Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Resovia Rzeszów – PZU AZS Olsztyn 0:3

Resovia Rzeszów – PZU AZS Olsztyn 0:3

W czwartym meczu I rundy play-off Resovia uległa AZS-owi Olsztyn 0:3. Było to trzecie zwycięstwo olsztynian, zatem to oni walczyć będą w drugiej rundzie o miejsca 1-4.

Pierwszy set zaczyna się od zepsutej zagrywki Resovi. Potem dobra krótka Wojciecha Grzyba, i za chwilę autowy atak tego zawodnika – 3:2 dla gości. Michał Kaczmarek najpierw dobrze atakuje, a potem blokuje olsztynian, co pozwala gospodarzom wyjść na prowadzenie 5:3. Potem w obu drużynach następuje seria zepsutych zagrywek. Na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem schodzą akademicy. Po wznowieniu gry goście nadal psują zagrywki – tym razem psuje Marcin Nowak, co prowadzi do remisu 9:9. Gdy przez blok rzeszowian przebija się Paweł Papke, goście prowadzą 11:10. Za chwilę bardzo dobry blok Michała Kaczmarka na Wojciechu Grzybie – teraz jednym punktem prowadzą gospodarze – 12:11. Nadal dobrze funkcjonuje blok gospodarzy – po kolejnym zablokowaniu olsztynian jest 13:12 dla gospodarzy. Ale teraz kilka punktów pod rząd dla gości. Przy stanie 15:13 dla gości, Jan Such prosi o przerwę dla swojego zespołu. Niestety, po wznowieniu gry w antenkę atakują resoviacy i następna przerwa techniczna jest przy stanie 16:13 dla akademików. Krótka Marcina Nowaka doprowadza do już znacznej przewagi gości, którzy prowadzą 18:14. Następna zepsuta zagrywka, tym razem przez Michała Bąkiewicza, jest 19:15 dla gości. Blok rzeszowian funkcjonuje nieźle na środku – po pojedynczym zablokowaniu olsztynian przez Sławka Szczygła, jest 20:17 dla gości. Jan Such jest bardzo zdenerwowany – bierze czas dla swojego zespołu. Efektów jednak nie widać. Po ataku Piotra Gruszki po prostej, jest już bardzo duża przewaga Olsztyna (23:17). Krótka Grzyba daje gościom zwycięstwo w pierwszym secie 25:18.

Początek drugiego seta dobry dla Resovii. Grzegorz Pilarz posyła asa. Kaczmarek blokuje pojedynczo Gruszkę. Jest 3:1 dla gospodarzy. Dochodzi do niebezpiecznego zderzenia się głowami Duśana Kubicy i Tomka Kamudy. Wyglądało to niebezpiecznie, ale po chwili zamieszania zawodnicy wrócili do gry. Michał Bąkiewicz z niewygodnej piłki atakuje w aut – jest 6:4 dla gospodarzy. Po następnej wygranej akcji Resovi, Waldemar Wspaniały bierze czas dla swojego zespołu, przy stanie 7:4 dla Resovii. Niestety goście nadal psują zagrywki – po takim zagraniu Piotra Gruszki, na pierwszą przerwę techniczną gospodarze schodzą z prowadzeniem 8:5. Po wznowieniu gry resoviacy mieli duże problemy z wyprowadzaniem ataków, nawet przy dobrym odbiorze. Szybko doszło do remisu 11:11. Popularny „Józek” przebija się przez blok olsztynian. Ale za chwilę następuje błąd Stanisława Pieczonki i as serwisowy Marcina Nowaka – akademicy wychodzą na prowadzenie 14:12. Po tej akcji Jan Such prosi o przerwę dla swojego zespołu. Zablokowany Tomek Józefacki i następuje przerwa techniczna przy stanie 16:13 dla gości. Potem zagrywka autowa Józefackiego i as serwisowy Wojtka Grzyba. Olsztynianie mają już bardzo dużą przewagę – prowadzą 23:18. Atak Gruszki po prostej daję 24 punkt Olsztynowi, ale zagrywkę psuje Marcin Nowak. Jeszcze jedna wybroniona akcja, niestety, 25 punkt dla akademików jest prezentem ze strony Stanisława Pieczonki, który psuje zagrywkę – 25:20 dla gości.



W trzecim secie początek zły dla Olsztyna – Gruszka atakuje w aut. Tomek Józefacki przebija się przez blok olsztyński – jest wtedy 3:2 dla gości. Plas Gruszki utrzymuje jednopunktową przewagę akademików – 5:4. Gdy Grzegorz Pilarz zatrzymał pojedynczym blokiem Marcina Nowaka, gospodarze prowadzili 7:6, a na pierwszą przerwę techniczną schodzili z minimalnym prowadzeniem 8:7. Michał Bąkiewicz po przerwie zaczyna bardzo dobrze serwować. Goście już prowadzili 11:8 i o przerwę poprosił trener Resovi – Jan Such. Jednak to nic nie dało – Bąkiewicz strzela asa serwisowego. Atak po skosie Gruszki i rzeszowianie przegrywają 9:14. Druga przerwa techniczna następuje przy prowadzeniu gości 16:12. Po wznowieniu gry asem serwisowym popisuje się Sławek Szczygieł – jest 16:14 dla gości, a rzeszowianie powoli odrabiają straty. Następna dobra akcja Pieczonki i prowadzenie gości 17:15. Po złym ataku Papke, olsztynianie prowadzili tylko jednym punktem 18:17. Zaniepokojony Waldemar Wspaniały prosi o przerwę. Bąkiewicz popisuje się następnym asem serwisowym i jest 21:17 dla akademików. Teraz o przerwę prosi Jan Such. Na odrobienie strat, rzeszowian niestety już nie stać. As serwisowy Marcina Nowaka kończy seta przy stanie 25:18 dla akademików, którzy wygrywają też 3:0 cały mecz.

Resovia Rzeszów – PZU AZS Olsztyn 0:3

(18:25, 20:25, 18:25)

stan play-off: 3:1 dla PZU AZS Olsztyn

Składy:

Resovia: Pilarz, Szczygieł, Kaczmarek, Pieczonka, Kamuda, Józefacki, Kubica(L) oraz Kozłowski

PZU AZS Olsztyn: Zagumny, Grzyb, Nowak, Bąkiewicz, Gruszka, Papke, Ruciak (L) oraz Kuciński

Po meczu powiedzieli:

Waldemar Wspaniały – trener PZU AZS :

Resovia napędziła nam trochę strachu, ale skończyło się tak, jak miało się skończyć. W sobotę w każdym elemencie byliśmy lepsi od Resovii, a miejscowi, którzy tyle siły i serca włożyli w piątkowy mecz, musieli nam ustąpić. W pierwszym spotkaniu mój zespół myślał, że mecz sam się wygra. Z kolei Resovia zagrała wyśmienicie. Przyjemnie było patrzeć na ich grę. U nas za dużo było nerwowości i kłótni z sędziami, a za mało konsekwencji w grze.

Jan Such – trener Resovii :

Nie liczyliśmy na wygraną w piątek, ale jednak się udało. Niestety, w sobotę wyszło to, że mam zbyt krótką ławkę. Nie miałem możliwości zmian, gdy komuś nie szło. Olsztynianie byli dziś lepsi i gratuluję im zwycięstwa. Dla mnie są oni głównym faworytem do mistrzostwa Polski. W piątek doskonale zagrali Tomek Józefacki i Grzesiek Pilarz. Do tego mieliśmy superprzyjęcie. W sobotnim spotkaniu, niestety, tego zabrakło.

Tomasz Józefacki – atakujący Resovii:

W sobotę mieliśmy duże problemy z przyjęciem, przez co trudniej było nam rozgrywać akcje. Blok olsztynian był też bardziej skuteczny, a my zbyt często myliliśmy się w ataku. Było ciężko, bowiem wiadomo, że dysponują oni znakomitymi warunkami fizycznymi. Piątkowe spotkanie sprawiło nam jednak dużo radości. Takie mecze zawsze cieszą. Dziś chcieliśmy chyba za bardzo powtórzyć ten wynik i być może nas to nieco zablokowało.

Wojciech Grzyb – środkowy PZU AZS:

W sobotę zagraliśmy lepiej zagrywką i blokiem. Plan wykonaliśmy i awansowaliśmy do dalszej rundy. Teraz szykujemy się do ciężkiego boju z Bełchatowem. Chcieliśmy wygrać jednak w piątek. Myśleliśmy, że skoro teoretycznie jesteśmy silniejsi, to uda się zwyciężyć. Okazało się jednak, że aby pokonać dobrze dysponowaną Resovię, trzeba też bardzo dobrze zagrać. To była dla nas taka bardzo dobra lekcja przed zbliżającymi się półfinałami z Bełchatowem.

Zobacz również:

Wyniki play-off Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: gazeta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved