Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Alberto Cisolla: Sądzę, że jestem dobrym człowiekiem

Alberto Cisolla: Sądzę, że jestem dobrym człowiekiem

Jest podstawowym atakującym Sisley`a Treviso i reprezentacji Włoch. To on poprowadził Włochów do wygranej w finale Mistrzostw Europy. W 2005 roku został nagrodzony tytułem najlepszego siatkarza Europy. Alberto Cisolla, bo o nim mowa, opowiedział nam o celach swojego zespołu oraz reprezentacji, a także o sobie.

Bianka Żak: Zdobyliście w tamtym sezonie mistrzostwo Włoch. Uważasz, że jesteście w stanie powtórzyć ten sukces w tym roku?

Alberto Cisolla:Mamy taką nadzieję. Robimy wszystko co w naszej mocy, nawet jeśli jest to bardzo trudne, aby wejść do ścisłej czwórki, która będzie walczyć o mistrzostwo.



Macerata udowadnia, że jest waszym najgroźniejszym przeciwnikiem w walce o mistrzostwo kraju. Jeśli dojdzie między Wami do konfrontacji w finale, to czy macie już na nich jakąś receptę?

A.C:Graliśmy z Maceratą kilka tygodni temu i niestety przegraliśmy. Był to jednak bardzo ciężki mecz dla obu drużyn. Wydaje mi się jednak, że gra w play-off jest trochę inna niż w fazie zasadniczej. Bardzo duże znaczenie ma koncentracja i dobra kondycja. Mogliśmy się o tym przekonać w ubiegłym sezonie, kiedy przegrywaliśmy z Maceratą już 0:2 w półfinałach i potrafiliśmy się podnieść. Zawsze jednak można trafić na zupełnie inną sytuację, którą trzeba rozwiązać.

Reprezentacja Włoch zagra w tym roku w Memoriale im. Huberta Wagnera. Czy macie zamiar stawić się na nim w pełnym składzie? Co taki rodzaj turnieju oznacza dla Ciebie?

A.C:Na pewno będzie to świetne doświadczenie. Niestety jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić cokolwiek o naszym składzie na ten turniej.

Zagracie w tym roku w Lidze Światowej i na Mistrzostwach Świata. Jakie są Wasze cele w tych dwóch imprezach?

A.C:Będziemy starali się potwierdzić dyspozycję, którą mieliśmy w Rzymie na Mistrzostwach Europy. To oznacza, że będziemy dążyć do osiągnięcia jak najwyższych celów. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale celem jest dojście na szczyt.

Grasz w Sisley już bardzo długo. Co sprawiło, że nigdy nie zmieniłeś barw klubowych, chociażby na jeden sezon?

A.C:To fakt, dorastałem w tym klubie. Tutaj rozgrywałem moje najlepsze sezony. Niegdyś klub uwierzył we mnie i teraz czuję się w Sisley`u bardzo dobrze, pracuję w komfortowej atmosferze.

Polscy fani znają Cię z reprezentacji Włoch i Sisley`a. Jaki jest prywatnie Alberto Cisolla?

A.C:Sądzę, że… jestem dobrym człowiekiem. Od dwóch lat jestem żonaty z Fenni. W moim wolnym czasie (nie mam go jednak zbyt wiele…) lubię spędzać czas z moją żoną oraz psem Gigi. Czasami wychodzę z kolegami z drużyny. Nie lubię przemęczać się w wolnym czasie.

Wraz z reprezentacją Włoch grałeś w Polsce, w finale Ligi Światowej 2001. Pamiętasz coś z Twojej wizyty w Polsce?

A.C: – Dla mnie było to dobre doświadczenie, jedno z pierwszych jako zawodnika zespołu narodowego. Pamiętam wielkie podekscytowanie, wielu fanów i wspaniałą atmosferę.

Zostałeś wybrany najlepszym siatkarzem w Europie w 2005 roku. Przede wszystkim doceniono Twoją grę na Mistrzostwach Europy. Co oznacza dla Ciebie ta nagroda i czy możesz ją jakoś porównać, np. z mistrzostwem Europy?

A.C:Radości, którą czułem w momencie zdobycia mistrzostwa Europy, w moim kraju, w obecności 15 tysięcy widzów, nie da się porównać z niczym innym. To była największa radość w moim życiu. Z kolei nagroda dla najlepszego siatkarza Europy jest dla mnie ogromnym indywidualnym wyróżnieniem. To nagroda, na którą pracowałem każdego dnia w ciągu ostatnich 10 lat. Ta nagroda nie była moim celem. To tylko krok w karierze, a ja nadal będę się starał być coraz lepszy.

W lidze włoskiej grają także zawodnicy z Polski, np. Murek i Świderski? Mógłbyś coś o nich powiedzieć?

A.C:Uważam, że polscy gracze, tak samo jak Rosjanie i Czesi, są gotowi do gry w naszej lidze. Z fizycznego punktu widzenia są bardzo dobrze przygotowani, to bardzo dobrzy zawodnicy. Nabierają we Włoszech doświadczenia.

Czy jest coś, co mogłoby sprawić, że zagrałbyś w Polsce? W końcu Skra Bełchatów, mistrz Polski, grała w tym roku w Lidze Mistrzów po raz pierwszy i wypadła w tych rozgrywkach bardzo dobrze.

A.C:Aktualnie mam kontrakt z Sisley`em i zamierzam grać tu jeszcze przez najbliższych kilka lat. Potem… kto wie co się może zdarzyć…

Dziękuję ślicznie.

A.C: Ja również i pozdrawiam polskich kibiców.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved