Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PZU AZS Olsztyn ze Skrą Bełchatów?

PZU AZS Olsztyn ze Skrą Bełchatów?

Siatkarze PZU AZS Olsztyn po pierwszych dwóch spotkaniach w finałach play-off skutecznością w kraju ustępują jedynie Jastrzębskiemu Węglowi. Oba zespoły wygrały swoje spotkania pewnie po 3:0 i do awansu do półfinału mistrzostw Polski brakuje im tylko jednego zwycięstwa.

Jeśli olsztynianie pokonają w piątek Resovię, w dalszej fazie będzie czekała na nich najprawdopodobniej Skra Bełchatów.

Zarówno reprezentanci Warmii i Mazur z Resovią Rzeszów, jak i drużyna ze Śląska z Mostostalem Kędzierzyn-Koźle uporali się bez starty choćby jednego seta. Skuteczniejsi za sprawą małych punktów okazali się jednak podopieczni trenera Ryszarda Boska, którzy w dwumeczu stracili zaledwie 106 oczek. Akademicy w tym bilansie gorsi są o 13 punktów (119 oczek).



Na okazję do poprawy swojego dorobku, olsztyniacy długo nie będą musieli czekać. Już w najbliższy piątek o godz. 18 na wyjeździe zmierzą po raz trzeci z Resovią (rywalizacja do trzech zwycięstw). Jeśli olsztyniacy w Rzeszowie ponownie okażą się lepsi, bezpośredni awans do następnej fazy finałów play off mają zagwarantowany. A tam już na nich najprawdopodobniej czekać będzie Skra Bełchatów, aktualny mistrz Polski i najpoważniejszy faworyt w walce o złoto.

Tutaj również bilans w obecnym sezonie zdecydowanie przemawia na korzyść bełchatowian, a nie wicemistrza kraju – PZU AZS Olsztyn. We wszystkich dotychczas rozegranych spotkaniach rundy zasadniczej Polskiej Ligi Siatkówki drużyna kierowana przez Ireneusza Mazura udowodniła, że jest zespołem lepszym, wygrywając przed własną publicznością w trzech setach, a w olsztyńskiej hali Urania 3:1.

Jednak, jak powtarzają zgodnie wszyscy siatkarze, finały play off zawsze rządzą się swoimi prawami i dlatego żadnego wyniku nigdy nie można być do końca pewnym.

Najlepszy dowód to tegoroczny beniaminek, od początku skazywany na spadek do pierwszej ligi – Gwardia Wrocław. To właśnie ta drużyna (ósma po rundzie zasadniczej) sprawiła największą niespodziankę w sezonie, sensacyjnie wygrywając w pierwszym finałowym spotkaniu w Bełchatowie z gospodarzami po dramatycznej końcówce 3:2.

Skra wprawdzie dzień później, rozdrażniona porażką, zwyciężyła pewnie, bo w trzech setach, jednak, by liczyć się dalej w walce o złoty krążek, teraz będzie musiała rozegrać co najmniej o jedno spotkanie więcej, a w dodatku – dwa najbliższe na wyjeździe.

Słabsza gra podopiecznych Ireneusza Mazura nie powinna jednak nikogo dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że mistrz Polski dopiero co odpadł po wyczerpujących pojedynkach z Iraklisem Saloniki w Siatkarskiej Lidze Mistrzów.

Co może to oznaczać dla siatkarzy i fanów siatkówki w Polsce tylko jedno – większe emocje i nieprzewidywalne wyniki.

źródło: Gazeta Wyborcza, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved