może nie super, ale dobrze. Na tyle dobrze, że zdecydowali się zostać na drugi sezon. Przekazali swoją opinię swoim kolegom, i tak to się zaczęło. Teraz już coraz więcej zawodników chce grać w lidze rosyjskiej, a w tym momencie już nie dla wszystkich jest miejsce. Z każdym rokiem jest coraz ciężej, bo poziom ligi cały czas się podwyższa, a kluby chcą coraz lepszych zawodników-obcokrajowców.



Jaka jest zatem liga rosyjska teraz?

Robert Prygiel: Podobnie jak w Polsce: są kluby bardziej organizacyjnie poukładane tak jak Iskra Odinocowo czy Dynamo Moskwa i są kluby, które dopiero uczą się profesjonalnego podejścia do zawodników. W klubach z tej wyższej półki zawodnikowi stwarza się na każdym kroku, podejrzewam że jedne z najlepszych na świecie, warunki do uprawiania siatkówki. W tych pozostałych – no cóż – profesjonalizm rozumiany trochę inaczej. Płaci się po prostu pieniądze i oczekuje się wyniku. Do tego wszystko się sprowadza. W moim klubie na przykład każda rozmowa z prezesem kończy się na tym, że „ty zarabiasz tyle i tyle i masz tyle i tyle odpracować.” I to koniec.

Czego oczekuje się po zawodniku – obcokrajowcu?

Robert Prygiel: Przede wszystkim jest wymagane, żeby zawodnik był zawsze gotowy do meczu i grał na swoim poziomie. I tak jest między innymi w moim klubie. U nas nie ma wielkiego przymusu na trenowania na siłowni, skakania rano i wieczorem, biegania, czy realizowania innych szczegółowych zaleceń trenera. Jest natomiast wymagana gra na swoim poziomie w zbliżającym się meczu. I zawodnik jest z tego rozliczany. Trener prowadzi trening, trener określa zasady, ale nie przymusza nikogo do realizowania jego zaleceń. Jeżeli w klubie jest zawodnik, który mówi, że np. „on rano nie skacze” lub „on nie idzie na siłownię”, to nie skacze i nie idzie na siłownię. Trener go do tego nie będzie przymuszał, z jednym tylko zastrzeżeniem – ma być gotowy na najbliższe spotkanie. Później, gdy zagra słaby mecz nie będzie miało znaczenia czy on wtedy był na tej siłowni czy na niej nie był. Będzie natomiast miało znaczenie to, że źle zagrał. Głównie chodzi o to by na meczu rozbić to, czego wymaga prezes czy trener a wszystkie inne rzeczy są drugorzędne. Pamiętam jak niejednokrotnie w Polsce po przegranym meczu trener wypominał, że dwa tygodnie temu ktoś nie zrobił siłowni, i można było przewidzieć, że nie zagra dobrze za te dwa tygodnie (śmiech). W moim klubie takich rzeczy nie ma – rób co chcesz, ale masz grać.

Czy takie podejście do zawodnika jest lepsze niż to w Polsce? Czy dlatego Łukasz Kadziewicz po powrocie z Rosji był w świetnej dyspozycji, a jego kolejny sezon, już w polskiej lidze nie był taki udany?

Robert Prygiel: Być może, nie wiem, ciężko powiedzieć. Oglądałem parę spotkań ligi polskiej i na pewno poziom strasznie wzrósł. Jednak o sile tej ligi stanowią tak naprawdę cztery zespoły. W Rosji nawet te cztery, pięć najsilniejszych zespołów, żeby wygrać z tymi potencjalnie słabszymi, musi się naprawdę przyłożyć. A u nas to różnie bywa. Taki Bełchatów, rozgrywa kilka meczów w rundzie zasadniczej, a potem koncentruje się na play offach. Myślę, że poziom gry między innymi Łukasza był podyktowany tym, że w Rosji praktycznie co tydzień grał mecze o życie. Grając przeciwko świetnym zawodnikom, musiał co tydzień wspinać na maksimum swoich możliwości, żeby ich ogrywać. W Polsce już Łukasz nie musiał tego robić. I myślę, że do tego sprowadza się wielkość ligi rosyjskiej.

A gdybyś miał porównać rosyjską Superligę z – uważaną za najlepszą na świecie – włoską serie A…

Robert Prygiel: Liga włoska na swoją renomę pracowała latami. Liga rosyjska w tym zakresie jest ligą jeszcze świeżą, dopiero uczy się. We Włoszech jest większa liczba obcokrajowców dopuszczonych do gry. Kluby mogą zatem wybierać w większej liczbie zawodników, kupują zarówno tych młodych, którzy mają się przyuczać jak i tych bardziej doświadczonych. W Rosji może być tylko dwóch obcokrajowców w drużynie, dlatego kupuje się już zawodników ukształtowanych, od których wymaga się dobrej gry. Poza tym w lidze włoskiej skupiają się różne style gry, są obcokrajowcy zawodnicy, ale także trenerzy. W lidze rosyjskiej. Wciąż jeszcze trenerami są głównie Rosjanie, ale zaczyna się już ściągać trenerów do przygotowania fizycznego z Włoch, Brazylii, Argentyny czy Kuby. To na razie początki, ale myślę, że i na to przyjdzie z czasem kolej. Organizacja ligi włoskiej również nie powstała przecież z dnia na dzień. Myślę, że liga rosyjska szybko nadrobi zaległości i liga włoska już może czuć się bardzo zagrożona.

Co mógłbyś poradzić polskim zawodnikom wyjeżdżającym do Rosji?

Robert Prygiel: Jedyne czego mogę im życzyć, to żeby nie były to jednoroczne występy. Żeby po roku zaproponowano im przedłużenie kontraktów. Bo przyjeżdżały do Rosji różne gwiazdy. Był Pasqual i cała plejada Kubańczyków i różnie to bywało. Nie wszyscy się zaaklimatyzowali i nie wszystkim udało się udowodnić na parkiecie swoją przydatność. Życzę tym chłopakom i dziewczynom, którzy podpiszą kontrakty w Rosji, żeby im się udało, żeby udało im się zaaklimatyzować i zostać na dużej.

Wywiad zamieszczony dzięki uprzejmości oraz we współpracy z serwisem Polskie Reprezentacje Piłki Siatkowej – www.reprezentacja.net

Z zawodnikiem rozmawiała Katarzyna Biernacka – reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2006-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved