Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Katarzyna Jaszewska – skazana na siatkówkę

Katarzyna Jaszewska – skazana na siatkówkę

Najlepsza zawodniczka finału PP w Opatówku ukończyła filologię polską na UAM w Poznaniu. Dużo czyta. Niestety, jak sama mówi, na wiele własnych zainteresowań nie ma czasu.

Moimi pierwszymi obrazami z dzieństwa są wózki z piłkami – mówi najlepsza (MVP) zawodniczka finałowego turnieju o Puchar Polski siatkarek Katarzyna Jaszewska. – Oboje rodzice zajmowali się siatkówką. Nic też dziwnego, że trening poznałam bardzo szybko. Potem sama zacżęłam ćwiczyć. Po prostu nie miałam innego wyjścia.

Katarzyna Jaszewska, wówczas Sielicka, trafiła do siatkarskiego klubu z ogromnymi tradycjami. ŁKS Łódź przez długie lata należał do krajowej czołówki. Grało tam wiele utytułowanych zawodniczek.



Bardzo dużo zawdzięczam Panu Zbigniewowi Zdunowi – powiedziała Katarzyna Jaszewska po ceremonii dekoracji w Opatówku, gdzie jej zespół BKS Stal Bielsko-Biała na przekór typom wielu fachowców pokonał Centrostal Focus Park Bydgoszcz 3:0 oraz Naftę Gaz Piła 3:0 i zdobył po raz szósty w historii klubu to trofeum. – Potrafił on zachęcić do ciężkiego treningu. Zapamiętałam go jako wielkiego pasjonata siatkówki. Dziękuję mu za wszystko co dla mnie zrobił.

Katarzyna Jaszewska dwa lata grała w Nike Węgrów oraz pięć w Kaliszu. Od tego sezonu broni barw BKS Stal. Dlaczego odeszła z Kalisza? – Chciałam coś zmienić w swoim życiu, spróbować zagrać w innym otoczeniu – powiedziała.

W sezonie zasadniczym siatkarkom z Bielska-Białej nie szło najlepiej. Ustępowały czołowym klubom. Zdarzały się przykre straty punktów jak pod koniec rundy we Wrocławiu. – Potrzebowałyśmy trochę czasu, żeby się zgrać – mówi Katarzyna Jaszewska. – Musiałyśmy przejść przez ten okres. Na pewno do Kalisza nie jechałyśmy na straconej pozycji. Wiedziałyśmy, że grać umiemy, że w naszym zespole jest wiele wartościowych zawodniczek. Gdzieś tam po cichu każda z nas myślała, że możemy wrócić do domu z Pucharem Polski.

W ostatnich latach na grę Katarzyny Jaszewskiej zwrócił uwagę trener reprezentacji Andrzej Niemczyk. – Musiałam zrezygnować z kadry ze względów zdrowotnych. Miałam problemy z kolanami i trzeba było poddać się operacji – powiedziała Katarzyna Jaszewska.

źródło: lsk.net.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet, Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved