Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Nosił wilk… w końcu raz Francuzi ponieśli wilka

Nosił wilk… w końcu raz Francuzi ponieśli wilka

Przebywająca na tourne w Europie, reprezentacja Brazylii, rozegrała w dniach 17-27 maja osiem sparingów - wygrywając siedem. Jedynie Francuzi pokonali latynosów w jednym meczu.

Przed trzema konfrontacjami z Francuzami, Brazylijczycy szli przez Europę „jak burza”. Trzy razy pokonali Hiszpanię, uzyskując bilans setów 12:0, potem dwa razy dowiedli wyższości Niemcom, oddając im jednego seta (bilans setów 7:1).

Już jednak po ostatnim meczu z Niemcami, szkoleniowiec brazylijski – Bernardo Rezende, wyrażał obawy, jak będą wyglądać mecze z Francuzami. Oczywiście, Rezende miał na myśli nie tylko to, że Francuzi teoretycznie są najlepszą z drużyn, z którymi zagrali podczas europejskich wojaży, ale zwłaszcza fakt, że przed meczami z Francją zawodnicy brazylijscy byli już nieco zmęczeni, pięcioma meczami rozegranymi w ciągu pięciu dni. Warto też pamiętać, że kadra, jaką Rezende zabrał do Europy, złożona była z „krajowej młodzieży”, wzmocnionej kilkoma bardziej doświadczonymi zawodnikami. Zabrakło w składzie czołowych zawodników z lig zagranicznych – zwłaszcza włoskiej Serie A1.



Pierwszy mecz z Francją, rozegrany w Beauvais, pokazał, że obawy były słuszne. Brazylijczycy wygrali 3:1, ale męczyli się niemiłosiernie. Bernardinho był jednak zadowolony. – To dobra szkoła dla tych młodych zawodników. Te mecze sparingowe dały mi znakomity ogląd zaplecza kadry. Obserwowałem z zadowoleniem jak zawodnicy grają coraz konsekwentniej z meczu na mecz. Zdaję sobie sprawę, że zmęczenie, które było widoczne dzisiaj, może się jeszcze nasilić w następnym meczu – mówił brazylijski trener.

Jak każdy wcześniejszy sparing, także ten był polem do następnych eksperymentów Bernardinho. Jego syn, Bruno, narzekał po meczu, że długo nie mógł złapać wspólnego języka z atakującymi. Nic dziwnego – w tym meczu trener testował bowiem na tej pozycji, podstawowego środkowego bloku włoskiej drużyny Codyeco Santa Croce, Wallace

Drugi mecz z Francją grali Brazylijczycy w Tourcoing, w składzie: Bruno Rezende, Leandrăo, Ezinho, Thiago Alves, Lucas, Sidăo, Alan (libero) oraz Riad, Luizinho, Leandrinho. Op wszystko, co przewidywał Bernardinho w komentarzu po pierwszym meczu, sprawdziło się. Przechodząca kryzys „wydolności fizycznej” – jak to określił trener, drużyna, przegrała 1:3, doznając pierwszej porażki podczas europejskiego tourne – jednak dopiero w siódmym meczu!

Nawarstwiające się błędy własne wielu zawodników, postawiły w ciężkiej sytuacji cały zespół. Tym razem nie było mocnych punktów w grze obronnej. Z każdym setem problemy pogłębiałt się, bo ci młodzi chłopcy nie są jeszcze odpowiednio przygotowani mentalnie do trudnej walki w stresie – analizował przyczyny tej porażki Bernardinho. Z rozwiązań personalnych, trener Brazylijczyków podkreślił, że w tym meczu, wyjątkowo (na tle wcześniejszych występów) słabszy dzień miał środkowy bloku – Lucas, którego musiał więc często zmieniać w grze, wprowadzając na jego miejsce Riada, który generalnie zdał egzamin. Po naukę w tym meczu został posłany na parkiet także młody atakujący Leandrinho, który po meczu podkreślał, że gra w meczu, w którym drużynie nie wszystko wychodzi, jest dla niego nowym, ciągle jeszcze stresującym doświadczeniem.

Do rozegrania został jeszcze jeden mecz sparingowy z Francją. – Dla zespołu, po początkowych dość łatwych zwycięstwach, przyszedł czas zgubnego uwierzenia, że w następnych meczach też będzie łatwo. Do tego doszło zmęczenie i stąd porażka. Ale teraz cała drużyna jest bardzo skoncentrowana – trzeci mecz wygramy – zapowiadał rewanż na Francuzach, libero Alan, po drugim, przegranym meczu.

Jak zapowiadał, tak też się stało. Brazylia wygrała trzeci sparing z Francją 3:1, grając ponownie w Tourcoing, następującym składem: Luizinho, Leandrinho, Murilo, Rafa, Riad, Sidăo, Alan (libero) oraz Bruno Rezende, Thiago Alves, Ezinho.

Niespodzianki tym razem nie było, a Bernardinho, podsumowując europejski wypad, podkreślił, że jego znaczenie jest nie do przecenienia. Trener pokusił się także o wskazanie zawodników, którzy w przekroju całego tourne wypadli w najlepszym świetle. W tej grupie wymienił takich zawodników jak: Murilo, Rafa, Alan, Thiago Alves i Ezinho. Dyplomatycznie nie wymienił nazwiska swojego syna Bruno, choć obserwatorzy podkreślają, że może swój debiut uznać za bardzo udany.

Teraz Brazylijczycy wracają do kraju. Już od 29 maja będą dalej przygotowywać formę w Saquarema. Tam, obok większości tych zawodników, których oglądaliśmy w Europie, trenować będą także „gwiazdy zagraniczne” – zwłaszcza grupa zawodników z Serie A. Za kilka dni zagrają Brazylijczycy następne mecze kontrolne – tym razem aż cztery – z Hiszpanią.

Wyniki meczów z Francuzami

- 24 maja, Beauvais:
Brazylia – Francja 3:1 (29/27, 20/25, 25/21, 25/21)

- 26 maja, Tourcoing:
Brazylia – Francja 1:3 (21/25, 22/25, 25/15, 23/25)

- 27 maja, Tourcoing:
Brazylia – Francja 3:1 (21/25, 27/25, 25/21, 25/21)


Planowane mecze sparingowe Brazylia – Hiszpania

1. 31 maja, Centrum „Celso Morbach”, Săo Leopoldo (RS)

2. 01 czerwca, Centrum „Centro Esportivo Armando Brusius”, Tręs Coroas (RS)

3. 03 czerwca, Centrum „Celso Morbach”, Săo Leopoldo (RS)

4. 04 czerwca, Centrum „Sesi”, Caxias do Sul (RS)

źródło: cbv.com.br, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-05-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved