Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Delecta wiceliderem

Delecta wiceliderem

Siatkarze AZS PWSZ Nysa po kolejnej porażce stracili na rzecz Delecty/Chemika pozycję wicelidera I ligi. Bydgoszczanie chcąc ją utrzymać do końca rundy zasadniczej muszą jednak wygrywać za 3 punkty.

„Chemicy” w ubiegłą środę łatwo uporali się ze Skrą II Bełchatów (3:0) i niespodziewanie męczyli się w piątkowy wieczór z BBTS Bielsko-Biała. Trener Wiesław Popik bardzo żałował, że jego podopieczni po łatwych zwycięstwach w dwóch pierwszych setach, na własne życzenie, zafundowali sobie horror i stracili punkt. – Jego utrata może mieć dla nas przykre konsekwencje na koniec rundy – podkreślał z naciskiem.

Zadyszka spadkowicza



Okazuje się, że nie tylko bydgoszczanie tracą punkty. Dotychczasowy wicelider AZS Nysa, spadkowicz z PLS który pokonał Delectę u siebie 3:1 i w hali „Łuczniczka” 3:0, też złapał zadyszkę. Przed 2 tygodniami męczył się ze Skrą II, by w końcu wygrać 3:2. W poprzedniej kolejce było jeszcze gorzej, gdyż przegrał 2:3 w Hajnówce, a w sobotę kibice z Nysy musieli przełknąć kolejną gorzką pigułkę. We własnej hali AZS musiał uznać wyższość, także 2:3, walczącej o awans do play off Avii Świdnik. Te rozstrzygnięcia sprawiły, że Delecta Chemik zrównała się z rywalem punktami, a że ma lepszy bilans setów (Chemik – 2,071, Nysa – 1,794) awansowała na 2 miejsce. Czy zdoła je utrzymać? Zadanie nie będzie łatwe, gdyż w najbliższych kolejkach bydgoszczanie zmierzą się z pogromcami AZS. Chemicy już w środę zagrają na wyjeździe z „żubrami” z Hajnówki, a w sobotę podejmą Avię, w której występuje doskonale znany bydgoskim kibicom, wychowanek Chemika – Wojciech Kaźmierczak, który będzie pewnie chciał udowodnić działaczom, że popełnili błąd rezygnując z jego usług.

Niepokój Kocika

Wiem, że czeka nas ciężka przeprawa, doceniamy klasę rywali, lecz chcemy zdobyć w tych, jak i pozostałych do końca rundy oraz w play off meczach, komplet punktów – zapewnia trener Popik. – Zbliża się decydujący etap rozgrywek, a więc forma zespołu powinna powoli osiągać apogeum. Oby tylko kontuzjowani zawodnicy szybko wrócili do zdrowia. Martwi mnie szczególnie nieobecność w zespole Krzyśka Kocika. Zanim przytrafiła mu się kontuzja nogi był niezawodny w ataku. Teraz, gdy nieźle w tym elemencie prezentuje się Marcin Lubiejewski oraz czwórka środkowych, mielibyśmy pokaźną „siłę ognia”.

Zaniepokojony jest też sam Kocik. – Myślałem, że z nogą jest już wszystko w porządku. Rozpocząłem nawet lekkie treningi, lecz ból odezwał się ponownie. W poniedziałek czeka mnie zatem kolejna wizyta u dr. Lachowicza. Muszę wyleczyć się przynajmniej do play off, choć mam nadzieję, że stanie się to wcześniej. Bardzo się denerwuję filmując grę kolegów z trybun. Jedyna pociecha, że w tej sytuacji mam „pod okiem” małżonkę. Czekamy na potomka, a termin rozwiązania to początek marca, a więc za kilka dni.

Poza meczami z Pronarem i Avią, bydgoski zespół zagra jeszcze na wyjeździe z Olimpią Sulęcin i w ostatnim meczu rundy zasadniczej w Mławie z Zawkrze oraz Bzurą Ozorków u siebie. Z kolei Nysa zmierzy się na wyjeździe z Olimpią, Zawkrze i SMS I PZPS oraz u siebie z Bzurą i Energetykiem.

źródło: Gazeta Pomorska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved