Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Gdyby w siatkówce grano tylko cztery sety…

Gdyby w siatkówce grano tylko cztery sety…

...wtedy pierwszy mecz finałowy LSK, pomiedzy Naftą-Gaz i Muszynianką, zakończyłby się najsprawiedliwiej - remisem. "Mineralne" wygrały tie-break 15:10, ale pilanki na remis zasłużyły obroną trzech meczboli.

przed piątym setem na antenie telewizji trener reprezentacji Polski, Andrzej Niemczyk, powiedział, że na zwycięstwo zasługują oba zespoły. Niestety, siatkówka to sport, w którym nie ma remisów – któraś z drużyn musi przegrać…

Pierwszy set od samego początku był bardzo zacięty – jak na finał przystało (2-2, 4-4, 7-7). Na pierwszą przerwę techniczną prowadziły miejscowe 8-7. Obie drużyny popełniały dość dużo błędów szczególnie w zagrywce. Nafta popełniała ich trochę mniej i wysunęła się na kilkupunktowe prowadzenie, 13-9, 15-11, by po chwili prowadzić już tylko 15-14. Druga przerwa techniczna należała do Nafty, pilanki prowadziły 16-14. Końcówka seta zacięta tak jak jego początek (21-20) a trener pilanek postanawia zmienić młodą Agnieszkę Bednarek, która jakby nie była sobą od początku spotkania. Nafta zwyciężyła w tej partii 25-22 po ataku Eleonory Dziękiewicz.



Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia pilanek 2-0, 6-3. Po kilku akcjach na tablicy wyników pojawił się jednak szybko remis 6-6, wówczas o czas poprosił zdenerwowany trener pilanek – Jerzy Matlak. Muszynianki zaczęły coraz śmielej poczynać sobie na parkiecie w Pile, prowadząc 11-9, 16-12. Bardzo dobrze prezentowała się liderka – Joanna Mirek, która zdobywała nawet punkty przy trzech zawodniczkach nafciarek w bloku. Niesione dopingiem miejscowych kibiców nafciarki odrabiały mozolnie straty (14-17, 17-19, 19-19). Szczególnie Eleonora Dziękiewicz oraz Agnieszka Kosmatka popisywały się ładnymi atakami. Końcówkę seta ponownie lepiej rozegrały pilanki, podobać się mogła Tina Lipicer, która zdobyła dwa ostatnie punkty dla gospodyń, 25-22.

Według pilskich kibiców trzeci set miał być tylko formalnością, lecz już początek tej partii pokazał, iż Muszynianka tak łatwo się nie podda. Muszyna zaczęła od skromnego prowadzenia 8-6, po chwili powiększyły przewagę 10-7. Joanna Mirek i jej drużyna kontrolowała przebieg seta prowadząc 16-13, 19-16, 22-19. W końcówce zerwały się do walki jeszcze pilanki, które przegrywały już tylko jednym „oczkiem” 21-22, wówczas o czas poprosił trener Muszyny Bogdan Serwiński. Na finiszu lepsze okazały się tym razem przyjezdne, które wygrały 25-22.

Początek czwartej partii podobny do tej wcześniejszej, gdzie od razu na prowadzenie wyszły „mineralne” (0-2, 4-8). Muszyna zaczęła set jakby odmieniona po wygranej w secie poprzednim, pilanki natomiast lekko przygnębione i chwilami bezradne. Muszynianka prowadziła już 15-11, lecz po chwili trzy punkty z rzędu Nafty i ponownie odżyły nadzieje miejscowych kibiców na pomyślne rozstrzygnięcie seta a zarazem całego spotkania. Szybko rozwiały jednak marzenia pilanek siatkarki z Muszyny ponownie powiększając przewagę, 14-17, 16-20. Pilankom nie pomagała nawet liderka w dwóch pierwszych setach – Eleonora Dziękiewicz, do której w ciemno chwilami skakały do bloku „mineralne”. Przyjezdne zwyciężyły czwartą partię 25-19, po zablokowaniu Agnieszki Bednarek. Stan meczu 2:2.

W pierwszym spotkaniu o złoty medal musiał zadecydować tie break, który rozpoczął się remisowo (2-2, 3-3). Dalsze punkty zdobywały siatkarki z Muszyny, którym punkty przychodziły dość łatwo (3-7, 4-9). Błąd przyjęcia zagrywki przez Dziękiewicz oraz aut Bednarek zatrzymał kompletnie nafciarki, przegrywały 5-10, 6-12 a przy stanie 7-14 powoli miejscowi kibice zaczęli opuszczać halę. Nafta zdołała odrobić jeszcze trzy punkty, 10-14 lecz to wszystko na co było stać gospodynie w tej partii. Muszyna odniosła zwycięstwo 15-10 i w całym spotkaniu 3:2.

Poziom spotkania finałowego niezbyt wysoki, zbyt dużo błędów po obu stronach siatki. Po dwóch wygranych partiach przez Naftę-Gaz, mozolnie straty zaczęły odrabiać zawodniczki z Muszyny, którym do wiary we własne możliwości potrzebne było zwycięstwo w jednej partii co uczyniły i wygrały całe spotkanie. Tak jak w poprzednich spotkaniach Muszynianki liderką ponownie była Joanna Mirek. Z bardzo dobrej strony pokazała się Dorota Pykosz. Pilanki natomiast nie zdobywały już tylu punktów blokiem co w spotkaniach z Centrostalem, popełniały także więcej własnych błędów. Poniżej swoich możliwości zagrała rozgrywająca Nafty – Izabela Bełcik oraz „spalała się” Agnieszka Bednarek.

Nafta-Gaz Piła – Muszynianka Muszyna 2:3 (25:22, 25:22, 22:25, 19:25, 10:15)

składy zespołów:

Nafta-Gaz: Bełcik, Bednarek, Dziękiewicz, Lipicer, Strządała, Kosmatka, Zenik (libero) oraz Wysocka, Chojnacka, Manikowska.

Muszynianka: Cabajewska, Mieszała, Pykosz, Rosner, Bamber, Mirek, Banecka (libero) oraz Szydełko, Sieradzan.

Stan rywalizacji o złoty medal MP: 1:0 dla Muszynianki

Jutro o godz. 14:30 odbędzie się drugi mecz finałowy – także w Pile.

Zobacz również:

Wyniki play-off Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved