Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W Orbicie mówiono po meczu

W Orbicie mówiono po meczu

Po ciekawym spotkaniu we Wrocławiu, uczestnicy meczu wypowiedzieli się na temat spotkania oraz mówili o jutrzejszej rywalizacji. - Jesteśmy zadowoleni z wyniku - powiedział Michał Winiarski.

Mariusz Wlazły (atakujący Skry):

Trudno mówić o zadowoleniu, bo mecz nie należał do najlepszych w naszym wykonaniu, gdyż potrafimy grać lepiej i to znacznie lepiej. Dla mnie ta hala jest dziwna, oświetlenie mi przeszkadzało, ale to wszystko jest do zniwelowania i nasza gra powinna być inna.



Michał Winiarski (przyjmujący Skry):

Na pewno jesteśmy zadowoleni z wyniku, gra nie była taka jak byśmy chcieli, ale musimy ciężko trenować, aby się przygotować na dalsze rozgrywki i myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie patrzymy na wyniki innych, zajmujemy się swoją forma sportowa i chcemy jak najlepiej grać.

Jacek Nawrocki (II trener Skry):

Nasz zespół obecnie ciężko pracuje na treningach a i końcówka sezonu daje się trochę we znaki, obliczyłem, że gdzieś ok. 50 meczów zagramy, a to jest bardzo duże obciążenie dla organizmu. Ten mecz przebiegał jakby w dwóch fazach, pierwsza faza to początek, w którym nie mogliśmy Gwardii „odjechać”, muszę przyznać, że Gwardia w tym pierwszym secie zagrała najlepsze zawody przeciwko nam w play-off. Bardzo dobre przyjęcie, niezły blok w obronie skutecznie plus jeszcze dołożyli do tego kilka efektownych ataków, także gra mogła się podobać. Gdyby Maciek Zając skończył dwie piłki więcej mogłoby być różnie. Taka jest siatkówka, że jakby o te dwie trzy piłki rozbija się sprawa. Potem my już kontrolowaliśmy sytuację, ale ja wolę takie sety jak ten pierwszy, bo dają one do myślenia. Tym bardziej, że my i Gwardia będziemy grali dalej a o jakie miejsca to się okaże. Gra między nami przydałaby się ostrzejsza.

Krzysztof Ignaczak (libero Skry):

Gwardia jako jeden z nielicznych zespołów ma niesympatyczną zagrywkę, zagrywają mocno na swojej sali i ten element jest ich bronią, ale myślę, ze to akurat nie rzutowało na wynik tego spotkania, bo dzisiaj, żeśmy zagrali konsekwentnie to co mieliśmy grać, spełniliśmy założenia taktyczne. W tamtym tygodniu było trochę więcej siłowni i o świeżość nie jest łatwo w naszym zespole. Nie ukrywamy, że szykujemy się na mecze półfinałowe. Myślę, ze jutrzejsze spotkanie będzie podobne, choć nie można „zapeszyć”, bo Gwardia jest bardzo walecznym zespołem. Obraz tego zespołu się zmienił po przyjściu Wojtka Szczurowskiego, rzeczywiście jest to teraz całkiem inny zespół. Zapewnili sobie utrzymanie w lidze, a to był cel Gwardii. Naszym celem jest obrona tytułu a ich utrzymanie się.

Cały czas śledzę na bieżąco poczynania zespołu wałbrzyskiego w bojach o pierwszą ligę. Mam nadzieję, że ludzie, którym leży dobro siatkówki wałbrzyskiej będą w stanie odbudować ten sport. Bo widać, że jest popyt na siatkówkę, ludzie mają potrzeby widowisk sportowych w Wałbrzychu, nie zapominajmy o tym, że Górnik, Chełmiec, Zagłębie to były kopalnie młodych talentów, bo stamtąd wywodzą się tacy sportowcy jak Piotr Włodarczyk czy koszykarze czy siatkarze (np. „Igła”, Krzysztof i Andrzej Stelmachowie – przyp. red.) poza tym kibicuje tacie, to oczywiste.

Mariusz Dutkiewicz (II rozgrywający Gwardii):

Z boku to wyglądało nie do końca ciekawie, nie podjęliśmy do końca wyzwania, nie zagraliśmy takiego meczu jak w Bełchatowie. Nie był to taki mecz walki, gdzie cały czas utrzymywaliśmy kontakt punktowy, graliśmy do pewnego momentu równo, późno odskakiwali nam blokiem i niestety przegraliśmy.

Pavel Chudik (rozgrywający Gwardii):

To był taki sam mecz jak druga potyczka w Bełchatowie, my zrobiliśmy swoje we wszystkich elementach, o tych parę punktów ta Skra jest po prostu lepsza.

Jakub Markiewicz (Środkowy Gwardii):

Nie trafiliśmy zagrywką zupełnie, bardzo dużo psuliśmy i dlatego nie mogliśmy nawiązać równorzędnej walki. Skra też dziś nie zagrywała, ale mieliśmy problemy z przyjęciem prostych zagrywek. Jeśli jutro trafimy zagrywką to będzie ciekawiej. Ale każdy mecz jest inny i nie wiem co będzie jutro, zobaczymy, musimy na pewno lepiej zagrać.

Maciej Zając (atakujący Gwardii):

Walczyliśmy jak lwy, zagrywka mi „siedziała” gorzej było z atakiem, może powinienem podejmować inne decyzje „w powietrzu”, może więcej ataków „po prostej”. Jutro przystąpimy znów do ataku na nich, muszę kilka spraw przemyśleć, dziś tyle mogliśmy.

Marcin Mierzejewski (libero Gwardii):

Zagrywka Wlazłego i Winiarskiego dziś była trochę bardziej taktyczna, ja akurat najmniej chyba przyjmowałem z chłopaków, jakoś tak to wypadało, ale faktycznie dziś zagrywka nie była ich najsilniejszą stroną.

Piotr Poskrobko (przyjmujący Gwardii):

Ciężko się gra przeciwko Skrze, wiadomo jaki to przeciwnik. Dzisiaj Skra czym innym wygrała niż zagrywką, większość piłek w ataku wygrali, my z kolei mieliśmy atak słabszy. Jutro zaangażowanie musi być bardzo duże, może, jak dało się zauważyć wcześniej, my nie potrafimy grać przed TV, trochę się chyba za bardzo „usztywniliśmy”, jutro będziemy się dalej starali.

Maciej Krupnik (kapitan Gwardii):

Wrażenia po meczu mam nie najlepsze, powiem szczerze, bo myślałem, że zagramy lepiej, nie wiem, czy to telewizja spowodowała, czy znowu ta hala, że tacy byliśmy spięci, a my nie powinniśmy być spięci, ponieważ zrobiliśmy swoje i po prostu gramy dla kibiców, dla siebie, żeby coś tam osiągnąć, ale jutro będzie lepiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved