Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PKE Polska Energia Sosnowiec i Joker Piła – początek batalii

PKE Polska Energia Sosnowiec i Joker Piła – początek batalii

Zaczyna się walka o utrzymanie w PLS. Rywalem popularnych "Kazików" w tej walce jest Joker Piła. Nad ekipą z Sosnowca, jednym z najbardziej utytułowanych klubów w polskiej siatkówce, zawisło widmo degradacji.

„Kaziki” były najsłabszym zespołem sezonu zasadniczego, wygrały w tej części rozgrywek zaledwie dwa mecze. – Co mieliśmy przegrać, to już przegraliśmy. Teraz przyszedł czas na wygrywanie – optymistycznie zapowiada Michał Żuk, przyjmujący „Kazików”.

Joker to beniaminek ekstraklasy. Trenerem drużyny jest Dariusz Luks, który jeszcze w ubiegłym sezonie prowadził zespół Górnika Radlin. W jego zespole grają m.in. Jarosław Wojczuk i Radosław Maciejewicz, którzy przed kilku laty występowali w drużynie „Kazików”. Silnym punktem szóstki jest też doświadczony rozgrywający, Sławomir Gerymski.



Prochu nie wymyślimy. „Kaziki” są do pokonania, w fazie zasadniczej wygrywaliśmy nie tylko z nimi, ale nawet z Resovią czy Mostostalem. Takie sukcesy podbudowują – mówi trener Luks.

W sezonie zasadniczym oba zespoły podzieliły się wygranymi – Joker wygrał u siebie 3:1, a „Kaziki” w Sosnowcu 3:0.

Obie drużyny do decydującej fazy przygotowywały się na zgrupowaniach – sosnowiczanie w Miliczu, a Joker w Wałczu. Pracowano tam głównie nad siłą, szybkością i taktyką. – Najważniejsza jednak będzie psychika. Mam nadzieję, że młodsi koledzy uwierzą w swoje możliwości i umiejętności, bo zasługują na grę w ekstraklasie – zapewnia 37-letni Rafał Legień, jeden z nielicznych starszych graczy w szeregach sosnowiczan. Trener Radosław Panas dodaje: – Wiemy o nich wszystko, oni pewnie o nas też, więc wszystko będzie rozgrywało się w głowach zawodników. Kto szybciej opanuje drżenie rąk i nóg oraz kto pierwszy opanuje nerwy i stres, ten wygra.

Gra toczy się do czterech zwycięstw. W nieco lepszej sytuacji są rywale z Piły, którzy mają przewagę własnego parkietu (wystarczą im sukcesy u siebie).

Dziś pierwszy mecz w Pile. Wielu uważa, że to może być kluczowe spotkanie dla dalszej rywalizacji. – Jeżeli wywieziemy z Piły zwycięstwo, to tydzień później przed własną publicznością nie powinniśmy mieć większych problemów ze zwycięstwem. Z dwoma zwycięstwami będzie się nam dużo łatwiej jechało na kolejne wyjazdowe mecze w Pile – kalkuluje Tomasz Tomczyk, atakujący zespołu z Sosnowca. Początek dzisiejszego meczu w Pile o godz. 18:00.

Drużyna, która wyjdzie zwycięsko z konfrontacji, będzie się jeszcze musiała zmierzyć w barażach z drugim zespołem I ligi, natomiast przegrany spada do niższej ligi.

Autor tekstu: Piotr Płatek (gazeta.pl)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved