Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Strefowe podsumowanie 17. kolejki LSK

Strefowe podsumowanie 17. kolejki LSK

Dalin Myślenice utrzymał się w lidze. W innych meczach: lider LSK nie stracił nawet seta, Nafta-Gaz pokonała AZS, a sensacyjne zwycię- stwo odniosła Gwardia, zachowując szansę na play-off. W Szczecinie są już pewne baraże.

Gwardii nie przeszkodziły pustki na trybunach w hali Orbita. Po emocjonującym pojedynku wrocławianki pokonały Stal Bielsko-Biała 3-2, ciesząc się bardzo ze zdobycia niezwykle cennych dwóch punktów. Znakomita postawa miejscowych zawodniczek w bloku i w obronie pola w końcowych dwóch partiach wpłynęła decydująco na zdobycie ważnych „oczek” w lidze. Najlepsze spotkanie w sezonie rozegrała Joanna Koprowska, która swymi trudnymi zagrywkami „rozbijała” przyjęcie rywalek a jej skuteczne ataki były znakomitym wsparciem w ofensywie dla Pauliny Gomułki i Katarzyny Mroczkowskiej. Dzięki tej wygranej wrocławskie siatkarki – z 12. punktami na koncie – zachowały szanse na awans do fazy play-off. Aby tak się stało muszą w przyszłą sobotę pokonać zespół Piasta Szczecin, czy ta ewentualna wygrana Gwardii wystarczy do spełnienia celu sezonu? Zależeć to będzie od postawy ich konkurentek w wyścigu o play-off, AZS-u Poznań i Stali Mielec. Zawodniczki Bielska przyjechały do Wrocławia po trzy punkty a „wywiozły” tylko jeden, taki efekt ich pracy nikogo nie „uszczęśliwił” w ekipie gości. Jednak Stal po tym weekendzie nie straciła czwartego miejsca w lidze a nawet zwiększyła swą przewagę nad piątą Muszyną o „oczko”. Słabiej w zespole gości zagrała w ataku Anna Podolec a najlepszego występu na pewno nie „zaliczyły” przyjmujące z Bielska: Staniucha, Jaszewska, Barszcz. Trener Jacek Skrok „mieszał” także z rozgrywającymi swej drużyny, ale żadna z „podających” zawodniczek nie miała zbyt wielu dobrych pomysłów na grę w ataku przyjezdnych. Za tydzień drużyna z Podbeskidzia nie może sobie pozwolić na „luz” w Poznaniu, bowiem muszynianki odgrażają się, że pokonają Centrostal, gdyby im się to udało zaatakują ponownie miejsce Stali (czwarte) w LSK.

Gwardia Wrocław – BKS Stal Bielsko-Biała 3-2 (22:25, 25:15, 14:25, 26:24, 15:12)



Więcej o meczu


W Pile w ten weekend planowano zrealizować dwa zadania za jednym „zamachem”, wygrać z AZS-em bez straty seta i przy „okazji” awansować na fotel lidera LSK w przypadku skutecznej gry Muszyny w Opatówku. Ani jednego z tych celów nie udało się jednak zrealizować podopiecznym trenera Jerzego Matlaka. Co prawda, Nafta wygrała za trzy punkty z poznaniankami, ale straciła set, którego może w końcówce rundy brakować Pile do pierwszego miejsca. Natomiast „stawianie” na efektywną grę Muszyny na wyjeździe to tak jakby liczyć na przyjście wiosny w miniony weekend. Solidny team z Piły musi swej szansy szukać w ostatniej kolejce, a póki co, jego gra pozwala na „spokojne” zdobywanie trzech punktów z takimi zespołami jak np. AZS AWF. Izabela Bełcik, Agnieszka Kosmatka czy Eleonora Dziękiewicz zawsze prezentują w miarę równy poziom gry, który powoduje, że mogą stracić set, najwyżej dwa, ale na końcu zazwyczaj schodzą do szatni jako zwyciężczynie. Nie inaczej było w tą sobotę w pilskiej hali, o ile gospodynie pozwalały trochę „poszaleć” poznaniankom to przyspieszenie w końcówkach, szczególnie w partiach numer 3 i 4 było „zabójcze” dla przyjezdnych. Trener Matlak jak zwykle, po takich spotkaniach, kręcił tylko głową z niezadowolenia po meczu, ale faktem jest to, że jego zawodniczki grają skutecznie, co mimo wszystko szkoleniowca Nafty na pewno cieszy. Zespół z Poznania walczył jak potrafił, ale jego wysiłki przyniosły tylko zwycięstwo w jednym secie za co w LSK, od tego sezonu, nie nagradzają punktami. Para „skrzydłowych” przyjezdnych Nykiel i Natanek mimo niezłej gry nie potrafiła zapewnić gościom choćby „oczka” nie mając na dodatek należytego „wsparcia” między innymi ze strony swych środkowych, Pycii i Koczorowskiej. Roman Murdza ma o czym myśleć po tym spotkaniu, bowiem AZS Poznań, jak zdobył trzynasty punkt w lidze 18.02 (14. kolejka LSK), tak do tej pory nie poprawił swego dorobku. Nie udała się ta „sztuka” również w Pile i sytuacja ósmej drużyny ligi stała się nieciekawa. Nad dziewiątą Gwardią, AZS AWF ma tylko punkt przewagi, a do Poznania w ostatniej kolejce przyjeżdża silny zespół BKS-u Bielsko-Biała. Trzynaście punktów może nie starczyć do tego, aby zagrać w play-off, wobec tego Swarzędz Meble S.A muszą nieźle „urządzić” Bielsko za tydzień.

PTPS Nafta Gaz – Piła – Swarzędz Meble S.A. AZSAWF Poznań 3-1 (25:21, 18:25, 25:20, 25:20)

Więcej o meczu


W Opatówku, jak zazwyczaj, Grześki były mało gościnne, tym razem „padło” na chimeryczny zespół z Muszyny. „Mineralne” nie powtórzyły „dobrego” wyniku ze spotkania w Pucharze Polski (3-2 dla Grześków). Trzy sety wystarczyły, aby Igor Prielożny dopisał swojej drużynie komplet punktów i …dalej wygodnie siedział w fotelu lidera LSK. Wynik jednak tej konfrontacji jest trochę mylący jeśli chodzi o przebieg gry. Ponieważ podopieczne Bogusława Serwińskiego stawiły poważny opór w dwóch pierwszych partiach. Kaliszanki musiały się ciężko napracować na parkiecie, szczególnie w drugiej odsłonie, w której przyjezdne prowadziły już 13-7. Ale, jak to bywa w drużynie lidera ligi, gdy jest trudno do akcji „wkracza” wtedy zagrywka Grześków (najsilniejsza w lidze), która już z niejednej opresji ratowała Mistrzynie Polski. Tym razem rozpoczęła popis Anna Woźniakowska (w Miliczu w podobnej sytuacji świetnie zagrywała Edyta Kucharska a w Mielcu, Anna Barańska), podjęły „pałeczkę” wspomniane Kucharska i Barańska a jakby tego było mało, swoje „trzy grosze” dodała wprowadzając świetnie piłkę do gry Julia Kuczko. I jak tu grać z takim zespołem? Nie wiedziały tego również muszynianki i musiały pogodzić się z tym, że piąte miejsce na razie jest szczytem ich dokonań w lidze. Drobnego urazu przy okazji tego spotkania nabawiła się Joanna Mirek a w efekcie Muszyna musiała grać ostatniego seta trochę inną „szóstką” co skończyło się nienajlepiej dla gości (25-16). Muszynianka zapowiada dalszą walkę o czwarte miejsce w lidze i te zapowiedzi trzeba traktować poważnie, gdyż zespół z Podkarpacia we własnej hali potrafi wykorzystywać swój potężny potencjał. Natomiast trudno przypuszczać, że Grześki dadzą sobie odebrać prowadzenie w LSK w meczu z Myślenicami. Wobec tego to sobotnie zwycięstwo przypieczętowało raczej pierwsze miejsce dla Mistrzyń Polski przed fazą play-off.

Grześki Kalisz – Muszynianka Muszyna 3-0 (25:23, 25:22, 25:16)


Ten mecz zapowiadał się jako bardzo ciekawe spotkanie 17. kolejki i patrząc na wynik końcowy takie oczekiwania niewątpliwie spełnił. Podobnie jak w pierwszej rundzie, Piast Szczecin i Dalin Myślenice spotkanie rozstrzygnęły dopiero w piątym secie, tym razem jednak wygrał Dalin, rewanżując się Piastowi za porażkę „u siebie”. Sympatyków siatkówki w Szczecinie rezultat meczu bardzo zmartwił, bo oznaczał on, że Piast jednak zagra w barażach LSK. Początek był bardzo optymistyczny dla beniaminka ligi, ponieważ pierwsza partia wygrana do 25-ciu, świadczyła, że gospodynie są dobrze mentalnie przygotowane do stoczenia boju „o życie”. Niestety dla nich, to one przegrały kolejne dwie odsłony, choć doprowadzenie do tie-breaku dawało jeszcze szanse na uzyskanie przynajmniej dwóch punktów. Najgorsze jednak dopiero było przed miejscowymi siatkarkami, bowiem prowadząc 3-0 i 7-3 w piątej partii dały sobie „wydrzeć” zwycięstwo, ostatecznie pogrążając się w „mrokach” baraży. Trener Jerzy Taczała zapewne nie może sobie darować straty sporej przewagi w secie „prawdy” a jego teoria o „falowości” siatkówki, w tej partii, znalazła potwierdzenie. Myśleniczanki „przełamały” swoją początkową niemoc w ostatnim secie, „zabierając” Piastowi – jeden – niezwykle istotny punkt. Przed tym meczem drużyna spod Krakowa też nie mogła o sobie powiedzieć, że czuje się komfortowo, ponieważ Gwardia, po swym nieoczekiwanym zwycięstwie, była w tabeli tuż, tuż. Jak wpłynęła ta sytuacja na mobilizację Dalinu? Zostanie to zapewne tajemnicą Jerzego Bicza i jego podopiecznych, niemniej dwa punkty „pojechały” do Myślenic a zwycięstwo to oznaczało, że Dalin na pewno zagra w fazie play -off. Dla Piasta pozostała tylko walka o przeciwnika w barażach, a patrząc na tabelę, wydaje się, że Gwardia pasowałaby szczeciniankom najbardziej, bowiem w przypadku zwycięstwa za tydzień we Wrocławiu, podopieczne Jerzego Taczały mogłyby się korzystniej „ustawić” do tych traumatycznych spotkań o prawo gry z drugim zespołem I ligi. Władze LSK pozwoliły wcześniej na przełożenie ważnego spotkania między Dalinem a Mielcem, mecz ten ma się odbyć w środku tego tygodnia. Dla Dalinu będzie on ważny tylko w kontekście zajęcia wyższego miejsca przed play-off. Natomiast Mielec nie jest jeszcze pewny utrzymania się w lidze. Zawodniczki Jacka Wiśniewskiego ponadto muszą pamiętać, że sezon wstecz „przyczyniły się” do gry Myślenic w barażach, wobec tego mogą oczekiwać wyjątkowego nastawienia swych rywalek przed tym spotkaniem w myśl przysłowia „Jak Kuba Bogu tak Bóg…Kubańczykom”.

Piast Szczecin – Dalin Myślenice 2-3 (27:25, 22:25, 16:25, 25:23, 9:15)

Więcej o meczu


Spotkanie bydgoszczanek ze Stalą Mielec zostało rozegrane awansem 12.02 ze względu na udział zespołu Centrostalu w Final Four Pucharu Top Teams, w którym zawodniczki wicemistrza Polski zajęły ostatecznie czwarte miejsce.

Centrostal Bydgoszcz – Stal Mielec 3:1

(25:16, 23:25, 25:17, 25:12)

Wyniki i tabela LSK

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved