Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Resovia nadal w grze

Resovia nadal w grze

W trzecim meczu ćwierćfinałowym pomiędzy Resovią a PZU AZS Olsztyn tym razem górą byli rzeszowianie. Wygrali 3:1 i w sobotę po raz kolejny zagrają z podopiecznymi Waldemara Wspaniałego.

Set pierwszy zaczął się bardzo dobrze dla gospodarzy. Józefacki w roli głównej – dobre zbicie po serwisie Piotra Gruszki i potem as serwisowy. Następnie uderzenie Michała Bąkiewicza w aut, i jest 3:0 dla Resovii. Po dwóch punktowych piłkach olsztynian, Pieczonka podwyższa na 4:2, a Michał Bąkiewicz przebija się przez blok resoviaków i jest 4:3 dla gospodarzy. As serwisowy Pawła Papke doprowadził do remisu 4:4. Przejmujący stopniowo inicjatywę goście, na pierwszą przerwę schodzili, prowadząc już trzema punktami, po ataku Piotra Gruszki (8:5). Po bardzo skutecznym plasie Michała Kaczmarka (7:8), atak Pieczonki doprowadza do remisu 8:8. Potem następna już zepsuta zagrywka przez Resovię. Wspaniały atak Pawła Papke, i goście prowadzą 10:9. Seria zepsutych zagrywek przez rzeszowian i olsztynian. – a po niej popisuję się asem serwisowym Tomasz Kamuda (13:13). Po dobrej, plasowanej akcji Michała Bąkiewicza, jest kolejny remis (15:15). Na przerwę techniczną schodzą resoviacy z przewagą jednego punktu (16:15). Po wznowieniu gry wynik nadal jest sprawą otwartą. Przez mocny blok olsztynian przebija się Tomek Józefacki (17:16). Kapitalną obroną nogą popisuje się Dusan Kubica. W następnej akcji dogrywa z końca parkietu do siatki, gdzie udanie atakuje Tomasz Kamuda. Wydawało się, że gospodarze zaczynają przejmować inicjatywę. Ale sytuacja odwraca się. Po bloku na Józefackim, olsztynianie wyszli na prowadzenie 21:20. Gdy ten sam zawodnik popełnił błąd zagrywki, przy stanie 23:21 dla gości, o czas prosi trener Jan Such. Potem przez blok rzeszowian przebija się Paweł Papke, i doprowadza do piłki setowej dla gości (24:22). który doprowadza do większej przewagi ( 22: 24 ). Kiwka Pawła Zagumnego zakończyła set wynikiem 25:23 dla AZS-u Olsztyn.

Set drugi zaczęli olsztynianie od zepsutej zagrywki, ale dalej toczyła się zacięta walka, podobnie jak w pierwszej odsłonie. Po kiwce Grzegorza Pilarza, był remis 2:2. Za chwilę olsztynianie wyszli na prowadzenie, wtedy gdy miejscowi popełnili kilka prostych błędów. Bardzo skuteczny atak Stanisława Pieczonki zmniejszył przewagę AZS-u do jednego punktu (5:4), a na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem zeszła już Resovia (8:7). Po ładnej akcji Szczygła gospodarze wyszli na prowadzenie 11:9. Michałowi Bąkiewiczowi jakimś cudem udaje się obić blok rzeszowian i jest 12: 12. As serwisowy Marcina Nowaka i teraz prowadzą olsztyniacy 14:13. Mimo to, na drugą przerwę gospodarze schodzą prowadząc 16: 15. Po przerwie gra zaczęła się wyrównywać. Znowu różnych rozwiązań szuka trener Wspaniały. Przewaga miejscowych wynosiła tylko jeden punkt. Ale po dwóch błędach akademików miejscowi wyszli na prowadzenie 21:18. Gdy w antenę uderzył Staszek Pieczonka, przewaga zmalała (22:20). Końcówka jest niezmiernie nerwowa. Czas bierze jeszcze trener Jan Such. Przy stanie 24:23 niezawodnie spisał się znowu Tomek Józefacki, kończąc dobrym atakiem seta dla Resovii, wynikiem 25:23.



Trzeci set zaczyna asem serwisowym Wojtek Grzyb. Po autowym ataku Stanisława Pieczonki, akademicy uzyskali dwupunktową przewagę 4:2. Utrzymywała się ona po dobrym plasie Pawła Zagumnego (5:3) i obiciu bloku przez Marka Siebecka (7:5 ). Z dwoma punktami zapasu zeszli też akademicy na pierwszą przerwę techniczną (8:6). Mimo że po zablokowaniu Tomka Józefackiego przewaga gości wzrosła do trzech punktów (14:11), to na drugą przerwę schodzili, prowadząc ciągle dwoma punktami (16:14). Gdy Kaczmarek skończył atakiem niedokładnie odebraną przez gości, silną zagrywkę Szczygła, na tablicy pojawił się remis 17:17. Ale jak w kalejdoskopie, kilka akcji wystarczyło aby goście znowu prowadzili 21:19. Być może to uśpiło ich trochę, ważne, że chwilę po tym prowadzeniu, Stanisław Pieczonka nie miał większych problemów aby ulokować w parkiecie rywali dwa asy serwisowe. Sytuacja odwróciła się – na prowadzenie 22:21 wyszli resoviacy. Następna dobra akcja Resovi i gospodarze prowadzą 23:21 – czyżby koniec seta? Nic podobnego. Gra wyrównuje się. Trener Wspaniały szuka złotego środka. Za Piotra Gruszkę wchodzi Mark Siebeck. Jest remis 24:24. Dwa czasy olsztynian wykorzystane – zostają tylko zmiany taktyczne. Michała Bąkiewicza zastępuje Marcin Możdżonek – za chwilę zmiana powrotna. Końcówka jest niezwykle emocjonująca i zacięta. Seta kończy asem serwisowym Pieczonka – 31:29 dla gospodarzy.

Set czwarty zaczął się asem serwisowym Tomka Józefackiego. Jego atak wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 6:3. Nadal Józefacki w roli głównej. Jednak tym razem bez korzyści dla swojej drużyny – goście blokują go dwa razy i jest remis 6:6. Na pierwszą przerwę techniczną schodzą z jednym punktem przewagi gospodarze (8:7).Niedługo po wznowieniu gry Michał Bąkiewicz atakuje w aut i przewaga Resovii wzrasta do dwóch punktów (10: 8). Szybko jednak Bąkiewicz rehabilituje się za to zagranie. Wchodzi na zagrywkę i posyła gospodarzom dwa asy. Wtedy o przerwę prosi Jan Such, ale nie wybija tym Bąkiewicza z rytmu, po wznowieniu gry na parkiecie gospodarzy ląduje trzeci as serwisowy, i jest 12:11 dla gości. Powoli, ale systematycznie wzrasta przewaga gości, na drugą przerwę techniczną schodzą, prowadząc 16:13. Przerwa paradoksalnie, nie poprawiła kondycji obu drużyn, gorzej po wznowieniu gry prezentowali się przyjezdni. Dość szybko przewaga akademików zmalała do jednego punktu (19:18), a po pięknym ataku Tomasza Józefackiego, na tablicy pojawił się remis 19:19. Goście, wykorzystując błędy popełnione przez Kamudę i Karczmarka, objęli prowadzenie 22:20. Gdy Józefacki silnym atakiem zmniejszył ich przewagę do jednego punktu (22:21), trener Waldemar Wspanialy poprosił o czas. Nie pomogło to jednak na dobrze dysponowanych, Józefackiego i Kaczmarka. Gospodarze doprowadzili do remisu 24:24, a potem zaczęła się walka o każdy mały punkcik. Trenerzy szukają korzystnych rozwiązań. Michał Bąkiewicz schodzi z boiska za niego wchodzi Marcin Możdżonek jednak na bardzo krótko. W końcówce do głosu dochodzi Tomasz Kamuda. Blokuje pojedynczo Pawła Papke, a następną, długą akcję, sam kończy dobrym zbiciem, dającym zwycięstwo Resovii w secie czwartym 28:26, i 3:1 w całym meczu.

Resovia Rzeszów – PZU AZS Olsztyn 3:1

(23:25, 25:23, 31:29, 28:26)

stan play-off: 2:1 dla PZU AZS Olsztyn

Skład drużyn:

Resovia: Pilarz, Szczygieł, Kaczmarek, Pieczonka, Kamuda, Józefacki, Kubica(L) oraz Kozłowski

PZU AZS Olsztyn: Zagumny, Grzyb, Nowak, Bąkiewicz, Gruszka, Papke, Ruciak(L) oraz Możdżonek, Kuciński, Siebeck

Zobacz również:

Wyniki play-off Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved