Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Mirek Porosa: Polskie „Złotka” zdmuchnęły z parkietu Kanadę

Mirek Porosa: Polskie „Złotka” zdmuchnęły z parkietu Kanadę

Pierwszy towarzyski mecz z Kanadą, Polki wygrały 3:0. Relację, specjalnie dla Strefy Siatkówki, opracował Mirek Porosa, najlepszy trener w sezonie 2005/06 drużyn męskich w Kanadzie. Zapraszamy do oglądania zdjęć!

Przebywająca na zgrupowaniu w Ameryce Północnej, kadra polskich siatkarek, prowadzona przez Andrzeja Niemczyka, rozegrała 2 czerwca pierwszy z dwóch planowanych meczów z Kanadą.

Godzinę i piętnaście minut – tyle czasu potrzebowała reprezentacja Polski, aby pokonać Kanadę 3:0, na oczach 2400 kibiców – wśród których 80 % stanowili Kanadyjczycy polskiego pochodzenia. Zespół polski dominował na parkiecie we wszystkich elementach wyszkolenia siatkarskiego. Bez porównania lepiej od rywalek zagrywał, przyjmował piłkę, blokował i mocniej atakował. Zaś na dodatek, miał w swoim składzie bardzo dobrą rozgrywającą, Katarzynę Skorupę, która swoimi wystawami prawie zawsze gubiła kanadyjski blok i stwarzała polskim atakującym wiele opcji skutecznego zakończenia akcji. Była ona typową liderką zespołu i grała praktycznie bezbłędnie w tym meczu. Nic więc dziwnego, że została wybrana MVP meczu. MVP w kanadyjskim zespole, wybrana została Gina Schmidt. Polki zaprezentowały się bardzo dobrze na parkiecie, były solidniej zorganizowane, grały szybciej i przewyższały zawodniczki kanadyjskie obyciem i doświadczeniem boiskowym. Raz za razem Maria Liktoras, Anna Podolec, Anna Barańska i Sylwia Pycia, kończyły udanie akcje mocnymi atakami, ku zadowoleniu pełnej sali żywiołowo dopingujących widzów. Kanadyjski zespół, który w całości złożony jest z bardzo młodych zawodniczek, nie mógł nawiązać z rutynowanymi Polkami równej walki.



Pierwszy set Kanadyjki rozpoczęły od prowadzenia 3:0, po dobrych blokach i ataku – było to ostatnie ich prowadzenie w całym meczu. Kiedy w polu zagrywki stanęła Joanna Mirek, za chwilę było już 8:3 dla Polek i nie wyglądało na to, aby chciały one „zwolnić tempo”. Na drugą przerwę polska drużyna schodziła prowadząc 16:10. Przy stanie 20:13 dla „biało-czerwonych”, Natalia Bamber zaserwowała dwa asy i wyprowadziła Polki na prowadzenie 22:13. Od tego momentu Kanadyjki zaczęły grać odważniej i skuteczniej – w efekcie zniwelowały nieco z przewagi Polek, doprowadzając wynik do stanu 24:20 dla Polski. Trener Andrzej Niemczyk, po takim obrocie sprawy, był zmuszony poprosić o czas. To poskutkowało – następna akcja Polek, po udanym ataku Marii Liktoras, zakończyła rywalizację w tym secie, wynikiem 25:20.

Drugi set był właściwie bez historii. Polki prowadziły bardzo wyraźnie od pierwszych piłek, prawie do samego końca seta (3:0, 12:7, 18:10, 21:13), ale… ponownie „stanęły”. Straciły koncentrację i zaczęły popełniać sporo prostych błędów. Pozwoliły Kanadyjkom zbliżyć się na odległość trzech punktów (24:21). Następna akcja, to udany blok Polek i drugi set zakończył się ponownie ich zwycięstwem, tym razem 25:21.

Trzeci set był popisem drugiej polskiej „szóstki”, wzmocnionej Skorupą i Mariolą Zenik. Polki grały bardzo dokładnie i widowiskowo, seriami zdobywając punkty. Trzeba powiedzieć, że Kanadyjki pomogły Polkom w takiej grze wydatnie, bo same przestały wierzyć, że jeszcze mogą cokolwiek w tym spotkaniu „ugrać”. Polki dominowały na parkiecie przez cały czas trwania tego seta (8;2, 16;8, 23;10), aby ostatecznie wygrać 25:12, a w całym meczu 3:0.

Polska – Kanada 3:0 (25:20, 25:21, 25:12)

Składy wyjściowe zespołów

Polska: Mirek, Pycia, Bamber, Rosner, Liktoras, Skorupa, Zenik (libero)

Kanada: Smart, Lemieux, Cordonier, Reimer, Schaefer, Raymond, Levesque

Muszę przyznać, że Polki, na obecnym etapie przygotowań do dużych tegorocznych imprez, zaprezentowały się bardzo dobrze. Andrzej Niemczyk dał pograć wszystkim zawodniczkom i wszystkie one wypełniły przydzielone im przez trenera zadania i utrzymywały obraną dyscyplinę taktyczną. Publiczność wychodziła zadowolona po zakończeniu meczu, z uśmiechami na twarzach. Polki godnie prezentowały siebie i polską siatkówkę w Hamilton. Za dwa dnie w niedziele drugi mecz w Toronto, będę go oglądał z taką samą przyjemnością, jak dzisiejsze spotkanie – skomentował przebieg gry i atmosferę tego towarzyskiego meczu, znakomity trener kanadyjski polskiego pochodzenia, Mirek Porosa.

Drugi mecz towarzyski Polska – Kanada, rozegrany zostanie 4 czerwca, w Toronto.

Zobacz również:

Zdjęcia z meczu towarzyskiego siatkarek Kanada – Polska

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved