Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Serwisem w rywala

Serwisem w rywala

W meczu 28. kolejki I ligi mężczyzn, Skra II Bełchatów wygrała na swoim parkiecie 3:1 z BBTS-em Bielsko-Biała. Gospodarze wygrali ten mecz przede wszystkim dzięki piekielnie mocnemu serwisowi.

Początek pierwszej partii rozpoczął się szczęśliwie dla drużyny przyjezdnej. Bielszczanie dość szybko odnaleźli się w nowej sali, a przybyła wraz z nimi liczna grupa sympatyków pozwoliła poczuć się podopiecznym Jaroslava Vlka niczym jak u siebie w domu. Po kilku dobrych akcjach Petra Tholta oraz wtórującego mu ze środka Bartosza Węgrzyna, BBTS objął czteropunktową przewagę. W tym momencie szkoleniowiec gospodarzy, Sławomir Augustyniak poprosił o czas dla swoich graczy. Decyzja ta okazała się nad wyraz trafną, bowiem już po chwili bełchatowianie zaczęli błyskawicznie odrabiać straty, doprowadzając do wyrównania 7:7, a następnie wyszli na kilkupunktowe prowadzenie, 14:11. Od tego momentu gra toczyła się pod dyktando energetyków, którzy narzucając rywalowi swój styl grania, sukcesywnie powiększali przewagę punktową nad BBTS. Skra wygrała tą partię 25:19.

Druga odsłona sobotniego pojedynku rozpoczęła się analogicznie do poprzedniej. Tym razem to Skra rozpoczęła od mocnego uderzenia, punktując rywala. Mniej więcej od stanu 12:11 dla gospodarzy, gra wyrównała się. Obie drużyny naprzemiennie zdobywały cenne oczka, nie mogąc wyjść na większe, niż tylko jedno czy dwupunktowe prowadzenie. W drużynie gości świetnie spisywał się Zbigniew Żurek, który raz po raz przebijał się przez podwójny blok bełchatowian. To właśnie on przy stanie po 23 skutecznie uderzył z lewego skrzydła, tym samym dając swemu zespołowi pierwszą piłkę setową. Po chwili jednak skutecznie odpowiedział mu Dominik Witczak, a na tablicy wyników pojawił się kolejny już remis, po 24. Drugą partię zakończył świetnie dysponowany Żurek, posyłając asa serwisowego w pole rywala. BBTS wygrał tego seta 26:24 i wyrównał stan meczu na 1:1.



Set trzeci z pewnością na długo pozostanie w pamięci bielszczan, bowiem przegrali oni tą partię do 12, nie podejmując praktycznie żadnej walki. Skra bez większych problemów wypunktowała rywala, obnażając przy okazji wszystkie jego słabe strony. Bełchatowianie zagrali koncertowo, przede wszystkim serwisem. Z pewnością ten element w znacznym stopniu przyczynił się do wygranej energetyków w tym meczu. Nieczęsto zdarza się aby stojący w polu zagrywki zawodnik, posłał w pole rywala trzy asy serwisowe pod rząd. Jak to zrobić? Zapytajmy Bartłomieja Neroja, któremu ta sztuka udała się we wczorajszym pojedynku dwukrotnie, najpierw w trzecim, a następnie w czwartym secie. Do atomowej zagrywki gospodarze dołożyli jeszcze piekielnie mocne ataki ze skrzydeł, gdzie na przemian brylowali Dominik Witczak oraz Grzesiek Klimek, a także ze środka gdzie prym wiódł Robert Skolimowski.

Czwarta partia ponownie należała do gospodarzy, którzy nie pierwszy już raz nie dali dojść do głosu swym kolegom z BBTS. Przy stanie 2:0 dla Skry, w polu zagrywki pojawił się Bartek Neroj, który powtórzył swój wyczyn z poprzedniego seta, wbijając w parkiet rywala trzy asy serwisowe pod rząd. Wyraźnie zdenerwowany takim obrotem spraw szkoleniowiec Bielska, poprosił o czas. Nie wiadomo co powiedział on wówczas swoim zawodnikom, jednak okazało się to strzałem w dziesiątkę. Po chwili na tablicy świetlnej pojawił się remisowy wynik 6:6, a klub kibica BBTS po raz kolejny zerwał się do głośnego dopingu swych ulubieńców. Po dość długim okresie wyrównanej walki punkt za punkt (10:9, 15:14, 17:16) Skra zwiększyła swoje tempo, sukcesywnie powiększając swą przewagę. Klimek z Bartodziejskim utrzymywali przyjęcie na wysokim poziomie, dzięki czemu Bartłomiej Neroj mógł mądrze rozdzielać piłki, gubiąc przy tym blok rywali. Ostatnie słowo w tym meczu należało do gospodarzy, a konkretnie do Grześka Klimka, który wybił piłkę po bloku w aut, zdobywając 25 punkt dla swojego zespołu. Skra wygrała tą partię 25:19 i cały mecz 3:1.

Podsumuwując Skra wygrała ten mecz przede wszystkim dzięki swej piekielnie mocnej zagrywce, która pozostawiała praktycznie bez żadnych szans przyjmujących BBTS. W drużynie gospodarzy świetne spotkanie rozegrali Witczak z Klimkiem (notabene najlepsza polska para w Starych Jabłonkach), a także Bartek Neroj, który siał postrach w szeregach bielszczan w momencie kiedy pojawiał się w polu zagrywki. Z kolei w ekipie przyjezdnych na wielkie brawa zasługują atakujący Petr Tholt oraz przyjmujący Zbigniew Żurek.

Skra II Bełchatów – BBTS Bielsko-Biała 3:1

(25:19, 24:26, 25:12, 25:19)

Składy drużyn:

Skra Bełchatów: B. Neroj, Klimek, Dłubała, Skolimowski, Zajder, Witczak, Błoński (l) oraz Bartodziejski

BBTS Bielsko-Biała: Fijałek, Żurek, Bielicki, Węgrzyn, Tholt, Piekarczyk, Jaszewski (l) oraz Golec, Uliński

Zobacz również:

Wyniki 28. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved