Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wisła Kraków lepsza od Sokoła Chorzów

Wisła Kraków lepsza od Sokoła Chorzów

fot. archiwum

Wisła Kraków przerwała złą passę, wygrywając 3:1 w meczu 23. kolejki I ligi kobiet, z będącym w dużym kryzysie Sokołem Chorzów. Po tej wygranej, krakowianki raczej nie muszą się już martwić o I-ligowy byt.

Początek pierwszej odsłony był bardzo wyrównany aż do stanu 4:4. W tym momencie w polu zagrywki pojawiła się Agnieszka Seta . Przy jej zagrywce Wisła zdobyła pięć punktów i zaczęła kontrolować przebieg gry. Jednak nie na długo. Przy stanie 11:16 nastąpił zryw w drużynie z Chorzowa. Nieźle ustawiany blok, a do tego dobre ataki Kseni Wysokiej i na tablicy świetlnej pojawił się ponownie wynik remisowy. Tak wyrównana walka toczyła się aż do stanu 22:22. Silne ataki Magdaleny Piątek i Agnieszki Sety oraz fatalny błąd Patrcji Młodzieniewskiej i to krakowianki wygrały tego seta 25:23

 

Druga partia meczu należała już wyłącznie do gospodyń, które wręcz zmiażdżyły przyjezdne. Karkowianki zagrały uważnie w obronie, a do tego celnie zbijały Seta, Piątek, czy Kolendowska. Zmiany w szeregach Sokoła poprzez wprowadzenie Basi Furtak czy Kariny Grząby nie zmieniły sytuacji na boisku i Wisła wygrała ta partię 25:9!.



 

Trzeci set miał już całkiem inny przebieg. Na boisku pojawiła się etatowa rozgrywająca Sokoła Zdzisława Kania i tym samym zmienił się obraz gry. Kibice byli świadkami bardzo długich wymian i kilku dobrych akcji w wykonaniu obu zespołów. Sokół w tej fazie gry popełniał mniej błędów w obronie, a ataki Moniki Konsek , Sandry Biernatek czy Kasi Gołdy powodowały spustoszenie w szeregach gospodyń. Set skończył się ostatecznie wygraną chorzowianek 25:21.

 

W czwartym secie od początku przeważały już gospodynie, które wypracowały sobie kilkupunktową przewagę i nie oddały jej do końca. Gospodynie pustoszyły obronę Sokoła silna i techniczną zagrywką do tego świetnie atakowały Seta i Piątek. Wszystko to złożyło się na końcowy sukces Wisły, która wygrała tą partie 25:19 , i cały mecz 3:1.

 

Mecz zasłużenie wygrały krakowianki, które dominowały w każdym elemencie gry. Cały zespół zagra bardzo dobry mecz, choć na wyróżnienie zasługują grające dziś bardzo dobrze Agnieszka Seta i Magda Piątek. Ich postawa cieszy zarówno kibiców jak i trenera Ryszarda Litwina . Natomiast przed Sokołem trzytygodniowa przerwa z rozgrywkach. W tym czasie „Dzidkę” jak i cały zespół czeka wiele ciężkiej pracy. Miejmy nadzieje, że przyniesie ona wymierny efekty i zespół zacznie w końcu zdobywać punkty.

 

Na mecz do Krakowa chorzowianki przyjechały już pod wodzą nowej Pani trener Zdzisławy Kani , która przejęła zespół 7 marca. Debiut nie wypadł okazale, ale jak to mówią „pierwsze koty za płoty”. Zresztą jak to ujął trener Wisły Ryszard Litwin – Ryszard Bosek w swoim debiucie trenerskim w Jastrzębiu tez przegrał . Oby słowa trenera Litwina miały swoje odzwierciedlenie na boisku już w następnym meczu.

 

 

TS Wisła Kraków – SCS Sokół Chorzów 3:1 (25:23;25:9;21:25; 25:19)

 

Wisła: Kolendowska , Surma, Barbaszewska , Piątek, Seta, Hebda, Targosz(l) – Przybyło, Mitrega, Kunc

 

Sokół: Kaczmar,Konsek, Młodzieniewska, Wysocka, Gołda, Biernatek, Settnik(l) – Grząba, Kania, Furtak

 

Pomeczowe opinie:

 

Mecz okiem Prezesa Przemysława Reszki (Sokół):

 

Po ostatnich roszadach w zespole (zmiana trenera) widać było w meczu z Wisłą dużą chęć grania i wolę walki u naszych dziewczyn (to cieszy).Niestety nie przełożyła się na dobrą grę naszego zespołu(to martwi).Brakowało spokoju w grze, przez co Wiślaczki odskakiwały na kilka punktów, które ciężko było następnie zniwelować. Jednakże mam nadzieje, że zmobilizuje to dziewczyny do zademonstrowania lepszej siatkówki w kolejnych meczach. W meczu najlepiej zagrała w naszym zespole jak zwykle Monika Konsek, początkowo dojrzale rozgrywała Ani Kaczmar(niestety w drugim secie zabrakło w jej rozegraniach spokoju),brakło dobrej gry środkiem (słaby mecz Patrycji Młodzieniewskiej),poprawny występ naszej libero i Kasi Gołdy. Reasumując widać duże chęci do gry jednakże potrzebne jest jeszcze siatkarskie opanowanie i spokój i … dużo, dużo ciężkiej pracy.

 

 

Mecz okiem trenera Ryszarda Litwina (zebrane przez Roberta Błaszczyka i Sławka Pawlaka):

 

Dawno nie widzieliśmy tak dobrze grającej Wisły. Przerwa trwająca prawie trzy tygodnie pomogła ?

 

Ryszard Litwin: Każda przerwa ma dwie strony medalu. Wybija z rytmu- to jest niekorzystna strona, a druga- przez ten czas można potrenować, jeżeli ma się oczywiście pełny skład i przygotować się do kolejnych spotkań. Takich przerw generalnie w sezonie nie planowaliśmy, ale są, więc można je wykorzystać.

 

Kluczem do zwycięstwa była bardzo dobra gra skrzydłowych Magdy Piątek i Agnieszki Sety.

 

R.L: Agnieszka zagrała bardzo dobry mecz. Jej forma w ostatnich czasie zwyżkowała. Ja się bardzo cieszę, ponieważ ona wykorzystała sytuacje, jaka się nadarzyła w zespole by stać się podstawową atakującą. Udowodniła, że warto na nią trzeba stawiać .

 

Zatem miejsce w lidze jest już pewne.

 

R.L: Jeszcze nie jest takie pewne, mamy 3 punkty i cieszymy się z tego, ale mamy 7 meczów do rozegrania, a za nami cały czas bój o 11. miejsce. Ja się bardzo cieszę, że mamy te 3 punkty, dlatego że one nam dają pewien dystans. Na pewno nie jest tak, że już możemy przegrać wszystkie mecze i już się utrzymamy. W dalszym ciągu walczymy o punkty, każdy jest dla nas istotny. Być może za tydzień jak dobrze zagramy uda się nam coś zdobyć i na pewno będziemy dzięki temu spokojniejsi.

 

Kilka dni temu wiedzieliśmy, że w zespole Sokoła nastąpiła zmiana trenera. Jaka jest pana opinia na temat zmian trenerskich w trakcie sezonu ? Czy takie zmiany mogą wnieść coś pozytywnego ?

 

R.L: Z moich doświadczeń wynika, że każda tego typu zmiana jest pewnym bodźcem dla zespołu i przynajmniej pierwszy czy drugi mecz po zmianie zespół gra lepiej, chce się pokazać przed nowym trenerem. Ma coś do udowodnienia i te mecze zwykle wychodzą. Tutaj też się obawialiśmy tego meczu, ponieważ spodziewałem się, że zmiana spowoduje większe zaangażowanie, większą motywację zespołu. Tak z resztą też było, bo one po za drugim setem, kiedy stanęły, to w pozostałych walczyły i ciężko było zrobić na nich punkty. Nie wiem czy pozytyw tej zmiany jest, ale na dłuższą metę uważam, że zmiany w trakcie sezonu trenerów, do końca nie wiele wnoszą, bo one załatwiają sprawę na dwa czy jeden mecz, ale potem głównie wychodzi przygotowanie zespołu, ich umiejętności. Zależy, z jakiego powodu trener odchodzi. Ja znam panią trener Chaińską od wielu lat, znałem ją jeszcze jako zawodniczkę i uważam ją za dobrą zawodniczkę i fachowca. Może za długo tam była…6 lat. Trudno powiedzieć, jednak to nie nasza sprawa.

 

Zobacz również :

Wyniki 23. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved