Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wstyd i konsternacja po porażce lidera w Radomiu

Wstyd i konsternacja po porażce lidera w Radomiu

Zespół Jadaru walczący o awans do Polskiej Ligi Siatkówki przegrał w Radomiu z beniaminkiem ligi Olimpią Sulęcin 0:3. - Tak nie można grać - mówili po meczu radomscy kibice, pomstując na czym świat stoi.

Antysiatkówka. To jedyne sensowne słowo, które w stopniu znacznym określa styl gry, jaki zaprezentowała drużyna prowadzona przez Grzegorza Wagnera na dwa tygodnie przed fazą play-off. Porażka w Radomiu może mieć opłakane skutki. Jeśli radomianie nie zdobędą punktu w ostatnim meczu z Bzurą Ozorków, spadną na drugie miejsce w tabeli. Takiego scenariusza jeszcze wczoraj chyba nikt nie przewidywał…

Jadar zatracił prawie wszystkie walory, jakie prezentował w pierwszej rundzie. To nie pierwszy taki sygnał w rundzie rewanżowej. W meczu z Olimpią widzieliśmy masę zepsutych zagrywek, fatalną grę na siatce, chaotyczne przyjęcie i rozegranie czy może – bardziej precyzyjnie – wystawę, która nie odbiegała poziomem od pozostałych elementów gry. Trener Grzegorz Wagner nie po raz pierwszy przepraszał kibiców za postawę zespołu. Pytany o przyczyny porażki był lakoniczny. – Nie wiem, co się stało. To nie ma żadnego znaczenia, czy ostatnio trenowaliśmy dużo, czy mało. Mam nadzieję, że zawodnikom jest też wstyd – usłyszeliśmy.



Wstyd na pewno nie było gościom. Zespół, który ma dziesięciokrotnie mniejszy budżet od Jadaru i teoretycznie słabszą kadrę, pokazał na parkiecie hali MOSiR-u to wszystko, co cechuje drużynę zgraną, ambitną, dla której nie ma straconych piłek. Żeby było ciekawie, należy dodać, że goście przyjechali do Radomia bez pierwszego trenera.

Kapitan zespołu Roman Bartuzi przyznał, że wspólnie z Jerzy Bogutą w zastępstwie nieobecnego Stanisława Szblewskiego starali się prowadzić umiejętnie zespół. – Momentami było to chaotyczne… – powiedział Baruzi. Ten doświadczony siatkarz momentami zachowywał się na środku bloku jak profesor, a postawę gospodarzy określił bez ogródek: – Jadar zagrał z nami tragicznie… Zespół, który chce grać w ekstraklasie, nie może pozwolić sobie na takie rozgrywanie meczów. Wiem, że rywale solidnie ostatnio trenowali, i to chyba jedyne ich usprawiedliwienie.

W kuluarach pojawił się istotny wątek powrotu do zespołu nominalnego rozgrywającego Łukasza Kruka. Wagner stwierdził, że obecnie ma do dyspozycji tylko dwóch zawodników – Daniela Górskiego i Cezarego Żyłkowskiego. – Nie wiemy, czy Kruk będzie mógł grać. Muszę mieć pewność, że nie dojdzie do sytuacji, w której przed finałem – podobnie jak to miało miejsce w Bielsku-Białej – Kruk powie: Sorry, Vinnetou, nie mogę grać, bo mnie boli kręgosłup…

Jadar Radom – Olimpia Sulęcin 0:3 (21:25, 25:27, 20:25)

Składy zespołów:

Jadar: Górski, Wiktorowicz, Karzov, Niedziela, Pawliński, Kokociński oraz Biliński (libero), Makaryk, Pęcherz, Żyłkowski, Staniec.

Olimpia: Boguta, Kulikowski, Bartuzi, Żak, Sekuła, Glinka, Dobek (libero), Lorens, Biliński, Staszewski.

Zobacz również:

Wyniki 29. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved