Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Baxy Cup: Chinki i Kubanki na fali

Baxy Cup: Chinki i Kubanki na fali

W dniach 1-3 czerwca, w stolicy Chin – Beijing, rozgrywany jest turniej piłki siatkowej kobiet – Baxy Cup. Startują reprezentacje Chin, Kuby, Holandii i Rosji. Na inaugurację, Chinki wygrały z Holenderkami 3:0, a Kubanki z Rosjankami, 3:2.

Przypomnijmy, że te same cztery zespoły rywalizowały kilka dni wcześniej (26-28 maja) w turnieju Beilun Cup 2006. Wtedy, w ostatnim, decydującym o zwycięstwie meczu, Chiny pokonały 3:0 Kubę. Holandia wtedy zajęła trzecie, a Rosja czwarte miejsce.

W pierwszym, czwartkowym meczu, na inaugurację turnieju Baxy Cup, Kuba pokonała 3:2 Rosję. Młode Rosjanki, grające bez swoich sław – odpoczywających po męczących rozgrywkach ligowych, rozpoczęły mecz udanie, wygrywając pierwszego seta 25:19. Kubanki odpowiedziały wzmożoną koncentracją w drugim i trzecim secie, wygrywając do 23 i 15, i obejmując prowadzenie 2:1 w meczu. Czwarty set był bardzo zacięty. Od remisu 11:11, Rosjanki zaczęły wypracowywać przewagę, schodząc na drugą przerwę techniczną z prowadzeniem 16:12. Ostatecznie też wygrały czwartą partię 25:21. W tre-breaku młode Rosjanki były już zmęczone – Kubanki bez trudu wygrały 15:4.



Mimo porażki, włoski trener Rosjanek, Giovanni Caprara, był zadowolony z postawy swoich zawodniczek. – Trudno nam się gra w każdym meczu, ale moje zawodniczki są teraz znacznie lepsze, niż podczas turnieju w Beilun. Uczymy się, żaden mecz nie jest dla nas stracony – powiedział Caprara. – Obie drużyny zagrały na swoim poziomie. Rosjanki pokazały ostrą zagrywkę, co nam utrudniło grę kombinacyjną – powiedział trener Kubanek, Filipe Calderon.

Kuba – Rosja 3:2 (19:25, 25:23, 25:15, 21:25, 15:4)


W drugim meczu czwartkowym, spotkały się Chinki z Holenderkami. Mimo zwycięstwa gospodyń turnieju 3:0, nie był to mecz jednostronny. Po krótkim okresie równej gry w pierwszym secie (2:2), gospodynie odskoczyły na 19:13. Wtedy za sprawą holenderskiej kapitan – Visser i Flier, Holenderki doprowadziły do remisu 20:20. Chinki zachowały jednak zimną krew, wygrywając ostatecznie 25:20. W drugim secie, od remisu 2:2, przewagę zaczęły uzyskiwać Holenderki, które do przerwy technicznej wypracowały trzypunktową przewagę (8:5). Po dalszym okresie wyrównanej gry, Chinki zaczęły niwelować przewagę, doprowadzając do remisu 20:20. Dwa udane bloki na holenderskich atakujących, wyprowadziły gospodynie na prowadzenie 22:20. Przy stanie 24:22 dla Chinek, Holenderki obroniły jeszcze setbola, ale w następnej akcji nie przeszkodziły w udanym ataku Liu Ya Nan, dającym gospodyniom zwycięstwo 25:23. W trzecim secie Holenderki nie stawiały już oporu – gospodynie wygrały wysoko, 25:15, i 3:0 w meczu.

Moje zawodniczki nie grały efektywnie w dwóch pierwszych setach. Zaprzepaściły szansę na zwycięstwo, popełniając zbyt wiele błędów. W trzecim secie zespół się pogubił i stracił kontrolę nad wydarzeniami – mówił po meczu trener Holenderek, Avital Selinger.

Chiny – Holandia 3:0 (25:20, 25:23, 25:15)

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved