Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Stworzyć widowisko

Stworzyć widowisko

- Po cichu liczymy na przedłużenie rywalizacji przynajmniej do czterech spotkań. Chcemy stworzyć dobre widowisko, aby kibice byli zadowoleni - zapowiada przed konfrontacją z PZU AZS Jan Such.

Po pierwszych dwóch meczach I rundy play-off (gra się do 3 wygranych meczów) wicemistrzowie Polski z Olsztyna prowadzą 2-0 i chcą rywalizację zakończyć już w trzecim pojedynku (piątek, godz. 18). – Gramy dobrze, czujemy się pewni tego co robimy i tak powinien przebiegać cały sezon w naszym wykonaniu. Niestety byliśmy w słabszej dyspozycji i dlatego wylądowaliśmy na czwartym miejscu. Podświadomie myślimy już o półfinale ale trzeba walczyć w Rzeszowie, bo Resovia u siebie jest o wiele mocniejsza niż na wyjazdach. Nie zamierzamy się jednak bawić w rozgrywanie czterech czy więcej meczów i zrobimy wszystko, żeby zakończyć sprawę w pojedynku nr 3 – mówi rozgrywający PZU AZS Olsztyn, Paweł Zagumny.

Zmiana w szóstce



W przypadku piątkowego zwycięstwa Resovii, w sobotę dojdzie do meczu nr 4 (godz 17), a gdyby i z tego pojedynku rzeszowianie wyszli obronną ręką o tym kto awansuje do półfinału rozstrzygnie piąty mecz 21.03. w Olsztynie. – Nie ma co ukrywać zdecydowanym faworytem tej konfrontacji jest Olsztyn, który jest teraz w bardzo wysokiej formie i zupełnie nie przypomina zespołu z rundy zasadniczej – mówi szkoleniowiec Resovii, który ma do dyspozycji już o dwóch zawodników więcej niż przed tygodniem w Olsztynie. – Do zespołu po chorobie powrócił Tomek Kamuda, który zacznie mecz w wyjściowym składzie – kontynuuje trener Such. – W gronie rezerwowych będzie Tomek Kozłowski, Wojtek Gradowski i Piotrek Łuka, z tym że jest raczej mało prawdopodobne, że ten ostatni wejdzie na boisko. Na pewno nasza siła ognia będzie nieco większa niż w Olsztynie, gdzie Gradowski ze względu na kontuzje nie mógł atakować. Osamotniony praktycznie na skrzydle Józefacki radził sobie jednak bardzo dobrze. Chcąc nawiązać walkę z rywalem musimy mocno zaryzykować zagrywką, co momentami udawało nam się w poprzednim sobotnim meczu w Olsztynie. Józefacki, Kaczmarek i Pieczonka mają za zadanie ”lać” z serwisu ile wlezie, a pozostali będą taktycznie zagrywać. Znamy swoje miejsce w szeregu, ale nie oznacza to, że rywale będą mieli u nas łatwą przeprawę. Mimo tych wszystkich kłopotów kadrowych jakie mamy w zespole będzie walka o każda piłkę i mam nadzieję, że kibice obejrzą dobre widowisko – stwierdził trener Such.

Pokrzyżować plany

Siatkarze Resovii zdają sobie sprawę, że czeka ich bardzo ciężka przeprawa. W tym sezonie grali już sześć razy z ekipą PZU AZS Olsztyn i za każdym razem góra byli rywale (bilans setów 1-18). – Nie ma co załamywać się, rywale walczą o zupełnie inne cele niż my – mówi rozgrywający Resovii, Grzegorz Pilarz. – My mamy zająć miejsca 5-6 i nad tym musimy się skupić, ale nie oznacza to, że rywalom odpuszczamy. Przed własnymi kibicami postaramy się wypaść jak najlepiej i pokrzyżować nieco plany rywalom – zapowiada Pilarz.

Załatwić sprawę w piątek

Zespół PZU AZS Olsztyn w daleką podróż do Rzeszowa wyruszył w czwartek w godzinach porannych. Olsztynianie nie ukrywają, że w stolicy Podkarpacia już w piątek chcą zapewnić sobie awans do półfinału. – Chcemy zakończyć rywalizacje w trzech meczach, a jak będzie to zobaczymy, bo na pewno rywala nie można lekceważyć. Resovia gra u siebie i na pewno należy się spodziewać jej lepszej postawy, ale my znamy swoją wartość, spisujemy się coraz lepiej więc z optymizmem oczekujemy piątkowego meczu – mówi trener PZU AZS Olsztyn, Waldemar Wspaniały, który w Rzeszowie nie będzie mógł skorzystać jedynie z usług kontuzjowanego Patryka Czarnowskiego. Siatkarze z Olsztyna nie ukrywają, że myślami są już przy półfinałowej konfrontacji. – O półfinale myślami jesteśmy już od dawna, bo szanując przeciwnika jakim jest Resovia, to jesteśmy od nich zespołem lepszym i mamy zupełnie inne cele niż rywal – mówi Piotr Gruszka. – Chcielibyśmy, żeby z Resovią była walka, bo to na pewno przyda się i nam i rywalom, a rywalizacja w półfinale ze Skrą będzie bardzo ciężka. Rzeszów też ma o co grać i takie doświadczenia dla nich też się przydadzą – kończy przyjmujący PZU AZS Olsztyn.

Autor: Rafał Myśliwiec

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved